L
luki17
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2008
- Odpowiedzi
- 11
Witam. Jak mam reagować na zachowanie się sądu co do mojej osoby, skoro po raz drugi stawiam się na sprawie w charakterze pokrzywdzonego, a sprawy nie mogą się odbyć bo nie można doprowadzić do sądu jednego z oskarżonych?Każde stawiennictwo w sądzie wpływa negatywnie na moją pracę gdyż pracuję w delegacjach, sąd po pierwszej nieodbytej sprawie wypłacił mi zwrot kosztów dojazdu w kwocie 86zł, po drugiej nieodbytej sprawie na którą też przyjechałem sąd zwrócił mi tylko 54zł. Czyżby te stawki tak szybko się zmieniają, czy tylko sąd leci sobie ze mną w "kulki"?Dzwoniłem do sądu do wydziału karnego z zapytaniem czy jest naprawdę tak ciężko doprowadzić oskarżonego na rozprawę, to pani rzecznik powiedziała, że wysyłają wezwania na adres zamieszkania oskarżonego, a ten tam nie mieszka tylko mieszkają rodzice, a rodzice nie wiedzą gdzie przebywa syn.I tak błędne koło się zamyka. Ciekawe jak długo to jeszcze będzie trwało? Co mogę zrobić w takiej sytuacji, czy mogę w jakiś sposób zaskarżyć ten sąd? Dziękuję za odpowiedź.