sprzedaż zadłuzonej spółki z o.o.- 5% udziałów

  • Autor wątku Autor wątku bata1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bata1

Użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
58
jestem udziałowcem w spółce z o.o. posiadam tylko 5% udziałów(emerytka) a 95% posiada mój brat.w dokumentach do us jestem wpisana jako członek zarządu.w chwili obecnej mój brat chce sprzedać spółkę ze względu na zły stan zdrowia nigdy nie podejmowałam żadnych decyzji nie byłam tez upoważniona do konta, długi są niewielkie bo ok. 30 tys zł brak długów do US i ZUS tylko do kontrahentów ale są również długi od odbiorców towaru, którzy do dzisiaj nie zapłacili tak więc wychodzi prawie na zero.Interesuje mnie czy do mnie jako udziałowca po sprzedaży spółki tez może się zgłosić były kontrahent żebym ja spłacała długi czy jeżeli miałam tylko 5% udziałów to odpowiadam za całe długi.
jestem emerytką brat idzie na rentę.
aha podpisywałam się tylko pod bilansem i pod sprawozdaniem do Sądu Gospodarczego nigdzie więcej nie ma moich podpisów
 
Może Pani odpowiadać za długi spółki pod pewnymi warunkami, ale nie jako udziałowiec, lecz jako członek zarządu. Proszę poszukać na forum wątków o odpowiedzialności członka zarządu z art. 299 ksh.
 
okazuje się ,że byłam tylko udziałowcem.
Biuro prawne które odkupuje spółkę nawet nie widzi konieczności mojej obecności przy sprzedaży spółki tylko potrzebuje moje dane .
Ja tego nie rozumiem bo przy otwieraniu byłam i wpisana jestem do aktu notarialnego otwierającego spółkę dlaczego teraz nie muszę być nie wiem. natomiast w sadzie gospodarczym poinformowano mnie że nie ma mnie nawet w rejestrze w ich dokumentach bo tam są wpisywani udziałowcy którzy mają co najmniej 10% udziałów.
i tak oto pogubiłam się w tych przepisach jedni mi mówią że nie odpowiadam za nic a inni mi podają art. 299
 
Jeżeli jest Pani tylko wspólnikiem i nigdy nie była Pani w zarządzie, to odpowiedzialność za długi spółki Pani nie grozi. Natomiast dziwi mnie, że nie jest wymagana Pani obecność przy sprzedaży udziałów. Udzieliła Pani pośrednikowi pełnomocnictwa do sprzedaży udziałów w formie pisemnej z podpisem poświadczonym przez notariusza? To prawda, że wspólnik posiadający 5% nie figuruje w rejestrze. Niemniej jednak jego dane powinny znajdować się na liście wspólników składanej przez zarząd do akt rejestrowych spółki.
 
nie nikomu nie udzieliłam pełnomocnictwa poproszono tylko mojego brata aby podał moje dane do aktu notarialnego potrzebnego do sprzedaży i poinformowano go że moja obecność nie jest obowiązkowa .Jeżeli mnie nie będzie przy przepisywaniu to czy ja ponoszę jakieś konsekwencje?
Nie rozumiem dlaczego biura prawne w ogóle kupują spółki z o.o. z długami ?
to prawda że w spółce są nieodebrane pieniądze od wierzycieli którzy się ulotnili i nie można ich namierzyć brat kierował pisma do sądu i komornika, ale wierzyciele niczego nie posiadają i nie maja z czego spłacić długów, dlatego komornik mu doradził, aby sprzedał spółkę bo upadłość jeszcze by potrwała ze 3 lata, a brat jest bardzo chory i chciałby już zając się tylko sobą.
 
Pozostanie Pani dalej wspólnikiem mniejszościowym. Ale to dziwne postępowanie nabywcy. Na pewno nie była Pani w zarządzie? Kto podpisywał bilanse?
 
no właśnie bilans do Urzędu Skarbowego podpisywałam również ja. Ale żadnych innych dokumentów nie ,nawet umów z kontrahentami na dostawę towarów również nie podpisywałam żadnych faktur i nie byłam upoważniona do konta, na początku byłam upoważniona do konta i jak brat wylądował w szpitalu w zeszłym roku i bałam się że umrze to byłam w banku i po rozmowie z księgową wysłałam zapłatę do kontrahentów aby nie naliczali odsetek za zwłokę, na to brat się zdenerwował i mnie znowu wykluczył.
i teraz boję się swojej własnej naiwności ja mu pomogłam bo firma istnieje od 2002 roku i dobrze prosperowała,wszystkie zyski szły na zakup maszyn do firmy tak więc nawet dywidenda nie była wypłacana ,a teraz zaczęły się jego problemy zdrowotne i problemy firmowe.
A ja być może będę musiała ponieść tego konsekwencje, nawet teraz przy sprzedaży firmy on wszystko przede mną ukrywa, informacje i to niepełne mam od księgowej która została już zwolniona z pracy,a teraz w sierpniu ma nastapić sprzedanie spółki.
 
Bez ustalenia, czy była Pani w zarządzie, czy też nie, nie sposób dalej udzielać się w tym wątku. Proszę dopytać się brata, ewentualnie przejrzeć dokumentację spółki. Względnie wybrać się do sądu rejestrowego i przejrzeć akta rejestrowe spółki od początku do końca. Może natrafi Pani na uchwałę wspólników powołującą Panią do zarządu.
 
Powrót
Góra