S
Statoos
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2017
- Odpowiedzi
- 19
Drodzy Forumowicze,
Może będziecie w stanie mi pomóc, podpowiedzieć co mogę zrobić.
Mój problem polega na tym, że zgłosiła się do mnie ze 4 lata temu firma Ultimo która wykupiła mój rzekomy dług z firmy Provident. Dług który powstał w 2001 roku, który spłaciłem. W tamtych czasach, początkach funkcjonowania Providenta i pożyczek było dość prymitywne i przez to mam teraz problem. Jak mówiłem dług spłaciłem, tygodniowe raty odbierała pani która przychodziła do mnie do domu. Nie dostawałem niestety żadnych pokwitowań, brała pieniądze, odznaczała coś w swoim zeszycie i pojawiała się za tydzień.
Obecnie Ultimo nęka mnie telefonami, żebym spłacił dług. Jak mówię, że jest spłacony to chcą dowodu. Ja wiem, że dług, o który upominają się po 16 latach jest przedawniony i powiedziałem, żeby w takim razie założyli mi sprawę w sądzie, oni przedstawią swoje racje, ja swoje, wraz ze świadkami, którzy potwierdzą, że dług spłaciłem. Niestety chyba jest im to nie na rękę.
Najgorsze jest to, że wpisali mnie do Krajowego Rejestru Długów i Biura Informacji Gospodarczej. Posiadacie może, drodzy forumowicze, jakiś pomysł na wybrnięcie z tej sytuacji?
Dziękuję i pozdrawiam.
Może będziecie w stanie mi pomóc, podpowiedzieć co mogę zrobić.
Mój problem polega na tym, że zgłosiła się do mnie ze 4 lata temu firma Ultimo która wykupiła mój rzekomy dług z firmy Provident. Dług który powstał w 2001 roku, który spłaciłem. W tamtych czasach, początkach funkcjonowania Providenta i pożyczek było dość prymitywne i przez to mam teraz problem. Jak mówiłem dług spłaciłem, tygodniowe raty odbierała pani która przychodziła do mnie do domu. Nie dostawałem niestety żadnych pokwitowań, brała pieniądze, odznaczała coś w swoim zeszycie i pojawiała się za tydzień.
Obecnie Ultimo nęka mnie telefonami, żebym spłacił dług. Jak mówię, że jest spłacony to chcą dowodu. Ja wiem, że dług, o który upominają się po 16 latach jest przedawniony i powiedziałem, żeby w takim razie założyli mi sprawę w sądzie, oni przedstawią swoje racje, ja swoje, wraz ze świadkami, którzy potwierdzą, że dług spłaciłem. Niestety chyba jest im to nie na rękę.
Najgorsze jest to, że wpisali mnie do Krajowego Rejestru Długów i Biura Informacji Gospodarczej. Posiadacie może, drodzy forumowicze, jakiś pomysł na wybrnięcie z tej sytuacji?
Dziękuję i pozdrawiam.