Sprzedaz kradzionego samochodu?

  • Autor wątku Autor wątku adassc
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

adassc

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
3
Witam, mam takie pytanie. Sprzedalem samochod ktory administracyjnie nie byl kradziony (tak przypuszczam) dokonalem rejestracji samochodu bez zadnego problemu, jednak gdy nie dawno sprzedalem samochod terazniejszy wlasciciel mowi ze numery nadwozia sa jakby na nowo zamontowane i samochod pochodzi z kradziezy. Chce mi zwrocic samochod. Zatem mam pytanie co mi grozi prawnie jezeli odmowie anulowania umowy i przyjecia samochodu spowrotem. Dodaje ze mam komplet umow od kogo kupilem i od kogo kupil wczesniejszy wlasciciel ode mnie (na umowach jest caly czas ten sam numer nadwozia). Bardzo prosze o pomoc, bo nie wiem co z tym teraz zrobic.
 
adassc napisał:
terazniejszy wlasciciel mowi ze numery nadwozia sa jakby na nowo zamontowane.
Ja jakby wygrałem w toto-lotka w zeszłym tygodniu tylko kasa jakoś nie przychodzi.;) Jeśli facet uważa, że samochód pochodzi z kradzieży to niech idzie zgłosić sprawę na policję. Ulgając jego argumentacji i uniważniając umowę niejako przyznajesz się do winy. Jak na razie to nic nie wiesz. Może gość się po prostu rozmyślił i szuka pretekstu.
Nawet jeśli coś manipulowano w rejonie numerów nie oznacza to, że samochód pochodzi z kradzieży. Kilka lat temu powiedzmy, że yłem związany z motoryzacją. Kolega kupił samochód. Oglądaliśmy dokłądnie numery nadwozia i wyszło nam, że nie są oryginalne. Prawdopodobnie zrobiono przeszczep. Zgłosiliśmy sprawę na policję. Jakiś czas trwało dochodzenie. Umorzono je. Stwierdzono, że co prawda numery nie są oryginalne ale w żaden sposób nie można dojść jakie były uprzednio tzn. znaleźć ewentualnego, prawowitego właściciela.
 
Ostatnia edycja:
Zalozmy ze gosciu zlozy sprawe na policje (wole obstawic teraz najgorszy wypadek) i wyjdzie ze numery byly zamienione. Czy mi cos grozi w prawie karnym?
 
Powrót
Góra