Mateeusz_21 napisał:
Dzwoniłem nie odbieraja tylko piszą sms
To taka taktyka, żeby było udokumentowane. Ważne, abyś w żaden sposób nie dał do zrozumienia, że jesteś gotów negocjować czy rozmawiać, bo w ten sposób możesz doprowadzić do sytuacji dla siebie niekorzystnej. Stój na stanowisku "odrzucam roszczenie w całości jako bezzasadne". Nie tłumacz się, nie wyjaśniaj stanowiska, tylko je przedstaw. Nie pytaj o opinię biegłego, nie dopytuj o szczegóły, okoliczności, nie doradzaj rozwiązania, nie tłumacz się itd... Pamiętaj, że w prawie tzw. "przyzwoitość ludzka i uczciwe podejście" to w konsekwencji mogą być argumenty przeciwko tobie. Dziwne, smutne, ale prawdziwe.
Co do twojej odpowiedzialności, to odpowiadasz za wady ukryte o których wiedziałeś (mogłeś wiedzieć lub powinieneś) i zataiłeś je przed kupującym. W praktyce korozję na masce trudno uznać za taką wadę o ile w jakiś specjalny sposób jej nie maskowałeś. Co do wady silnika, to wiele będzie zależeć od opinii biegłego, który będzie musiał określić okoliczności występowania tego "gaśnięcia" i jego przyczynę. Czyli prościej mówiąc gaśnięcie może występować dopiero po 2 godzinach jazdy albo po rozpędzeniu auta powyżej 150 km/h, a dalej sędzia oceni w oparciu o sytuację faktyczną czy to była czy nie wada ukryta. Ale skoro kupujący miał możliwość sprawdzenia auta bez ograniczeń to moim zdaniem nie masz się czego obawiać. Jak nie dasz się na etapie przedsądowym wciągnąć w jakąś pułapkę, to sprawa do wygrania, a realnie nawet nie trafi do sadu. Pamiętaj że powód (kupujący) będzie musiał wyskoczyć z kilku tysięcy złotych żeby w ogóle sprawa trafiła na wokandę (opłaty sądowe + opinia biegłego) bez tego sprawa nie ruszy.
Ostatnio sporo takich cwaniaczków. Nowa metoda naciągania. Bardziej psychologia niż prawo. Odkąd metody na wnuczka, policjanta itp. przestały być skuteczne, a sprawcy zaczęli lądować gdzie ich miejsce, to wymyślili legalne metody łupienia i to jedna z nich. Dla ciebie istotne pilnować terminów i formalności gdyby jednak puścili sprawę do sądu, bo zapewne w pierwszym etapie dostaniesz wyrok zaoczny. Składasz sprzeciw i po takim wyroku. I pamiętaj że obecnie to bardziej gra psychologiczna niż prawna.