Status szkoły nad prawo?

  • Autor wątku Autor wątku Faroxim
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Faroxim

Dzień Dobry,

Wiele razy czytałem o tym, że nauczyciel nie może skonfiskować telefonu ucznia na dłużej niż czas trwania danej lekcji, jednak w statusie mojej szkoły napisano o depozycie telefonu po zabraniu go przez nauczyciela.

https://docs.google.com/viewer?url=http://zkpig13.edu.pl/attachments/article/32/Procedury+korzystania+z+telefon%C3%B3w+kom%C3%B3rkowych.pdf&chrome=true

Wydawało mi się że status szkoły musi być zgodny z prawem
Czy w takim wypadku nie obowiązuje prawo własności?
 
To jest sprawa sporna. Wiele szkół wycofało takie zapisy, aby nie mieć ewentualnych problemów z "praworządnymi" uczniami i rodzicami.

Moja rada jest taka: trzymaj telefon w kieszeni, a nie na ławce, to nikt Ci go nie zabierze. Przeszukać Cię nauczyciel nie może. A co do odebrania z depozytu, to jeżeli ktoś z Was już tak bardzo się nudzi, że zamiast się uczyć chce się wykłócać z dyrekcją, to może żądać wydania telefonu z depozytu, pod warunkiem, że telefon jest własnością danego ucznia i został mu dany do swobodnego użytku lub został kupiony za pieniądze pochodzące z wynagrodzenia za pracę tego ucznia i uczeń ma skończone 13 lat. Poniżej art. 22 kc i art. 101 KRiO.

Przepis prawny:
Art. 22.
Jeżeli przedstawiciel ustawowy osoby ograniczonej w zdolności do czynności prawnych oddał jej określone przedmioty majątkowe do swobodnego użytku, osoba ta uzyskuje pełną zdolność w zakresie czynności prawnych, które tych przedmiotów dotyczą. Wyjątek stanowią czynności prawne, do których dokonania nie wystarcza według ustawy zgoda przedstawiciela ustawowego.

Przepis prawny:

Art. 101.
§ 1. Rodzice obowiązani są sprawować z należytą starannością zarząd majątkiem dziecka pozostającego pod ich władzą rodzicielską.
§ 2. Zarząd sprawowany przez rodziców nie obejmuje zarobku dziecka ani przedmiotów oddanych mu do swobodnego użytku.
§ 3. Rodzice nie mogą bez zezwolenia sądu opiekuńczego dokonywać czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu ani wyrażać zgody na dokonywanie takich czynności przez dziecko.


Natomiast jeżeli uczeń jest pełnoletni, to bez problemu odbierze telefon sam, natomiast szkoła nie ma prawa oddać go rodzicowi, chyba że rodzic posiada pełnomocnictwo dziecka.

A Ty może lepiej weź się do nauki, zamiast studiować statut.
 
Ostatnia edycja:
pod warunkiem, że telefon jest własnością danego ucznia

A ochrona posesoryjna? Myślę, że bardziej w tym kierunku można się kierować, bo przecież nie zawsze posiadacz rzeczy musi być jej właścicielem, a to nie uprawnia osób trzecich do naruszania tego posiadania.

A co do samego dokumentu, który umieścił Faroxim to tego mi trzeba było na początek Świąt, bo uśmiałem się co niemiara. W zasadzie szkoda czasu na rzetelne skomentowanie tych bzdur, więc krótka zagadka. Jaka jest sankcja za zaniechanie, jeśli chodzi o punkt 7?
 
thebest napisał:
Jaka jest sankcja za zaniechanie, jeśli chodzi o punkt 7?

No właśnie, dobre pytanie :lol: Ja nawet nie czytałem uważnie całego tego dokumentu. Być może szkoła uważa, że po dwóch tygodniach może sobie telefon skonfiskować :D

thebest napisał:
A ochrona posesoryjna? Myślę, że bardziej w tym kierunku można się kierować, bo przecież nie zawsze posiadacz rzeczy musi być jej właścicielem, a to nie uprawnia osób trzecich do naruszania tego posiadania.

Można się powoływać na art. 341 kc, ale ja miałem na myśli sytuację, że uczeń dobrowolnie ten telefon oddaje, ale potem chce go odebrać. Ale masz rację, szkoła nie może przetrzymywać telefonu, nawet jeżeli uczeń nie ma dowodów, że telefon jest w świetle prawa jego własnością, którą może dowolnie rozporządzać.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra