W
Wojtek1987rok
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2016
- Odpowiedzi
- 26
Witam, mój problem polega na tym, że na aukcji internetowej wystawiłem na sprzedaż praktycznie nowego laptopa w stanie idealnym, sprawnego w 100 procentach. Dodałem w opisie że przepracowałem na nim MOŻE 20 godzin (strzeliłem tak na oko). Cena nowego to 3600 zł. Laptop w chwili sprzedaży miał 5 miesięcy. Kupił go pewien człowiek za 2900 zł. Czyli jak na swój stan bardzo atrakcyjna cena. Laptop nie miał żadnych śladów użytkowania, jak nóweczka. Kiedy go otrzymał, na drugi9 dzień zaczął mi wymyślać, że laptop nie jest sprawny. Że karta graficzna nie działa poprawnie. Co oczywiście jest nie prawdą ponieważ wysłałem mu sprawniutki sprzęcik. Poprosiłem o dowód, że karta graficzna nie działa. Poprosiłem o informację jaki wpis widnieje, w menadżerze urządzeń przy pozycji karty. Odpisał że karta jest napisane że karta działa poprawnie. Wiec mu tłumacze że wszystko0 jest ok. A on dalej w zaparte, że nie działa poprawnie. Prosiłem go w takim razie o przesłanie screena z dowodem, że karta nie działa poprawnie. Nie otrzymałem tego screena pomimo wielokrotnych próśb. Dwa dni był spokój i znów się odezwał ze screenem że go oszukałem, ponieważ sprawdził programem do odczytu danych z dysku że dysk przepracował 158 godzin a nie 20 tak jak pisałem. Tylko że w aukcji napisałem, że MOŻE przepracowałem na nim 20 godzin. Było to moje przypuszczenie, a nie zapewnienie. Czy w związku z tym może żądać ode mnie zwrotu pieniędzy? Przecież otrzymał towar jak w opisie, że mało używany, sprawny w stanie idealnym. Poza tym, sam mógł przez ten czas nabić około 90 godzin pracy. Proszę o pomoc, bo facet jest męczący i próbuje zrobić ze mnie oszusta. Tylko, że uczciwie sprzedałem mu praktycznie nowiutkiego laptopa ledwo co używanego w stanie idealnym za bezcen w tym wypadku.