Sprzedaż kont bankowych "na słupa"

  • Autor wątku Autor wątku wojciech2154
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
W

wojciech2154

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2017
Odpowiedzi
4
Witam. Mam pytanie: czy sprzedaż dostępu do kont bankowych jest nielegalna? Jeśli tak, to gdzie można zgłosić takie osoby jak tutaj:***mod***? Takich ogłoszeń jest mnóstwo!
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
To pytanie lepiej pozostawic bez odpowiedzi.
Niestety.
 
Szczególnie, że zapewne spora część tych ofert to zwykłe oszustwa. Po prostu poszkodowani nie zgłaszają, bo nie ma się czym chwalić. Jakaś płatność z góry, paczkomaty... W razie jak wpłacisz i nic nie dostaniesz to pewnie sprzedawcy szukaj, jak igły w stogu siana.
 
Ostatnia edycja:
No to może i nie. Ale i tak takie rzeczy... Nie widzę legalnych zastosowań do zakupu takiego konta bankowego.
 
Rozumiem, że nie ma żadnego paragrafu, pod który można by takich cwaniaków podczepić? :mad:
 
Nie widzę w samej sprzedaży nic nielegalnego. W korzystaniu z takiego konta - już owszem.
 
Od zarzutu do skazania droga daleka. Bo zależy w czym pomocnictwa. Ale tak, interes mocno śmierdzący. Natomiast jak słusznie zauważyłeś - dopiero w tym momencie. Sama sprzedaż jako sprzedaż jest legalna. Na dobrą sprawę to jak z "dokumentami kolekcjonerskimi" - doskonale wszyscy wiemy, po co się je kupuje. Doskonale też wiemy, że tą naklejkę, świadczącą o fakcie, że jest to dokument kolekcjonerski, odkleja się bez problemu. I? Wszystko jest legalnie - z punktu widzenia sprzedającego.
 
nie do końca tak....sprzedać konta jakie takiego nie można bo rachunek bankowy nie jest rzeczą w rozumieniu KC w związku z czym nie może być przedmiotem umowy sprzedaży...
 
Dobrze - wziąć pieniądze za przekazanie dokumentów. Fakt - "sprzedać" to pojęcie potoczne.
 
Markiz32 napisał:
... nie jest rzeczą w rozumieniu KC w związku z czym nie może być przedmiotem umowy sprzedaży...
Na jakiej podstawie uważasz, że tylko rzeczy podlegają sprzedaży :?:

Prawa majątkowe też nie są rzeczą.
 
może zapisalem to nieprecyzyjnie....ale grunt że rachunek bankowy nie może być przedmiotem umowy sprzedaży....

Syphar napisał:
Dobrze - wziąć pieniądze za przekazanie dokumentów. Fakt - "sprzedać" to pojęcie potoczne.
przekazanie dokumentów nie zmienia prawa własności...ani nie zmienia stron umowy z bankiem ...
 
Ostatnia edycja:
Zgadza się. Na tym polega cały, nie pisany w takich ogłoszeniach wprost, cel tej "sprzedaży". A kto i po co to kupuje, to myślę, że wiadomo. I nie należy tego pisać, żeby nikomu dziwne myśli do głowy nie przychodziły. Bo jak pisałem - legalnych zastosowań nie widzę. Nic nielegalnego w przekazaniu dokumentów również.
 
uważasz że :
1) przekazywanie (handel danymi osobowymi) danych osobowych i adresowych właściciela rachunku przez sprzedającego osobie trzeciej bez zezwolenia jest legalne?
2) pomocnictwo poprzez przekazanie dokumentów, kart, kodów itp do wyłudzeń to nic nielegalnego?
3) ukrywanie dokumentów w postaci umów , kodów, kart uprawniających do wypłaty pieniędzy z bankomatu przez sprzedającego jako osobę nie mającą prawa tymi dokumentami wyłącznie rozporządzać jest legalne?
4) biorąc pod uwagę że posługiwanie się czyjąś kartą płatniczą zgodnie z orzecznictwem SN stanowi występek kradzieży z włamaniem , ukrywanie, sprzedaż, takiej karty przez jest legalna?
5) biorąc pod uwagę że właścicielem karty płatniczej jest bank sprzedaż i przekazywanie karty bez zgody banku osobie trzeciej jest legalne ?

itp itd....
 
Ostatnia edycja:
1. Za zgodą zainteresowanego owszem.
2. Pomocnictwo w wyłudzeniu jest karalne. Ale już nie w każdym wykroczeniu/przestępstwie skarbowym. Przekazując dokumenty, karty, kody osoba przekazująca nie wie, do czego posłużą. Niekoniecznie do wyłudzenia. Np. przy hazardzie przez internet nie mam pewności, czy pomocnictwo jest karalne. Nie wspominając, że chyba nie chcesz stawiać zarzutów pomocnictwa sprzedawcom kolekcjonerskich dowodów osobistych? No to tu to samo.
3. Za zgodą zainteresowanego owszem.
4. Za zgodą zainteresowanego owszem.
5. Kwestia cywilna, a nie karna, niech bank pozywa.

Powyższe - cały czas przy załozeniu pełnej zgody "słupa". A o taką nietrudno. Malo tego - w sumie odwołuję slowa, że nie widzę legalnych zastosowań. Widzę jedno. Ale nie podam publicznie, żeby nie ułatwiać przestępcom składania wyjaśnień.
 
Ostatnia edycja:
ustalmy jedno -
a)na podstawie umowy z bankiem właściciel rachunku nie ma prawa przekazywać danych dotyczących rachunku, kart, kodów itp innej osobie ......
b) brak jest możliwości skutecznej i zgodnej z prawem sprzedaży rachunku bankowego....
c) ewentualne umowy sprzedaży o jakich się czyta w sieci nie rodzą skutków prawnych ....i zgoda "słupa" jest bez znaczenia....
 
a) sprawa cywilna
b) fakt, niefortunnie użyłem slowa sprzedaż rachunku, tak samo jak sprzedawca w owym portalu. Przekazanie dokumentów.
c) zgadza się. Ale zgoda ta ma znaczenie w kwestii wystąpienia, bądź nie, pomocnictwa w przestępstwie, do jakiego takie konto mogłoby ewentualnie posłużyć.

Krótko mówiąc - na podstawie samej treści ogłoszenia nie da się jednoznacznie orzec, że osoba je wystawiająca ma zamiar popełnić czyn zabroniony, chociaż na miejscu policji widząc coś takiego z pewnością starałbym się ustalić, czemu takie rachunki mają służyć - bo z dużym prawdopodobieństwem czynom karalnym. Niemniej - sama treść ogłoszenia nie wskazuje na to jednoznacznie, a co za tym idzie - ogłoszenie jako takie jest leagalne pod względem karnym i wątpliwe cywilnie. Dodatkowo akurat to, które wstawiono, a moderator wymoderował - o ile czytałem było ewidentną próbą oszustwa. No ale to osobny temat, załóżmy, że ktoś by rzeczywiście "sprzedawał" - wtedy moim zdaniem per se czynu zabronionego nie popełnia.
 
nie ważna jest kwestia dochodzenia roszczeń ....jest to nielegalne ....
 
OK. To teraz wprost podrzuć pytającemu odpowiedź na:
Rozumiem, że nie ma żadnego paragrafu, pod który można by takich cwaniaków podczepić?
Bo zapewne znajdziesz stosowny art z kk lub kw? Nie? No raczej nie. Na podstawie samej treści, oczywiście. Bo jako policjant, dysponując stosownymi uprawnieniami, w 5 minut udowodniłbyś prawdopodobnie, że "sprzedający" popełnia czyn zabroniony za pomocą prostego kontaktu z nim (bo na 99% popełnia), ale nie wynika to wprost z treści ogłoszenia, a co za tym idzie obstaję przy fakcie, że samo jego zamieszczenie jest legalne, tak samo jak dokonanie transakcji pod pewnymi warunkami. Nie każde złamanie umowy cywilnej stanowi czyn karalny.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra