Sprzedaż samochodu z zaniżonym przebiegiem.

  • Autor wątku Autor wątku przemek9420
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

przemek9420

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2016
Odpowiedzi
12
Nabylem samochod w czerwcu 2015 roku z przebiegiem 42tys , silnik rozpadł się doszedłem do polisy z dnia 17 czerwca 2015r gdzie samochod ma 120tys przebiegu , czy jestem w stanie żądać od sprzedawcy poniesienia kosztów naprawy , wymiany silnika ?
 
Gdy sprawdzałem tam jest historia do 27tys km przebiegu bodajze , ost kilka lat wg nic nie ma. Tak na umowie jest zapisany przebieg samochodu z dnia kupna i punkt że sprzedający potwierdza tez przebieg.
 
Dokladnie piszę to tak "oświadczam iż samochod ma orginalny przebieg i jest bezwypadkowy i nie lakierowany i nie jest pod zastaw sądowy"
 
Mamy do czynienia z oszustwem tylko nie wiadomo, w którym momencie...
To był pierwszy właściciel?
No i kupowałeś w kosmosie czy u osoby fizycznej?
 
Nie on deklarował że jest drugim właścicielem a wczesniej miala go jakas Pani z rodziny i jezdziła tylko do sklepu. I zakup był od osoby fizycznej.
 
A co w historii pojazdu? Tak jak on mówi?
 
Historia raportu pokazuje że samochod 31.05.2006 pierwsza rejestracja za granicą , 12.06.2007 pierwszy wlasciciel w pol woj. mazowieckie , 21.11.2009 zmiana wlasciciela woj. malopolskie , potem jest punkt 24.10.2011 badanie techniczne wazne do 24.10.1012 , nastepnie sa nst badania techniczne z datami 02.11.1012: badanie tech. wazne do 02.11.2013 nastepnie: 09.01.2014 : badanie tech wazne do 09.01.2015 , nastepnie 08.01.2015 badanie tech wazne do 08.01.2016 pod spodem: ost zarejestrowany stan licznika 41048 (uwaga stan licznika gromadzony od 2014 roku) nastepnie 19.05.2015 zmiana wlasciciela i to jest ten pan od ktorego ja kupiłem nastepnie 25.06.2015 zmiana wlasciciela i to juz ja . przy czym kazdy wlasciciel byla to osoba fizyczna.
 
Podsumowując
Właściciele (od rejestracji do wygenerowania raportu): 4
 
Tak na umowie byl stan licznika podany 41tys km. A z silnikiem było tak że , pojechalem samochodem wrocilem , gdy nst razem chcialem jechac akumulator byl rozladowany tak wiec wyjolem go i naladowalem na nst dzien podlaczylem akumulotor , rozrusznik krecil ale samochod juz nie odpalił , tak wiec pojechal do mechanika tu w Niemczech i pow ze to rozrząd ale po drodze moze byc wiele innych rzeczy i koszty to okolo 2tys euro tak wiec wyslalem samochod do pl i diagnoza wykazala ze tak silnik jest uszkodzony a dokladnie nie wiadomo czy caly silnik czy tylko podzespoły.
 
Skoro nie znasz powodu uszkodzenia, to czego oczekujesz?
Dowodem na inny przebieg miałby być jedynie wpis w polisie?
 
A jaki ma byc powod uszkodzenia ? Zuzyte czesci dlatego że mialy wiekszy przebieg , poniewaz samochod nie ulegl przegrzaniu czy zatarciu ponieważ stał w miejscu. No tak wpis w polisie poniewaz on podaje przebieg do polisy.
 
Ja przejechalem tym samochodem 26tys km okolo. No wie Pan zawsze lepiej sie upewnić , zapytać , po to tu jestem.
 
Odchodząc od kwestii prawdziwości przebiegu i dowodów na to - czy uważasz, że przebieg 140 000 km usprawiedliwiałby i byłby powodem rozsypania się silnika?
 
Nie nie uważam , jeszcze w bmw. Gdzie z kazdym stukiem jezdzilem do mechanika.
 
Lecz raz mechanik pow mi ze to i to moze byc skutkiem juz jakiegos wiekszego przebiegu.
 
Powrót
Góra