sprzedaż uszkodzonego telefonu

  • Autor wątku Autor wątku davidson
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

davidson

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2012
Odpowiedzi
25
Witam, kilka dni temu przez znany portal aukcyjny sprzedałem telefon za 1500zł, w opisie napisałem że wizualnie telefon ma stan bardzo dobry ale sie nie włącza jednak posiada jeszcze gwarancję, nie wspomniałem na aukcji że sprzedaje jako uszkodzony natomiast odrazu po zakupie poprosiłem kupującego aby napisał oświadczenie w odpowiedzi do transakcji, zgodził się zakupić telefon uszkodzony i wysłał poniższe oświadczenie:

"OŚWIADCZENIE
Jako kupujący oświadczam, że zdaję sobie sprawę z tego, że telefon jest uszkodzony i nie przysługuje mi zwrot oraz inne roszczenia. Jednocześnie sprzedający potwierdza, że telefon nie posiada wad ukrytych.
"


Wszystko było dobrze do czasu dostarczenia telefonu do kupującego.
Dziś otrzymałem wiadomośc, że kupujący chce zwrócić towar poniewaz ekran jest nieoryginalny i jest "rozklejony" jak to stwierdził, kiedy wysyłałem telefon takich wad nie stwierdziłem, dodatkowo email przed oświadczeniem napisałem mu, że telefonu nie posiadałem od nowości dlatego nie jestem w stanie stwierdzić czy nic w środku nie było wymieniane, a przeciez nieoryginalnego wyświetlacza nie zobaczy się z zewnątrz.
Oczywiście kupujący niczemu nie zaprzeczał i cały czas chciał kupić telefon.

Uważa on, że jeśli wspomniałem iż telefon ma jeszcze 10 dni gwarancji a ekran był wymieniony - o czym nie wiedziałem jeśli to faktycznie prawda to go okłamałem bo telefon nie ma gwarancji.

Od kupującego otrzymałem jeszcze kilka ciekawych wiadomości:
"Na prawdę nie chce robić Panu problemów - chcę tylko osiągnąć uczciwe zakończenie tematu. Po raz kolejny napiszę, byłby oryginalny wyświetlacz bez wad, byłaby zapewniona gwarancja nie byłoby problemu - a tak zostałem wprowadzony w duży błąd.

Koszty jakie Pana czekają w przypadku rozstrzygnięcia sporu na moją korzyść, do tej pory miałem 3 i zawsze dostawałem rekompensatę, wyniosą Pana 750zł + koszty windykacyjne. "

Co powinienem zrobić w takiej sytuacji?, czy powinienem przyjać towar i odesłać mu pieniądze czy zlać go ciepłym moczem?
Do tej pory myślałem, że sprzedaż na Allegro nie jest taka prosta że można sobie kupować uszkodzone przedmioty i tak o sobie je odsyłać.
 
dostałeś formalną reklamację od kupującego ?


PS: napisz grzecznie kupującemu że nie pasuje straszyć windykacją.
 
Nie, kontaktował się ze mną tylko przez email.
 
"Zgodnie z naszymi klauzulami. Telefon posiada szereg wad ukrytych:
1. Rozklejony wyświetlacz w prawym górnym rogu - nie zostało to uwzględnione w opisie jak i na zdjęciach - stan igła++ to nie jest.
2. Telefon posiada nieoryginalny wyświetlacz co jest wynikiem wady mechanicznej i jednocześnie z automatu oznacza brak gwarancji o której Pan zapewniał - również jest to rozbieżne z Pana stwierdzeniem "jest to 100% oryginał".
3. Telefon całkowicie nie reaguje na podłączenie do komputera co również oznacza kolejną rozbieżność z opisem.
4. Bardzo mnie zastanawia brak powłoki antyrefleksyjnej przy soczewce aparatu tylnego.

Zgodnie z wymienionymi ukrytymi wadami powyżej - o których nie zostałem poinformowany a powinienem, zmuszony jestem żądać zwrotu gotówki i odesłać telefon.

Pozdrawiam,
***"

Dostałem taką wiadomośc.
Oczywiście z żadnym z tych "oskarżeń" się nie zgadzam, o wyświetlaczu już pisałem wcześniej a na dowód tego, że telefon był wykrywany pod komputerem mam zachowane screeny.
Później potoczyła się już dalsza dyskusja odnośnie wad (głównie uczepił się wyświetlacza).
 
w takim razie niech odeśle Ci telefon, sprawdz co i jak i odpowiedz na reklamację albo ma kupujący rację albo nie - od Ciebie zależy jak rozpatrzysz reklamację.

o jego prawach nie musisz go informować
 
Przed chwilą jeszcze otrzymałem wiadomości:


Rozmawiałem przed chwilą z prawnikiem i mam prawo do zwrotu towaru na podstawie rękojmi art. 556 Kodeksu Cywilnego.


"Rękojmia za wady fizyczne

W przypadku zakupu od osoby prywatnej nie będą miały również zastosowania przepisy ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. W takim stosunku prawnym podstawą do reklamacji kupionego towaru mogą być przepisy art. 556 § 1 oraz art. 560 § 1 Kodeksu cywilnego3. Zgodnie z art. 556 § 1 kc sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym. Jest to tzw. odpowiedzialność z tytułu rękojmi za wady fizyczne sprzedanej rzeczy.

Zgodnie z art. 560 § 1 Kodeksu cywilnego w przypadku stwierdzenia wadliwości zakupionego towaru kupujący może odstąpić od umowy sprzedaży albo żądać obniżenia ceny. Sprzedawca może uwolnić się od takiego skutku wadliwości towaru, jeżeli niezwłocznie wymieni towar lub usunie istniejące w nim wady. W ten sposób uchylić się od skutków odstąpienia od umowy może on jednak tylko jeden raz, tzn. przy drugiej reklamacji, przy założeniu że wada towaru jest istotna, ma obowiązek zgodzić się na rozwiązanie umowy i zwrócić kupującemu kwotę zapłaconą za towar.

Sprzedawca odpowiada z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy przez rok, licząc od dnia wydania towaru. Kupujący musi pamiętać o obowiązku zawiadomienia sprzedawcy o wadzie w terminie miesiąca od jej wykrycia.


Wyłączenie rękojmi za wady fizyczne

Zgodnie z art. 557 § 1 Kodeksu cywilnego sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy. W przypadku np. dziurawej koszuli decydującym o odpowiedzialności sprzedawcy przy zakupie przez Internet będzie więc fakt, czy poinformował on kupujących o tym defekcie w opisie aukcji."


W naszym przypadku rozmawiamy o braku gwarancji co nie zostało uwzględnione w aukcji a także zapewnieniu 100% oryginalności.

Co by Pan nie wymyślił mam prawo zwrotu w takim wypadku lub możliwość ubiegania się o obniżenie ceny w najgorszym wypadku o rekompensatę z POK.

oraz

Nawet jeśli pominąć sam wyświetlacz to i tak telefon nie posiada gwarancji i mam prawo żądać zwrotu. Ja w swojej klauzuli miałem zastrzeżenie do wad ukrytych a te są - przykro mi ale Pana argumenty wzajemnie się wykluczają. Rozumiem Pana sytuację finansową ale tak czy inaczej zwrot w tym wypadku mi się należy. To że był Pan niedoinformowany w to, że telefon był już naprawiany w świetle prawa jest Pana problemem nie moim. Ja kupowałem telefon na podstawie opisu aukcji jak i informacji oraz zapewnień uzyskanych od Pana.

Warto w ogóle wdawać się w jakiekolwiek dyskusje z tym gościem czy lepiej mu nie odpisywać?
 
Powrót
Góra