Staż ? czy aby na pewno wszystko ok ?

  • Autor wątku Autor wątku kitachi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kitachi

Użytkownik
Dołączył
05.2013
Odpowiedzi
233
witam
Znajoma dostała bardzo dziwną ofertę od swojego szefa. Zaproponował jej zwolnienie, zarejestrowanie w PUP na 2 tyg., potem przyjęcie na staż.
Nęci ją, że będzie zarabiała tyle co teraz (najniższa) + 600 zł za staż.
No, ale to chyba już 2 kanty, bo albo kasa za pracę, albo za staż i chyba nie 600 zł.
Coś tu niezbyt ładnie pachnie ?
Jakieś info jak ten ewentualny staż powinien wyglądać, odbywać się ? Jakie są + i - stażu ? coś czytałem, że nie ma ubezpieczenia zdrowotnego (brak L4)?
Warto się w takie dziwne sytuacje pchać.
Nie mam w ogóle pojęcia o stażach.
Proszę o poradę.
 
:))
Znajoma powinna olać szefa za taką propozycje , niech odmówi
 
witam
Cóż, olać to dobra rada jednak chyba nie taka prosta w realizacji.
Z tego co znajoma mówi (niezbyt chętnie) to u nich wszyscy bez mała są po takich "stażach". Chyba (tak wnioskuję z nieprecyzyjnych informacji od znajomej) odbywa się to tak :
Pracodawca zwalnia pracownika (likwidacja stanowiska np. pomoc) potem pracownik rejestruje się w PUP. Pracodawca tworzy nowe stanowisko np. menadżer i zgłasza potrzebę stażu na zwolnionego pracownika. Pracownik dostaje stażowe ok 500-600 zł (nie wiem od kogo i dla czego tak) + normalna kasa tak jak do tej pory tyle, że w całości pod stołem. Oficjalnie więc zarabia to stażowe reszta na czarno. Jeśli stażowe dostaje od PUP przelewem to pewnie potrąca z lewej kasy różnicę ze stażowego ponad to 500-600.
Nie wiem co zyskuje ten pracodawca, ale to śmierdząca i korumpująca propozycja. Nęci pracownika kasą i z tego co rozumiem wywiera jakąś "presję" na akceptację tego układu.
Ja tylko opisuję jak to w moim mniemaniu wygląda. Zdecydowanie jej odradzam taki układ. Jak się jednak okazuje pracodawcy mają "układy i dojścia" oraz nielichą "inwencję".
Pozdrawiam
 
Powrót
Góra