M
Mc21
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2012
- Odpowiedzi
- 3
Witam
To mój pierwszy post na tym forum, nie wiem czy we właściwym wątku jeśli nie, to bardzo przepraszam.
Mam pewne wątpliwości odnośnie podatku od sprzedaży na aukcjach
internetowych, tzn. w internecie można znaleźć dużo sprzecznych
informacji. Ogólnie sytuacja wygląda tak, że w roku 2011 zostało
sprzedanych około 200 przedmiotów, jednak wszystkie przedmioty należały
do mnie, tzn. nie były kupowane w celu odsprzedania i uzyskania w związku
z tym zysku, niektóre przeleżały w moim domu wiele lat. Większość to po prostu były przedmioty obecnie już nieużywane (zabawki, książki, plakaty, podręczniki szkolne, kolekcje gazet, różności,), które zostały wystawione na aukcję w celu pozbycia się ich. Poza 4 książkami wszystkie przedmioty posiadane były dłużej niż pół roku(rozumiem, że tutaj jest konieczność rozliczenia się, z tego mimo iż była tu strata). Niestety na większość przedmiotów nie posiadam żadnych dowodów zakupu, żadnych paragonów itp. Przedmioty na aukcje były wystawiane dość często, co może świadczyć o ciągłości (od czerwca 2011 do marca 2012, często było wystawione po ok.40-50aukcji, były nawet momenty, że było ich więcej), jednak sprzedaż nie miała na celu uzyskania zysku, bo przecież większość przedmiotów była sprzedawana po sporo niższej cenie niż ta za którą zostały kiedyś zakupione. Łącznie w roku 2011, że sprzedaży uzbierało się ok. 7,5tys. w tym pewnie ok.1,5tys. to koszty poniesione na wysyłki przedmiotów.
I teraz mam pytania:
1.Czy trzeba odprowadzić od tej kwoty jakiś podatek? Jeśli tak, to gdzie to
trzeba zaznaczyć?
2.W internecie wyczytałem (dziś też taką odpowiedź usłyszałem), że moja sprzedaż podchodzi pod działalność gospodarczą, gdyż była ciągłość, była to sprzedaż zorganizowana i nastawiona na uzyskanie zysku... Czy tak jest faktycznie, skoro sprzedawałem własne prywatne rzeczy, natomiast nie było tak bym kupował przedmioty a następnie je odsprzedawał. Zaczynając sprzedaż nie spodziewałem się, że uzbiera się taka kwota, po prostu na bieżąco wystawiałem, to czego akurat postanowiłem się pozbyć, w życiu nie pomyślałbym, że sprzedaż swoich własnych rzeczy podchodzi pod działalność gospodarczą... Jeśli jednak jest to działalność gospodarcza, to co w związku z tym trzeba zrobić? Rozumiem, że wtedy po pierwsze muszę rozliczyć się z tego co udało się zarobić, ale czy grożą jakieś kary za sprzedaż bez zarejestrowanej działalności gospodarczej?
Bardzo zależy mi na szybkiej odpowiedzi, zależy mi by jak najszybciej zaistniałą sytuację wyjaśnić, po prostu nie chcę mieć w związku z tym problemów w przyszłości.
Pozdrawiam
To mój pierwszy post na tym forum, nie wiem czy we właściwym wątku jeśli nie, to bardzo przepraszam.
Mam pewne wątpliwości odnośnie podatku od sprzedaży na aukcjach
internetowych, tzn. w internecie można znaleźć dużo sprzecznych
informacji. Ogólnie sytuacja wygląda tak, że w roku 2011 zostało
sprzedanych około 200 przedmiotów, jednak wszystkie przedmioty należały
do mnie, tzn. nie były kupowane w celu odsprzedania i uzyskania w związku
z tym zysku, niektóre przeleżały w moim domu wiele lat. Większość to po prostu były przedmioty obecnie już nieużywane (zabawki, książki, plakaty, podręczniki szkolne, kolekcje gazet, różności,), które zostały wystawione na aukcję w celu pozbycia się ich. Poza 4 książkami wszystkie przedmioty posiadane były dłużej niż pół roku(rozumiem, że tutaj jest konieczność rozliczenia się, z tego mimo iż była tu strata). Niestety na większość przedmiotów nie posiadam żadnych dowodów zakupu, żadnych paragonów itp. Przedmioty na aukcje były wystawiane dość często, co może świadczyć o ciągłości (od czerwca 2011 do marca 2012, często było wystawione po ok.40-50aukcji, były nawet momenty, że było ich więcej), jednak sprzedaż nie miała na celu uzyskania zysku, bo przecież większość przedmiotów była sprzedawana po sporo niższej cenie niż ta za którą zostały kiedyś zakupione. Łącznie w roku 2011, że sprzedaży uzbierało się ok. 7,5tys. w tym pewnie ok.1,5tys. to koszty poniesione na wysyłki przedmiotów.
I teraz mam pytania:
1.Czy trzeba odprowadzić od tej kwoty jakiś podatek? Jeśli tak, to gdzie to
trzeba zaznaczyć?
2.W internecie wyczytałem (dziś też taką odpowiedź usłyszałem), że moja sprzedaż podchodzi pod działalność gospodarczą, gdyż była ciągłość, była to sprzedaż zorganizowana i nastawiona na uzyskanie zysku... Czy tak jest faktycznie, skoro sprzedawałem własne prywatne rzeczy, natomiast nie było tak bym kupował przedmioty a następnie je odsprzedawał. Zaczynając sprzedaż nie spodziewałem się, że uzbiera się taka kwota, po prostu na bieżąco wystawiałem, to czego akurat postanowiłem się pozbyć, w życiu nie pomyślałbym, że sprzedaż swoich własnych rzeczy podchodzi pod działalność gospodarczą... Jeśli jednak jest to działalność gospodarcza, to co w związku z tym trzeba zrobić? Rozumiem, że wtedy po pierwsze muszę rozliczyć się z tego co udało się zarobić, ale czy grożą jakieś kary za sprzedaż bez zarejestrowanej działalności gospodarczej?
Bardzo zależy mi na szybkiej odpowiedzi, zależy mi by jak najszybciej zaistniałą sytuację wyjaśnić, po prostu nie chcę mieć w związku z tym problemów w przyszłości.
Pozdrawiam