T
tomek_byd
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2010
- Odpowiedzi
- 11
Witam!
Mam możliwość wykupu budynku rodziców, ale mam pewne wątpliwości prawne.
Budynek powstał na przełomie lat 70/80. To budynek jednorodzinny wolnostojący. Na ulicy jest miks takich budynków wolnostojących i bliźniaków. Każdy budynek ma dość wysoko wystającą piwnicę i na parter prowadziły schody zewnętrzne. W większości zadaszone z jedną ścianą boczną i rurą podpierającą w narożniku osłaniające te schody z góry. W późniejszym czasie większość mieszkańców zaczęła zabudowywać te schody i robiąc zamknięte przestrzenie.
Na obrysach na mapy.geoportal.gov.pl nikt nie ma obrysowanych tych elementów. Na miejscowym planie zagospodarowanie przestrzennego widać te elementy zaznaczone dużo cieńszymi liniami. W nieruchomości, która mnie interesuje wewnątrz było wiele zmian przez lata. Nigdzie w urzędach niby nie istnieje żaden projekt tego budynku tylko jego obrusy, więc dziadek i rodzice chyba wychodzili z założenia, że nie ma projektu to można do woli zmieniać nie zmieniając obrysu. Niestety zmiany też nastąpiły w tej części pod zadaszaniem. Zmieniła się klatka schodowa i powstały niskie "schowki" do przechowywania różnych rzeczy. Od samego początku też pod tylko zadaszonymi schodami istniała przestrzeń piwniczna.
Nie wiem jak teraz ta przestrzeń wygląda prawnie. Nie zmienił się oryginalny daszek, który był pierwotnie nad schodami. Nie zmieniła się wysokość, ani rozmiar. Wszystko działo się pod nim. W dodatku według miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przez środek tego daszku przebiega "nieprzekraczalna linia zabudowy". Na jednej ulicy dalej widzę, że jeden budynek przekracza tą linię i na nim linia jest załamana. Pewnie właściciel zareagował przed utworzeniem tego planu.
Pytanie czy w ogóle da się to w jakikolwiek sposób zalegalizować np. zgłaszając przebudowę i wirtualnie wykonując pracę żeby rzeczywistość zgadzała się z planami? Czy nie ma szans na cokolwiek i lepiej nie ruszać tego, bo mogą dać jakieś kary? Czy nawet zawczasu zlikwidować to, żeby nie zrobili później problemów i kar? Po likwidacji i tak wyjście by się znalazło na poziomie ziemi, bo po zmianie w układzie schodów te zewnętrzne schody były by już niepotrzebnie i po porostu nie istnieją.
Mam możliwość wykupu budynku rodziców, ale mam pewne wątpliwości prawne.
Budynek powstał na przełomie lat 70/80. To budynek jednorodzinny wolnostojący. Na ulicy jest miks takich budynków wolnostojących i bliźniaków. Każdy budynek ma dość wysoko wystającą piwnicę i na parter prowadziły schody zewnętrzne. W większości zadaszone z jedną ścianą boczną i rurą podpierającą w narożniku osłaniające te schody z góry. W późniejszym czasie większość mieszkańców zaczęła zabudowywać te schody i robiąc zamknięte przestrzenie.
Na obrysach na mapy.geoportal.gov.pl nikt nie ma obrysowanych tych elementów. Na miejscowym planie zagospodarowanie przestrzennego widać te elementy zaznaczone dużo cieńszymi liniami. W nieruchomości, która mnie interesuje wewnątrz było wiele zmian przez lata. Nigdzie w urzędach niby nie istnieje żaden projekt tego budynku tylko jego obrusy, więc dziadek i rodzice chyba wychodzili z założenia, że nie ma projektu to można do woli zmieniać nie zmieniając obrysu. Niestety zmiany też nastąpiły w tej części pod zadaszaniem. Zmieniła się klatka schodowa i powstały niskie "schowki" do przechowywania różnych rzeczy. Od samego początku też pod tylko zadaszonymi schodami istniała przestrzeń piwniczna.
Nie wiem jak teraz ta przestrzeń wygląda prawnie. Nie zmienił się oryginalny daszek, który był pierwotnie nad schodami. Nie zmieniła się wysokość, ani rozmiar. Wszystko działo się pod nim. W dodatku według miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przez środek tego daszku przebiega "nieprzekraczalna linia zabudowy". Na jednej ulicy dalej widzę, że jeden budynek przekracza tą linię i na nim linia jest załamana. Pewnie właściciel zareagował przed utworzeniem tego planu.
Pytanie czy w ogóle da się to w jakikolwiek sposób zalegalizować np. zgłaszając przebudowę i wirtualnie wykonując pracę żeby rzeczywistość zgadzała się z planami? Czy nie ma szans na cokolwiek i lepiej nie ruszać tego, bo mogą dać jakieś kary? Czy nawet zawczasu zlikwidować to, żeby nie zrobili później problemów i kar? Po likwidacji i tak wyjście by się znalazło na poziomie ziemi, bo po zmianie w układzie schodów te zewnętrzne schody były by już niepotrzebnie i po porostu nie istnieją.