K
Kaszana159
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2019
- Odpowiedzi
- 7
Witam, spotkała mnie właśnie nieszczęśliwa sytuacja odnośnie stażu.
Ubiegałem się o staż w firmie spedycyjnej. Wszystko załatwiłem sam, zawiozłem papiery do pracodawcy, on mi je podpisał, zawiozłem do urzędu pracy i czekałem na decyzję 3 tygodnie. Po tym czasie dzwonie do urzędu i pytam się co z tą decyzją, na co pani odpowiada mi, że decyzja powinna być już u pracodawcy.
No i decyzja u niego była, nie raczył mi zadzwonić a jak sam się dodzwoniłem to powiedział mi, że mnie nie przyjmie bo nie wiedział, że potem musi mnie zatrudnić na 3 miesiące...
Zadzwoniłem do urzędu pracy a pani, że nic nie mogą z tym zrobić.
Serio? Człowiek stara się o staż, ma wszystko podpisane, uzupełnione, czeka i dostaje nóż w plecy? Czy ten kraj jest aż tak przychylny oszustom? Da się coś z tym zrobić ze strony prawa, czy jak mówiła pani z urzędu pracy: "Nie możemy go zmusić do nawiązania współpracy".?
Pozdrawiam
Ubiegałem się o staż w firmie spedycyjnej. Wszystko załatwiłem sam, zawiozłem papiery do pracodawcy, on mi je podpisał, zawiozłem do urzędu pracy i czekałem na decyzję 3 tygodnie. Po tym czasie dzwonie do urzędu i pytam się co z tą decyzją, na co pani odpowiada mi, że decyzja powinna być już u pracodawcy.
No i decyzja u niego była, nie raczył mi zadzwonić a jak sam się dodzwoniłem to powiedział mi, że mnie nie przyjmie bo nie wiedział, że potem musi mnie zatrudnić na 3 miesiące...
Zadzwoniłem do urzędu pracy a pani, że nic nie mogą z tym zrobić.
Serio? Człowiek stara się o staż, ma wszystko podpisane, uzupełnione, czeka i dostaje nóż w plecy? Czy ten kraj jest aż tak przychylny oszustom? Da się coś z tym zrobić ze strony prawa, czy jak mówiła pani z urzędu pracy: "Nie możemy go zmusić do nawiązania współpracy".?
Pozdrawiam