Sprzęt do fundacji okazał się wadliwy

  • Autor wątku Autor wątku czarna_owca
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

czarna_owca

Użytkownik
Dołączył
08.2010
Odpowiedzi
106
Witajcie, zakupiona do Fundacji w której pracuję drukarka okazała się wadliwa - nie działa. Znacznie utrudnia nam to pracę - bardzo dużo drukujemy: i dla naszych podopiecznych i do celów biurowych.
Chcielibyśmy jak najszybciej zwrócić sprzęt i zakupić nowy - czy istnieje taka możliwość? Bez tego zwrotu nie mamy środków na nową drukarkę, a bez niej niestety efektywność i jakość naszej pracy spada (cóż, sporo na tym tracimy).
Sprzęt był kupiony 'na firmę' więc wiem, że nie obowiązują nas prawa konsumenckie. Czy jednak istnieje jakieś prawo, które pomoże nam jak najszybciej uzyskać zwrot pieniędzy?
 
Jeśli macie jakąś profesjonalną drukarkę to sprawdźcie warunki gwarancji, bo mogą one być dużo korzystniejsze niż korzystanie z rękojmi. Często taki sprzęt ma reklamacje on-site, czyli naprawa na miejscu u klienta - najszybciej i najprościej.
 
Niestety jest to zwykła atramentowa drukarka. Nie najtańsza, ale też nie profesjonalna.
Sprzedawca niestety na moje prośby o kontakt odpisuje średnio po tygodniu. Odesłałam więc drukarkę z informacją do sprzedawcy. Dziś dostałam wiadomość, że nie ma mowy o zwrocie pieniędzy.
 
Odstąpcie od umowy na podstawie art. 560 par. 1 kc.
 
Cóż wybrałeś najdłuższą formę reklamacji w takim przypadku, widocznie nie zależało Tobie tak bardzo na czasie. Teraz sprzedawca wyśle sobie, kiedy będzie chciał do serwisu producenta, wróci drukarka naprawiona. Potem znowu będzie musiał odesłać do Ciebie, przynajmniej od kilku do kilkunastu dni dłużej to zajmie niż gdybyś sam zgłosił reklamację z tytułu gwarancji u producenta. Pominąłbyś w ten sposób pośrednika, bo jestem przekonany na 99%, że tak to będzie wyglądało. Mam nadzieję, że wysłałeś z oryginalnymi, nawet pustymi atramentami. :evil:

Jestem pewny, że jak odstąpi od umowy to i tak to nie poskutkuje bo sprzedawca niezwłocznie (czyt. kilkanaście dni) ją naprawi.
 
Ostatnia edycja:
Nie masz racji. Sprzedawca w ramach rękojmi może obezwładnić żądanie kupującego i naprawić albo wymienić, ale musi to zrobić niezwłocznie i tylko raz. W gwarancji takich warunków nie znajdziesz.
 
Dobrze, poprosiłam o niezwłoczną wymianę na sprzęt wolny od wad lub zwrot kosztów tytułem odstąpienia od umowy.
 
Ciąg dalszy.
Sprzedawca odesłał sprzęt do producenta. Mija miesiąc od momentu odesłania sprzętu (przez nas do sprzedawcy) i brak jakiejkolwiek wiadomości, oprócz tego że trzeba czekać.
Zamroziliśmy pieniądze, nie mamy na czym pracować. Co możemy zrobić?
 
Należało zrobić to, co radziłem w #4. Gdyście odstąpili na podstawie art. 560 kc, sprzedawca miałby 14 dni (niezłocznie = 14 dni) na wymianę lub naprawę.

Art. 560. [Odstąpienie od umowy lub obniżenie ceny] § 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona lub naprawiana przez sprzedawcę albo sprzedawca nie uczynił zadość obowiązkowi wymiany rzeczy na wolną od wad lub usunięcia wady.
 
Ostatnia edycja:
cedwah napisał:
Należało zrobić to, co radziłem w #4, a nie skluchać błędnych podpowiedzi @Cypio.


Bzdura, nie zrobił nic z tego, co doradzałem , przeczytaj jeszcze raz moje posty, uprzednio przeczytawszy poprzedzające je posty autora tematu.


Sam skrytykowałem to co czarna_owca zrobił - post #5 cyt.: "Cóż wybrałeś najdłuższą formę reklamacji w takim przypadku, widocznie nie zależało Tobie tak bardzo na czasie."


W poście #2 kazałem mu sprawdzić czy warunki gwarancji nie są korzystniejsze do korzystania z rękojmi. Często gwarancja jest dużo korzystniejsza w przypadku profesjonalnego sprzętu niż rękojmia, gdyż najczęściej jest ona realizowana on-site (na miejscu u klienta naprawa), gdzie czas reakcji jest od 24 do 48 godzin. Nie kazałem mu korzystać z gwarancji a jedynie sprawdzić jej warunki !


Liczę cedwah na suchą refleksję i odwołanie tego zdania odnoszącego się do mnie.
 
Cedwah mam pytanie o owo "niezwłocznie". Wiele razy był już poruszany wątek enigmatycznego czasu reakcji jakim jest owo "niezwłocznie" i jeszcze "w odpowiednim czasie" i w zasadzie ciężko było ustalić ile to jest to niezwłocznie lub w odpowiednim czasie. Czy coś się zmieniło w tym zakresie (może jakiś wyrok sądu), że napisałeś że niezwłocznie = 14 dni ?
 
Czasem_pytam napisał:
Czy coś się zmieniło w tym zakresie (może jakiś wyrok sądu), że napisałeś że niezwłocznie = 14 dni ?
Ja pozwole sobie odpowiedzić.
Nic się nie zmieniło i to od lat, cedwah uży jedynie sktótu myslowego, stosując ten znak równości. Orzeczenia sądów są zwykle takie,iz termin "niezwłocznie" nie powinien przekraczac dwóch tygodni ( a nie, że jest "równy" dwóm tygodniom)
np.
III CZP 48/88 (teza 7)
czy trochę z innej strony II CKN 564/99
 
cedwah - doczekam się przyznania do błędu w #10 ?

vide #11
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Cypio napisał:
cedwah - doczekam się przyznania do błędu w #10 ?

Tak. @Cypio, źle zrozumiałem treść #5 i oczywiście przepraszam Cię za niesłuszne posądzenie :)
 
Panowie, a kolor czerwony to nie jest zastrzeźony dla moderatorów?:what:
 
Powrót
Góra