Sprzedaż własnoręcznie wykonanej gry - dylemat

  • Autor wątku Autor wątku egow
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

egow

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
3
Cześć

Spieram się z kolegą o status prawny tego problemu:

Gra planszowa, wykonana indywidualnie, w języku polskim - na podstawie grafik i zasad gry wydanej po angielsku. Raczej nie można mówić tu o podróbce (bo jakość produkcji indywidualnej jest zdecydowanie wyższa niż oryginału, nikogo w błąd to nie ma szansy wprowadzić).

Czy taką własnoręcznie wykonaną grę można sprzedać?

Mnie się wydaje, że to może naruszać prawa autorskie wydawcy (do zasad, mechaniki, nazwy) i sprzedaż przekracza zasady dozwolonego użytku - kolega uważa, że gra na tyle różni się od oryginału (inne materiały, język, opakowanie...), że jest w porządku.

Jeśli to istotne, to nie mówimy tu o seryjnej produkcji polskiej wersji, pojedynczy egzemplarz (egzemplarze).
Wydawca wcześniej zgodził się na opublikowanie w sieci przetłumaczonych na język polski grafik.

Dziękuję.
 
egow napisał:
... Czy taką własnoręcznie wykonaną grę można sprzedać? ...
To zależy czy mamy do czynienia z opracowaniem czy z inspiracją. W pierwszym przypadku wymagana jest zgoda autora utworu pierwotnego. Zagadnienie opracowania i inspiracji było wielokrotnie omawiane zatem uzyj[FONT=&quot] opcji - szukaj .[/FONT]
 
Dla mnie spolszczona gra jest utworem zależnym, wprowadza swoje elementy (grafiki, tłumaczenia) do dzieła, ale nie jest samodzielną produkcją - w końcu to tylko inne wydanie tej samej treści.

Wg. mnie jest to opracowanie, a nie inspiracja, jednak jako strona w sporze nie jestem "obiektywny", dlatego prosiłem o opinię kogoś bezstronnego (i kompetentnego)
 
egow napisał:
... - na podstawie grafik i zasad gry wydanej po angielsku. ...
To zależy co przez to rozumiesz. Zasady nie są chronione prawem autorskim, zatem zbudowanie własnej gry wyłącznie w oparciu o zasady nie będzie utworem zależnym. Należałoby się tutaj zastanowić jeszcze nad owymi grafikami,ale one również mogą być tylko inspirowane oryginałem.
 
Powrót
Góra