Stanowisko sądu w przypadku spadku i spłaty rodzeństwa

  • Autor wątku Autor wątku olunia961
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

olunia961

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2017
Odpowiedzi
8
spłata rodzeństwa - spadek

Mieszkanie po matce w spadku, podzielone na dwoje rodzeństwa (syn, córka)
Syn chce spłacić siostrę sądownie (inaczej nie mogą się dogadać) Jak wygląda to od strony prawnej i ile to trwa, czy musi od razu zapłacić po rozprawie sadownej czy sąd daje czas na zapłatę?
Chciał od siostry rok czasu na spłatę, ponieważ niefortunnie miał wypadek i nie może aktualnie wziąć kredytu hipotecznego. Ona jednak nie chce się zgodzić na taki czas.
 
Ostatnia edycja:
Rok czasu to WIECZNOŚĆ. W sklepie spożywczym nikt nie sprzeda mi żadnego produktu z płatnością odroczoną o rok czasu, a tu mowa o 1/2 mieszkania! Jeśli brat nie ma i nie będzie mieć pieniędzy na wykupienie połówki od siostry to rodzeństwo musi to mieszkanie sprzedać komuś kto ma pieniądze albo to siostra musi odkupić połówkę i potem sama sprzedać mieszkanie osobie trzeciej. No nie ma cudów. Jeśli chcesz coś mieć musi Cię być na to stać. Jeśli nie masz pieniędzy to nie kupujesz mieszkania, domu, samochodu. Współczuję siostrze, która musi się użerać z bratem-kombinatorem.
 
Ostatnia edycja:
[FONT=&quot]***nie cytuj całych postów pod którymi bezpośrednio się wypowiadasz. mod***[/FONT]

Wyszła taka sytuacja, ponieważ brat uległ wypadkowi w drodze z pracy nie ze swojej winy. Ma 100% płatne zwolnienie, ale żaden bank nie chce przyznać kredytu hipotecznego osobie na zwolnieniu. Gdyby mógł to już by siostrę spłacił i taki był plan, tylko w międzyczasie to się stało. Brat już zainwestował dużą sumę pieniędzy w to mieszkanie od śmierci matki i ma chęć je kupić jak tylko wróci do pracy.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
[FONT=&quot]***nie cytuj całych postów pod którymi bezpośrednio się wypowiadasz. mod***[/FONT]
[FONT=&quot]
[/FONT]

Rozumiem, ale jest to dość modelowa sytuacja, w której jednak siostra jest ewidentną ofiarą. Moim zdaniem siostra powinna złożyć odpowiedni wniosek o sądowe zniesienie współwłasności, ale nie w ten sposób, że nabywa brat, skoro wiadomo, że nie ma pieniędzy ani zdolności kredytowej (być może ją nabędzie, ale można sobie gdybać). Wypadek, covid-19 wpływający na dochody, czy inna choroba to najczęstsze argumenty osób, które swoim postępowaniem niestety szkodzą drugiemu współwłaścicielowi, który chce z tej współwłasności wyjść.

Jeśli brat zainwestował to musi umieć te nakłady udokumentować i odpowiednio rozliczyć się po sprzedaży mieszkania z siostrą. O ile te nakłady w ogóle zostały poczynione za zgodą i wiedzą siostry.

Co do Pani pytań, które sprowadzają się do jednego kluczowego: co w przypadku, gdy sąd orzeknie zniesienie współwłasności na rzecz brata, a wskazana cena nie będzie mogła być pokryta przez tego brata oraz czy sąd może w ogóle tak orzec wiedząc, że brat nie będzie mógł spłacić siostry?,

Odpowiedź brzmi: to zależy od wniosku siostry. Jeśli siostra z dobrego serca zawnioskuje o zniesienie współwłasności na rzecz brata no to sąd nie będzie mógł wydać postanowienia, w którym zobowiąże brata do odpłatnego nabycia całości, jeśli ustali, że wykonanie tego postanowienia przez brata jest niemożliwe.

Jeśli zaś siostra zawnioskuje o zniesienie współwłasności i nie zawęzi wniosku do jednego sposobu zniesienia współwłasności, to sąd sam wybierze najlepszy (realny) sposób, żeby współwłasność znieść (a więc nabywcą będzie siostra albo osoba trzecia). I to będzie sprawiedliwe rozwiązanie, choć brat pewnie się z tym nie zgodzi ;)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Powrót
Góra