staż - dodatkowe dni urlopowe

  • Autor wątku Autor wątku paulina1990
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

paulina1990

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
3
witam serdecznie. na forum przeglądałam wątki które krążą wokół poniższego zapytania natomiast nie znalazłam odpowiedzi na nękające mnie pytanie.

w danej chwili odbywam 12 mięsięczny staż. na każde przepracowane 30 dni kalendarzowych przysługują mi dwa dni płatnego wolnego. moje pytanie natomiast dotyczy dodatkowych dni. skoro stażysta nie jest (nie umiem tego tak ładnie ująć w słowa) wg przepisów prawa pracy traktowany jako pracownik, to czy po mimo tego przysługują mu dodatkowe dni wolne w zamian za święta przypadające np. na weekend? tzn. czy mogę wziąć dodatkowy dzień wolnego za np. 1-go maja? nieco dręczy mnie to pytanie, ponieważ od września 2009 roku kiedy rozpoczęłam staż kilka świąt tak właśnie wypadło i nie wiem jak mam ustosunkować się do tego.

Ponad to czytałam że dni wolne "nie sumują się", w i nnym miejscu zaś czytam że pracodawca musi udzielić mi zaległych dni urlopu w ostatnim miesiącu stażu. moja hipoteza z tego prosta: czy jeżeli przysługują mi 24 dni wolnego (zakładając że żaden nie zostanie wykorzystany do ostatniego miesiąca stażu) to czy w miesiącu sierpniu mogę wziąć 24 dni wolnego? I - jezeli w tym przypadku w sierpniu przypadją 22 dni pracujące) w związku z tym mogę wziąć urlop od 29 lipca?

trochę to zawikłane. Bardzo żałuję że nie ma jasno określonych przepisów dot. stażu ani miejsca gdzie można uzyskać cenne dla stażysty informacje ponieważ PUP w tym zakresie nie spełnia swojej roli z pewnością.

z góry dziękuję za odpowiedź.
 
Co do drugiej części pytania to nie wiem skąd wzięłaś tę pierwszą informację "że dni wolne nie sumują się" - jest tak jak piszesz dalej.
Z pierwszą częścią jest gorzej - jako stażystkę obowiązują Cię godziny i dni pracy pracodawcy, u którego odbywasz staż. Gdyby za święto w sobotę wszyscy pracownicy tego zakładu mieli wolne w tym samym dniu, to i dla Ciebie byłby to dzień wolny. Rozumiem jednak,że u was każdy odbiera wolne za tę sobotę w jakimś wybranym przez siebie dniu, tak? A Tobie odmawiają prawa do takiego dodatkowego wolnego dnia. Tylko,że w takim wypadku to stażysta miałby większy wymiar czasu pracy do przepracowania niż normalny pracownik,a tak chyba być nie może.
 
no właśnie tak to wygląda. Każdy dobiera ten dzień wolny w dowolnym dla siebie terminie. nawet nie wiem czy mam prawo się domagać tego dnia skoro jestem na stażu.

Dziękuję ślicznie za pomoc, natomiast wciąż czekam czy może wypowie się ktoś na temat tej czcęści mojego pytania która dotyczy wykorzystania urlopu jednorazowo.

Pozdrawiam ciepło, Paulina.
 
Można wykorzystać jednorazowo wszytkie (tu 24) dni wolne.
Odnośnie wolnego za święta - to tak jak pisała megane, a to dlatego, że stażysta nie ma norm czasu pracy, a jedynie określenie maksymalnej dziennej i tygodniowej liczby godzin odbywania stażu.
Spotkałem się jednak i z odmienną interpretacją tej kwestii wskazującą, że dni wolne za święta w sobotę należą się stażyście tak samo jak pracownikowi. Była to chyba interpretacja MPiPS - więc z "samej góry".
 
jeszcze wspomnę aby ci którzy ewentualnie będą szukać informacji na ten temat. iż pracownik PUP udzielil mi odpowiedzi, że wolne za święta nie należą mi się - na moje pytanie "czyli summa summarum wyrabiam w takim samym okresie pracy co normalny pracownik więcej dni pracy?" usłyszałam "no to przecież logiczne".

wynika z tego, że tak naprawdę w święta które wypadają wolne dla pracownika stażysta pracuje.

nie chcę się rozwodzić na temat tego że uzyskanie tylko (!) potwierdzenia lub zaprzeczenia moich wątpliwości zjadło mi tyle nerwów co cały tydzień w pracy, natomiast po raz kolejny uświadomiłam sobie że interesant w urzędzie znaczy tyle co nic. no chyba że to tyczy się tylko bezrobotnych interesantów....
 
paulina1990 napisał:
...po raz kolejny uświadomiłam sobie że interesant w urzędzie znaczy tyle co nic. no chyba że to tyczy się tylko bezrobotnych interesantów....
Nie koniecznie. Problemem nie jest tu urząd, czy urzędnik - wina leży po stronie "koszmarnych" regulacji wprowadzanych przez "ustawodawcę" oraz Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Urzędy i urzędnicy akurat w tym przypadku nie wiele mogą, bo nie mają wpływu na to co wymyśli Parlament razem z Ministerstwem.
 
Powrót
Góra