Sprzedaż programu komputerowego

  • Autor wątku Autor wątku majck
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

majck

Użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
78
Witajcie!
Mam pytanie, chciałbym sprzedawać różne programy, tzn. dystrybucje tych programów czyli: nośnik, czas, energię.... Jak to jest z licencjami, które programy można sprzedawać a które nie, wiem tylko że programy na licencji GPL/GNU mozna sprzedawac legalnie, ale co z resztą: Trial, Demo, Shareware, Freeware?

Dzięki za pomoc
 
GPL faktycznie jest licencją ale shareware, freeware itd. są już tylko rodzajami licencji. Dwaj producenci mogą wydać dwa programy komputerowa na licencjach mieszczących się w określeniu "shareware" jednak mogę one różnić się szczegółami, które tutaj są bardzo liczą. Chyba trzeba po prostu zapoznawać się z każdą licencją danego programu. Podejrzewam, że w przypadku wersji demonstracyjnych czy trial taka praktyka nie jest przez dużą część producentów dozwolona.
 
w sumie to można sprzedawać płytę i dodatkowo jako gratis program. Podejrzewam że tak robią gazety: płaci się za programy z pełną licencja a reszta jest gratisem. A czy internet nie jest takim samym nośnikiem danych jak płyta czy pendrive?
 
majck napisał:
A czy internet nie jest takim samym nośnikiem danych jak płyta czy pendrive?
No w sumie nośnik danych to jest fizyczny przedmiot, który jest tylko jeden jeśli nie zrobi się jego kolejnych kopii (w miarę fizycznych możliwości) ale nawet wtedy dostęp do plików mają tylko ci, którzy posiadają ów nośnik/owe nośniki. Z zasobów sieci komputerowej korzysta każdy kto jest do niej podłączony (co nie zmienia faktu, że do niektórych zasobów trzeba być uprawnionym - jednak i tutaj liczba uprawnionych może być nieograniczona, w przeciwieństwie do nośników danych).
 
Sprzedawać możesz fizyczne przedmioty, czyli kopie uprzednio wytworzone i wprowadzone do obrotu przez ich twórcę. To, że niektórzy wydawcy próbują ograniczyć prawa do dalszej odsprzedaży kopii swoich utwórów budzi wątpliwości, więc można uznać, że taka praktyka jest dozwolona.

Co do nagrywania sobie programów na płytki i ich sprzedaży to sprawa już nie jest wcale taka prosta. Jeżeli jest to freeware to w zamyśle powinny te programy być bezpłatne. Licencja GNU GPL (i inne pokrewne) także zazwyczaj zawierają klauzule, że nie wolno pobierać opłat za sam program. Możesz więc ew. pobrać parę groszy za nośnik i przygotowanie, ale to wszystko. Nie powinna to być więc działalność szczególnie dochodowa.

Generalnie należy, jak już napomknął mój przedpiśca, poddać analizie konkretne licencje - możliwość dalszej dystrybucji powinna być tam uregulowana.

Internet nie jest nośnikiem jak płyta czy pendrive, gdyż nie jest rzeczą. Internet nie może być przedmiotem sprzedaży.
 
Powrót
Góra