Staatsangehörigkeit vs Einbürgerungsurkunde

  • Autor wątku Autor wątku dariusz1973
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dariusz1973

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2008
Odpowiedzi
18
Mam pytanie odnosnie tych dwoch dokumentow. Czy moze mi ktos jasno powiedziec jaka miedzy nimi jest roznica. Bylem w zeszlym tygodniu w konsulacie we Wroclawiu i pani urzedniczka powiedziala mi ze pomocnym dokumentem przy skladaniu wszystkich dokumentow byl by Staatsangehörigkeit.
Doczytalem na innych forach ze:

nadanie niemieckiego obywatelstwa przez tzw. „Einbürgerung”
Takie rozwiązanie dotyczy kogoś, kto sam nigdy nie posiadał niemieckiego obywatelstwa i nie może wykazać się posiadaniem niemieckich przodków, ale przez scisłe kontakty z narodem niemieckim (małżeństwo z osobą posiadającą niemieckie obywatelstwo lub długotrwałe zamieszkanie na terenie Niemiec) poczuwa się do bycia jednym z członków tego narodu. Należy dodać, że dotyczyć może takie rozwiązanie również obywateli polskich, którzy niekoniecznie posiadają miejsce stałego zameldowania i miejsce rzeczywistego przebywania na terenie Niemiec. Mogą być także brani pod uwagę obywatele polscy zameldowani i przebywający na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. W takim wypadku stosuje się jednak rygorystyczne procesy sprawdzające nie tylko osobiste kontakty i więzi z narodem niemieckim, ale także bierze się pod uwagę korzyści jakie płynąć mogą z przyjęcia danego wnioskodawcy do grona członków narodu niemieckiego. Takie rozwiązanie wchodzi również w grę w wypadku obywateli polskich, którzy przez dłuższy okres przebywają i są zameldowani na terenie Republiki Federalnej Niemiec (np. z powodu małżeństwa z obywatelem niemieckim – wcale nierzadko spotyka się w Niemczech dwupaństwowców z polskim i niemieckim obywatelstwem oraz ich małżonka, który posiada wyłącznie obywatelstwo polskie). Jeśli jednak złożony zostanie wniosek o przyzanie „Einbuergerung”, to i tak w pierwszej kolejności zostanie sprawdzone, czy nie można by w danym przypadku stwierdzić posiadania już przez wnioskodawcę obywatelstwa niemieckiego „odziedziczonego” po niemieckich przodkach. Niemieckie obywatelstwo stwiedza się wtedy, a nie je przyznaje.

oraz:

stwierdzenie posiadania niemieckiego obywatelstwa
Takie rozwiązanie stosuję się w wypadku posiadania niemieckiego obywatelstwa przez urodzenie z niemieckich przodków albo ich potomków.

Konstytucja niemiecka mówi wyraźnie w Art. 116, 1, że „Niemcem w rozumieniu tej ustawy zasadniczej jest – zastrzegając sobie inne regulacje prawne – ten, kto niemieckie obywatelstwo posiada albo jako uciekinier albo wypędzony narodowości niemieckiej lub jako jego współmałżonek albo potomek znalazł przyjęcie na obszarze Rzeszy Niemieckiej według stanu z 31.12.1937.”[1]

Przepis ów stwierdza zatem, że kto posiada przodków, których niemieckie obywatelstwo lub zamieszkanie na terenie Rzeszy Niemieckiej sprzed 31.12.1937 da się udokumentować i udowodnić ma prawo starać się o stwierdzenia posiadania niemieckiego obywatelstwa. Ogólnie można jednak stwierdzić, że wszyscy, którzy zamieszkiwali przed 31.12.1937 na terenie Niemiec znajdywali się niejako automatycznie w posiadaniu niemieckiego obywatelstwa. Niekoniecznie musiałoby zostać owo nabycie urzędowo potwierdzone. W tamtych czasach nie przykładano bowiem tak wielkiej wagi do dokumentowania swego obywatelstwa, a było ogólnie przyjętą zasadą, że posiada się obywatelstwo kraju, w którym się mieszka. Na takiej zasadzie wszyscy, którzy przed końcem 1937 roku mieszkali na terenach nalężących do Niemiec (a dzisiaj leżących w Polsce jak np. Mazury, Śląsk, Pomorze, Wielkopolska) mieliby dzisiaj prawo (niezależnie czy czuli się Polakami czy Niemcami) do stwierdzenia ich niemieckiego obywatelstwa. Ich potomkowie zaś analogicznie również. Taka procedura prowadzona jest właśnie w wypadku stwierdzenia obywatelstwa.

Stwierdzenie obywatelstwa jest zatem powierdzeniem faktu, że wnioskodawca od dnia narodzin posiadał niemieckie obywatelstwo, gdyż miał niemieckich przodków (co wcześniej nie zostało np. urzędowo potwierdzone, gdyż wnioskodawca urodził się w Polsce z obywateli polskich, którzy np. nigdy nie występowali o stwierdzenie niemieckiego obywatelstwa chociaż mieliby do niego prawo, bo ich przodkowie mieszkali na terenie Niemiec i na tej podstawie mieli prawo do niemieckiego obywatelstwa).

Tyle cytaty a teraz zycie:

Siostra mojego ojca, przedstawila dokumenty babki (volksista) i dziadka (przynaleznosc do Vermachtu) akty urodzenia, slubu, tymczasowy dowod osobisty itd ale to byli rodzice jej "MATKI". Specjalnie napisalem to duzymi literami. Dodam ze ciocia jest urodzona, nie pamietam dokladnie ale okolo 1960 roku, czyli przed 1975 a co za tym idzie nie mogla by powolywac sie na dziadkow ze strony matki. Wlasnie mamy tu jakies dziwne zamieszanie. No i oczywiscie dokument ktory ma to nie zolty Staatsangehörigkeit tylko Einbürgerungsurkunde. Dodatkowo jeszcze powiem, ze ciotka byla sie dowiadywac w Niemczech w Czerwonym Krzyzu i pani, oczywiscie po sprawdzeniu poinformowala ja ze jest potrzebny wlasnie Einbürgerungsurkunde zeby bylo latwiej wszystkie nasze formalnosci zalatwic. To jak to jest w koncu z tym 1975r na podstawie przykladu, ktory opisalem, oraz otrzymania Einbürgerungsurkunde a nie Staatsangehörigkeit pomimo udowodnienia posiadania niemieckich przodkow? Czy wogole jest jakas roznica miedzy tymi dokumentami bo zarowno w/w ciocia jak i brat mojej mamy,(ten rowniez dostal Einbürgerungsurkunde a potwierdzal posiadanie niemieckich przodkow) twierdza ze nie ma zadnej roznicy.

Czy ktos cos z tego rozumie i moze mi to jakos wytlumaczyc?
 
nie mogla dostac po przodkach matki obywatelstwa...nie ma i nie bylo takiej mozliwosci..dopiero od niedawna Urodzeni po 1975 moga..takie jest prawo Niemieckie..
 
dam ci przyklad i wiele tez na roznych forach czytalam..ja mam po przodkach matki(czyli matki mej ojcu ,dziadku itd..urodzona jestem po 1975 roku...kuzynka corka siostry mej mamy co ma takie same prawa jak ja po tym samym dziadku..nie dostala a dlaczego?bo urodzona przed 1975...ja zalatwilam wszystko tu w obozie dla uchodzcow w 3 dni a kuzynka do Polski musiala...bardzo to glupie bo bywa tak ,ze nieraz rodzenstwa jedno dostanie a drugie nie..przez ta date wlasnie 1976:(
 
No i wlasnie chodzi o to ze dostala. Przeciez nie wymyslam sobie tego zeby sobie tu pogadac. Dlatego wlasnie uwazam to za dziwny przypadek.
Zeby "dolac oliwy do ognia" powiem wiecej brat mojej mamy, ktory tez siedzi ponad 20 lat w Niemczech, nie dosc ze powolywal sie na pochodzenie ze strony matki, to jeszcze dodatkowo babki. I nie piszcie prosze ze to niemozliwe, bo oboje juz od ponad 20 lat mieszkaja w Niemczech i nie maja obywatelstwa z tytulu zasiedzenia tylko pochodzenia. Jest moze tu osoba, ktora zna sie na tych przepisach ale nie z wlasnego doswiadczenia tylko na prawde sie na nich zna?
Czyli ponawiam pytanie............. Czy ktos cos z tego rozumie i moze mi to jakos wytlumaczyc?
 
Powrót
Góra