G
gadara
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2026
- Odpowiedzi
- 4
Niedawno sprzedałam samochód. Kupujący ok. 2 tygodnie po zakupie poinformował że po krótkim czasie pojawiły się problemy z silnikiem.
W wiadomości otrzymanej od kupującego:
Samochód przy dodawaniu gazu dymi na czarno i biało. Zauważyliśmy też znaczny ubytek oleju ok. 1 litr na 1000 km, natomiast przy zakupie informowała nas Pani o poboże 100-150 ml na kilkaset km. Skontaktowałam się telefonicznie z kilkoma mechanikami, którzy po opisaniu objawów wskazali, że może to świadczyć o poważnej awarii silnika i konieczności kosztownej naprawy.
Otrzymałam od kupujących również opinię co wykryto w silniku:
Opinia dotycząca czasu powstania uszkodzeń
Na podstawie przeprowadzonej diagnostyki endoskopowej stwierdza się, że charakter
ujawnionych uszkodzeń nie wskazuje na ich powstanie w wyniku przejechania okoto 1000
km od momentu zakupu pojazdu,.
Zaobserwowane uszkodzenia obejmują:
częściowo przypalone zawory
widoczne przetarcia oraz zarysowania na gładziach cylindrów,
ślady zużycia tłoka
oznaki przegrzania jednostki napędowej.
Rodzaj oraz stopień zużycia wskazują, że uszkodzenia rozwijały się stopniowo w
dłuższym okresie eksploatacji silnika. Powstanie tego typu śladów wymaga dlugotrwalego
procesu zużycia lub pracy silnika z istniejącą usterką (np. przegrzewaniem, niewtaściwym
smarowaniem lub innymi nieprawidłowościami eksploatacyjnymi).
Na podstawie przeprowadzonej diagnostyki brak jest podstaw technicznych do
stwierdzenia, że opisane uszkodzenia mogły powstać wyłącznie w czasie przejechania
około 1000 km od momentu zakupu pojazdu. Charakter uszkodzeń wskazuje, ze istnialy
one już wcześniej i postępowały przez znacznie dłuższy okres eksploatacji.
Niniejsza opinia została sporządzona na podstawie oględzin endoskopowych silnika, bez
jego demontażu,.
Stąd moje pytanie czy powstałe uszkodzenia są podstawą do poniesienia kosztów naprawy przez sprzedającego? Czy jest to normalne zużycie eksploatacyjne?
Co zrobić w tej sytuacji, proszę o poradę.
W wiadomości otrzymanej od kupującego:
Samochód przy dodawaniu gazu dymi na czarno i biało. Zauważyliśmy też znaczny ubytek oleju ok. 1 litr na 1000 km, natomiast przy zakupie informowała nas Pani o poboże 100-150 ml na kilkaset km. Skontaktowałam się telefonicznie z kilkoma mechanikami, którzy po opisaniu objawów wskazali, że może to świadczyć o poważnej awarii silnika i konieczności kosztownej naprawy.
Otrzymałam od kupujących również opinię co wykryto w silniku:
Opinia dotycząca czasu powstania uszkodzeń
Na podstawie przeprowadzonej diagnostyki endoskopowej stwierdza się, że charakter
ujawnionych uszkodzeń nie wskazuje na ich powstanie w wyniku przejechania okoto 1000
km od momentu zakupu pojazdu,.
Zaobserwowane uszkodzenia obejmują:
częściowo przypalone zawory
widoczne przetarcia oraz zarysowania na gładziach cylindrów,
ślady zużycia tłoka
oznaki przegrzania jednostki napędowej.
Rodzaj oraz stopień zużycia wskazują, że uszkodzenia rozwijały się stopniowo w
dłuższym okresie eksploatacji silnika. Powstanie tego typu śladów wymaga dlugotrwalego
procesu zużycia lub pracy silnika z istniejącą usterką (np. przegrzewaniem, niewtaściwym
smarowaniem lub innymi nieprawidłowościami eksploatacyjnymi).
Na podstawie przeprowadzonej diagnostyki brak jest podstaw technicznych do
stwierdzenia, że opisane uszkodzenia mogły powstać wyłącznie w czasie przejechania
około 1000 km od momentu zakupu pojazdu. Charakter uszkodzeń wskazuje, ze istnialy
one już wcześniej i postępowały przez znacznie dłuższy okres eksploatacji.
Niniejsza opinia została sporządzona na podstawie oględzin endoskopowych silnika, bez
jego demontażu,.
Stąd moje pytanie czy powstałe uszkodzenia są podstawą do poniesienia kosztów naprawy przez sprzedającego? Czy jest to normalne zużycie eksploatacyjne?
Co zrobić w tej sytuacji, proszę o poradę.