M
Myszkin
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2005
- Odpowiedzi
- 16
Zwracam się do Państwa uprzejmą z prośbą 
Jak wielu innych poszkodowanych na tym forum, dostałem WEZWANIE do zapłaty od słynnej STATIMY za opłatę dodatkową bez ważnego biletu, najpierw listem zwykłym. Podali tylko jakiś nr tej opłaty.
Zadzwoniłem na ich infolinię. Chodzi o jakąś opłatę dodatkową nałożona przez ZTM w 2006 r. Poinformowałem, że nie przypominam sobie takiej opłaty. Owszem miałem jakieś 2, czy 3 opłaty dodatkowe sprzed ok 10 lat i więcej, ale są zapłacone (do dziś mam zachowane kwity), a poza tym były wystawione nie przez ZTM, tylko spółkę RENOMA, która całkowicie przejęła kontrolę biletów w Gdańsku i ma własną, skuteczniej działającą windykację, tzn. wysyłają tylko jedno upomnienie, a następnie wszyscy gapowicze jak leci dostają zaoczne nakazy sądowe do zapłaty. Opłatę dodatkową przez kanarów jeszcze spod skrzydeł samego ZTMu dostałem może ze 20 lat temu.
Po tej rozmowie, korzystając z porad udzielonych na tym forum wysłałem STATIMIE listem poleconym odwołanie, powołując się na przepisy przedawnienia. Dopisałem, że kolejne próby zastraszania mnie odbiorę jako próby wyłudzenia.
Nie pomogło - przysłali kolejne pogróżki, tym razem pismem poleconym, wzywając mnie do zapłaty 290,29 zł do 22 grudnia 2014, życząc mi jednocześnie Wesołych Świąt. Znów podają tylko tajemniczy numerek opłaty dodatkowej, której sobie w ogóle nie przypominam. "Pocieszają", że w przypadku terminowej wpłaty uniknę codziennie naliczanych odsetek, potem sądowego nakazu zapłaty i kosztów egzekucji komorniczej. Straszą wpisem do KRD i BIG informując uprzejmie o tym jak będę miał z tego powodu przechlapane przez kolejne 10 lat, a ponieważ kwota do zapłaty jest mała zachęcają do szybkiej spłaty, bym nie narażał siebie na niepotrzebne kłopoty. Mogą oczywiście rozłożyć na raty.
Załączniki jakie dostałem to kopia zawiadomienia Dyrektora ZTM w Gdańsku o przelaniu wierzytelności z tytułu opłat dodatkowych za jazdę bez ważnego biletu na rzecz STATIMY.
Przede wszystkim kwestionuję w ogóle istnienie nałożonej na mnie niezapłaconej opłaty dodatkowej przez ZTM!
Nawet jeśli mam amnezję (8 lat) i rzeczywiście jakieś niedobitki kanarów z ZKMu nałożyły na mnie tą opłatę, to czy nie jest tak, że ciężar udowodnienia mi tego leży po stronie STATIMY? Gdzie jest wystawiony kwit z moim podpisem? Czy to ja mam jechać do Katowic, żeby mi go pokazali?
Jak już wyżej wspomniałem moje powołanie się na artykuły przedawnienia nie poskutkowało. Jak zatem powinienem teraz zareagować na ich pisemko polecone?
Z góry dziękuję za wszelką pomoc!
Pozdrawiam
Jak wielu innych poszkodowanych na tym forum, dostałem WEZWANIE do zapłaty od słynnej STATIMY za opłatę dodatkową bez ważnego biletu, najpierw listem zwykłym. Podali tylko jakiś nr tej opłaty.
Zadzwoniłem na ich infolinię. Chodzi o jakąś opłatę dodatkową nałożona przez ZTM w 2006 r. Poinformowałem, że nie przypominam sobie takiej opłaty. Owszem miałem jakieś 2, czy 3 opłaty dodatkowe sprzed ok 10 lat i więcej, ale są zapłacone (do dziś mam zachowane kwity), a poza tym były wystawione nie przez ZTM, tylko spółkę RENOMA, która całkowicie przejęła kontrolę biletów w Gdańsku i ma własną, skuteczniej działającą windykację, tzn. wysyłają tylko jedno upomnienie, a następnie wszyscy gapowicze jak leci dostają zaoczne nakazy sądowe do zapłaty. Opłatę dodatkową przez kanarów jeszcze spod skrzydeł samego ZTMu dostałem może ze 20 lat temu.
Po tej rozmowie, korzystając z porad udzielonych na tym forum wysłałem STATIMIE listem poleconym odwołanie, powołując się na przepisy przedawnienia. Dopisałem, że kolejne próby zastraszania mnie odbiorę jako próby wyłudzenia.
Nie pomogło - przysłali kolejne pogróżki, tym razem pismem poleconym, wzywając mnie do zapłaty 290,29 zł do 22 grudnia 2014, życząc mi jednocześnie Wesołych Świąt. Znów podają tylko tajemniczy numerek opłaty dodatkowej, której sobie w ogóle nie przypominam. "Pocieszają", że w przypadku terminowej wpłaty uniknę codziennie naliczanych odsetek, potem sądowego nakazu zapłaty i kosztów egzekucji komorniczej. Straszą wpisem do KRD i BIG informując uprzejmie o tym jak będę miał z tego powodu przechlapane przez kolejne 10 lat, a ponieważ kwota do zapłaty jest mała zachęcają do szybkiej spłaty, bym nie narażał siebie na niepotrzebne kłopoty. Mogą oczywiście rozłożyć na raty.
Załączniki jakie dostałem to kopia zawiadomienia Dyrektora ZTM w Gdańsku o przelaniu wierzytelności z tytułu opłat dodatkowych za jazdę bez ważnego biletu na rzecz STATIMY.
Przede wszystkim kwestionuję w ogóle istnienie nałożonej na mnie niezapłaconej opłaty dodatkowej przez ZTM!
Nawet jeśli mam amnezję (8 lat) i rzeczywiście jakieś niedobitki kanarów z ZKMu nałożyły na mnie tą opłatę, to czy nie jest tak, że ciężar udowodnienia mi tego leży po stronie STATIMY? Gdzie jest wystawiony kwit z moim podpisem? Czy to ja mam jechać do Katowic, żeby mi go pokazali?
Jak już wyżej wspomniałem moje powołanie się na artykuły przedawnienia nie poskutkowało. Jak zatem powinienem teraz zareagować na ich pisemko polecone?
Z góry dziękuję za wszelką pomoc!
Pozdrawiam