sprzedaż samochodu z wadami

  • Autor wątku Autor wątku IzaG
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

IzaG

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2007
Odpowiedzi
1
Sprzedaliśmy samochód z wadami o ktorych nie mielismy pojecia, jezdzilismy samochodem dwa lata, wszystko bylo ok, zadnych problemow, przeglad zrobiony a gdy przyszlo do sprzedazy kupujacy po dwoch dniach zadzwonil ze samochod ma wady, ktorych usuniecie kosztowaloby go zbyt wiele, oczywiscie przysluguje mu rekojmia, a czy my mozemy cos zrobic by uniknac zwrotu pieniedzy?
 
Czy umowa sprzedaży zawierała wyłączenie odpowiedzialności za wady? Bo jeśli tak, to rękojmia nie przysługuje.
 
[cytat="Kaziutek"]Czy umowa sprzedaży zawierała wyłączenie odpowiedzialności za wady? Bo jeśli tak, to rękojmia nie przysługuje.[/cytat]
:help: powiedz z jakiego artykułu to wynika :?: bo w większości umów jest zawarty wpis że za wady ukryte sprzedający nie ponosi odpowiedzialności.
Podpowiedzcie panowie jaki jest termin zgłaszania usterek w aucie po zawarciu umowy - czy to jest miesiąc, 2, 6 czy 12?
 
[cytat="czarek33"] powiedz z jakiego artykułu to wynika [/cytat]
Z art. 558. KC.
[cytat="czarek33"]jaki jest termin zgłaszania usterek w aucie po zawarciu umowy - czy to jest miesiąc, 2, 6 czy 12?[/cytat]
Zasadniczo jest to miesiąc od wykrycia wady. Szczegóły w art. 563. & 564. KC.
 
Dzięki Kaziutek, sprzedałem opla w marcu a kupcowi się ubzdurało, że za moją kasę :evil: wymieni sobie połowę silnika, bo coś mu słabo chodzi i wymieni układ hamulcowy bo klocki się starły a tarcze były zużyte ( pewnie miały być nowe) :wow: dopiero teraz ten remont zrobił po 4 miesiącach . Ludzie to mają tupet, auto było używane przebieg ponad 100 tyś :x
 
Od jakiegoś czasu (2 lata, może więcej) daje się zaobserwować zmianę położenia wahadła (orzecznictwo, media) i pewnie stąd takie wybujałe apetyty.
 
Powrót
Góra