staż- dokumenty postażowe

  • Autor wątku Autor wątku madzik197
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

madzik197

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
21
Witam, właśnie skończył mi się 6-miesięczny staż na stanowisku kasjer-sprzedawca. Tylko, że to w moim przypadku to czysta fikcja, bo byłam jedynie tanią siła roboczą, a kasy nie miałam prawa nawet dotknąć. Widziałam dziś dokumenty postażowe, które pracodawca wypełnia... No i właśnie... Czego tam nie ma.... obsługa kasy, robienie raportów dobowych, okresowych, składanie zamówień na asortyment itd... Niczego takiego nie robiłam, bo w najlepszym wypadku układałam towar na półkach. Jak oni mi wpiszą coś takiego w papierach, to co ja mam robić? Przecież gdybym znalazła pracę w tym zawodzie, to przyszły pracodawca będzie oczekiwał ode mnie tych umiejętności. W końcu przez pół roku powinnam sie tego nauczyć. Poradźcie mi jak mam zareagować? Czy zgłosić sprzeciw? Czy w ogóle mam taką możliwość?
 
Stażysta sporządza sprawozdanie z przebiegu stażu - tam ma Pani możliwość opisać czym się zajmowała i czego się nauczyła. Szkoda, że w trakcie stażu nie sygnalizowała Pani w UP, że staż nie jest realizowany zgodnie z programem.
 
Hmm, być może, tylko że ja nawet nie widziałam programu stażu.... W UP kazali mi się jedynie podpisać w odpowiednich miejscach, a pracodawca raz w miesiącu dawał mi do podpisania listę obecności (za cały miesiąc hehehe :razz:) i jeszcze coś... No bo w sumie to ja się tam zgłosiłam (sama, nie z urzędu) do pracy, a oni mi to "przerobili" na staż...
Co do zgłaszania w UP... nie wiem, czy by to coś dało, bo to mała miejscowość, wszyscy się znają, a już na pewno mojego pracodawcę. A gdyby mnie zwolnił (zawsze by się coś znalazło :P), to musiałabym zwracać za cały staż.
 
Bezrobotny przed skierowaniem ma zapoznać się z programem. To, że Pani coś podpisała nie czytając to trudno - nic nie poradzimy. Warto czytać, a nawet poprosić o kopię.
Z tym zwracaniem za staż, to tylko tak ktoś Panią nastraszył.
 
No pięknie... to mnie straszą pół roku...:mad:
Chyba mnie zatrudnią (podobno muszą min. na 3 mies.), to może czegoś mnie pouczą wreszcie :D
Ślicznie dziękuję za szybkie odpowiedzi :beer:
 
Owszem zatrudnili, na 1/16 etatu :mad: co wychodzi po pół godziny dziennie, więc "odrobiłam" to w 6 dni. Najśmieszniejsze jest to, że dowiedziałam się o tym od księgowej- nie od szefa, i to na pół godziny przed wyjściem do domu 6 dnia :x
 
Proponuję kontakt z urzędem pracy by sprawdzili, czy pracodawca wywiązał się z umowy z nim zawartej.
 
Powrót
Góra