A
aginx
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2022
- Odpowiedzi
- 4
Hej, mam nadzieję, że pomożecie jak z tego wybrnąć.
W zeszłym tygodniu kupiłam używany samochód, mój pierwszy. Benzyniak.
W sobotę podjechałam na stację, zatankowałam, zapłaciłam i odjechałam (paragonu nie wzięłam). Przejechałam jakiś kilometr i auto odmówiło posłuszeństwa. Wezwałam lawetę, pomysłów co się stało było kilka. Okazało się, że nalałam diesla. JAK to możliwe? Czy możliwe, że na stacji było złe paliwo?
I przede wszystkim jak z tego wybrnąć teraz? Bo przecież pisolet do diesla jest taki, że nie wejdzie do auta na benzynę...
Co robić?
W zeszłym tygodniu kupiłam używany samochód, mój pierwszy. Benzyniak.
W sobotę podjechałam na stację, zatankowałam, zapłaciłam i odjechałam (paragonu nie wzięłam). Przejechałam jakiś kilometr i auto odmówiło posłuszeństwa. Wezwałam lawetę, pomysłów co się stało było kilka. Okazało się, że nalałam diesla. JAK to możliwe? Czy możliwe, że na stacji było złe paliwo?
I przede wszystkim jak z tego wybrnąć teraz? Bo przecież pisolet do diesla jest taki, że nie wejdzie do auta na benzynę...
Co robić?