staż- pracodawca chce odmówić udzielenia dni wolnych

  • Autor wątku Autor wątku klaudusiaa09
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

klaudusiaa09

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2014
Odpowiedzi
4
Witam!
Przeszukiwałam forum i znalazłam podobne wątki, jednak były z kilku lat wstecz i chciałabym się upewnić czy coś się nie zmieniło od tego czasu.
Początkiem czerwca rozpoczęłam staż,a w sierpniu mam zaplanowany i opłacony wyjazd- dokładnie na tylko te 4 dni, które po 2 miesiącach będą mi przysługiwały. Poinformowałam o tym pracodawcę i usłyszałam że w wybranym przeze mnie terminie nie mogę wziąć wolnego ponieważ oni mają już zaplanowane urlopy i po prostu ze względu na brak kilku osób ja muszę być obecna, a wolne to sobie mogę wziąć dopiero jak oni wszyscy zakończą swoje urlopy. Bardzo proszę o odpowiedź czy pracodawca ma możliwość odmówić mi tych dni wolnych zasłaniając się brakiem pracowników? dodatkowo przyznam że nie wiem z kim mam załatwiać tego typu sprawy ponieważ wymieniony w umowie opiekun jest na L4 i to najprawdopodobniej kilkumiesięcznym. Nie udało mi się już w piątek zadzwonić do PUPu, aby się dowiedzieć, a gryzie mnie ta sytuacja, bo bardzo żal by mi było tego wyjazdu. Proszę o poradę. Pozdrawiam
 
klaudusiaa09 napisał:
Bardzo proszę o odpowiedź czy pracodawca ma możliwość odmówić mi tych dni wolnych zasłaniając się brakiem pracowników?
Biorąc pod uwagę, że stażysta jest osobą uczącą się, nie może w pełni zastąpić pracownika, a przynajmniej nie powinien. Moim zdaniem z tego powodu odmawiać Ci dni urlopu nie powinien. Z drugiej strony, w każdej firmie funkcjonują zasady/harmonogram pracy i nie mogą one być zakłócane urlopami pracowników, dlatego rolą pracodawcy jest zorganizowanie pracy tak, aby firma normalnie funkcjonowała w okresie urlopowym.

Czy konieczność Twojego bycia w firmie oznacza pełne zastępowanie nieobecnych pracowników? Czy może chodzi np. o przyjmowanie wiadomości/zleceń, które później przejmie/wykona ktoś inny? Nie wiem czym się zajmujesz, dlatego trudno jest jednoznacznie ocenić decyzję pracodawcy.

Wiesz, zaraz na początku stażu niezbyt mile odbierane jest przez pracodawcę stawianie warunków ze strony stażysty. :roll: Zwłaszcza, że w sytuacji bezrobocia i co się z tym wiąże na ogół trudnej sytuacji materialnej niewiele osób może sobie pozwolić nawet na krótki wyjazd. Poza tym chyba nie przypadkowo stażysta został przyjęty właśnie w czerwcu... :roll: Czy firma po stażu ma obowiązek zatrudnienia?
 
Ostatnia edycja:
Czy konieczność Twojego bycia w firmie oznacza pełne zastępowanie nieobecnych pracowników? Czy może chodzi np. o przyjmowanie wiadomości/zleceń, które później przejmie/wykona ktoś inny? Nie wiem czym się zajmujesz, dlatego trudno jest jednoznacznie ocenić decyzję pracodawcy.""
Jestem na stażu fizjoterapeutycznym w szpitalu, wykonuję dokładnie to samo co pracownicy zarówno u pacjentów dochodzących na zabiegi, a do tego również jestem sama posyłana na oddziały, więc odpowiedź jest twierdząca: moja obecność to jest pełne zastępowanie pracowników.

Wiesz, zaraz na początku stażu niezbyt mile odbierane jest przez pracodawcę stawianie warunków ze strony stażysty
w żadnym wypadku nie stawiam warunków, jestem osobą która zawsze woli pokojowo załatwiać sprawy na zasadzie rozmowy, dojścia do porozumienia. W tym miejscu pracy mnie znają (odbywałam tam praktyki studenckie) i wiedzą, że podchodzę do wszystkiego odpowiedzialnie, nigdy nie mam żadnych problemów jeśli chodzi o wykonywanie bądź zastępowanie kogoś. Od siebie zamierzam spróbować przesunąć termin rezerwacji, żeby jednak odciążyć tych pracowników trochę (wiadomo, jak to w szpitalu- cięcia etatów i pozostawione minimum z minimum). Jednak na próbę porozmawiania jeden z pracowników "wyskoczył " z bardzo wrednym nastawieniem i jedynie dlatego zależy mi na tym żeby się zorientować w swoich prawach, zwłaszcza że tak jak wcześniej napisałam - nie ma mojego opiekuna stażu i nie wiem z kim mam załatwiać takie sprawy, bo na przykład na pytanie "do kogo mam iść po podpis na liści obecności" usłyszałam: "aaa to ktoś Ci to machnie".

Poza tym chyba nie przypadkowo stażysta został przyjęty właśnie w czerwcu...
przyznanie tego stażu wyglądało tak , że gdy tylko 2 stycznia pojawiła się informacja na stronie PUPu o rozpoczęciu przyjmowania wniosków, poszłam do dyrekcji szpitala z wnioskiem i prośbą o przyjęcie na staż, jednak gdy udało się załatwić podpis pani dyrektor to została odwołana, znów czekanie na podpis nowego prezesa, później pani kadrowa uznała że ma jeszcze dużo czasu i czas na przyjmowanie wniosków się skończył. Jednak udało mi się dostać umowę zlecenie na okres 2 miesięcy, więc wyrejestrowałam się i sprawa ucichła, aż początkiem maja pani kadrowa sobie przypomniała sobie o tym że składałam kiedyś wniosek, przy okazji tego że ktoś inny chciał staż, a że umowa mi się skończyła to uznałam że w sumie czemu nie, dochód pewny. Aczkolwiek do ostatniego maja nie było pewne czy będę miała przyznany staż- bo znów "jeden się musi zgodzić, drugi, trzeci jeszcze się nie zgodził itd.", a pracownicy ustalali sobie te urlopy nie wiedząc, że będę miała staż.

Czy firma po stażu ma obowiązek zatrudnienia?

nie, nie zostanę zatrudniona. Zostałam o tym poinformowana zaraz po słowach "dzień dobry"
 
Przy stażu na stanowisku fizjoterapeuty faktycznie trudno, abyś tylko przypatrywała się pracy pracowników. Niezbędne jest tutaj wykonywanie przez Ciebie zabiegów. Pracodawca przede wszystkim nie powinien dopuścić do sytuacji, że wskazanego przez niego opiekuna nie ma w pracy. Jeśli natomiast tak się dzieje (sytuacje życiowe) należy wyznaczyć nowego i poinformować o tym PUP. Zawsze możesz szukać pomocy w PUP. Z tym, że sprawa zostanie załatwiona drogą oficjalną, zatem pracodawca będzie wiedział, że zgłosiłaś problemu w PUP, więc może warto się w tym przypadku dogadać z pracodawcą.

Masz dwa wyjścia: albo konkretnie porozmawiać z pracodawcą (pisząc "pracodawca" mam na myśli osobę decyzyjną) odnośnie swoich planów wakacyjnych, albo je po prostu przełożyć. Najrozsądniejszym wyjściem byłoby drugie rozwiązanie.
Chyba, że jesteś na tyle zdeterminowana, aby bronić swoich praw... w takim przypadku należy zawiadomić PUP, że pracodawca odmawia udzielenia Ci dni wolnych. Warto mieć wtedy ze sobą pisemną odmowę pracodawcy udzielenia dni wolnych, najlepiej ze wskazaniem powodu odmowy.

Moim zdaniem lepiej do sprawy podejść elastycznie i razem z pracodawcą poszukać kompromisu.

klaudusiaa09 napisał:
nie, nie zostanę zatrudniona. Zostałam o tym poinformowana zaraz po słowach "dzień dobry"
Ale mnie chodzi o dokumenty, które podpisano w PUP. Czy w umowie z PUP pracodawca jest zobowiązany do zatrudnienia?
 
Ostatnia edycja:
W umowie z PUP pracodawca nie zobowiązał się do zatrudnienia.
tak jak napisałam jestem osobą ugodową, jednak widząc agresywne podejście do zwykłej ludzkiej prośby, wolę wiedzieć jak to jest ze strony prawnej. Czyli rozumiem, że po pierwsze muszę w poniedziałek powiedzieć, że musi być wyznaczona jedna osoba w zastępstwie opiekuna, aby wiedzieć z kim załatwiać sprawy formalne, jak na przykład podpisywanie list obecności?
odniosę się jeszcze do tego zdania, ponieważ już mi umknęło w ostatnim poście:
w sytuacji bezrobocia i co się z tym wiąże na ogół trudnej sytuacji materialnej niewiele osób może sobie pozwolić nawet na krótki wyjazd.
również właśnie ze względu na brak pieniędzy i to że tak trudno było je uzbierać, strata ich w związku z odwołaniem planów byłaby bardzo przykra.
dziękuję bardzo za odpowiedzi, pozdrawiam
 
klaudusiaa09 napisał:
Czyli rozumiem, że po pierwsze muszę w poniedziałek powiedzieć, że musi być wyznaczona jedna osoba w zastępstwie opiekuna, aby wiedzieć z kim załatwiać sprawy formalne, jak na przykład podpisywanie list obecności?
Listę obecności podpisuje pracodawca, nie opiekun. Natomiast opiekun jest po to, abyś mogła zwrócić się do niego z problemem przy realizacji stażu.
klaudusiaa09 napisał:
Cytat:
w sytuacji bezrobocia i co się z tym wiąże na ogół trudnej sytuacji materialnej niewiele osób może sobie pozwolić nawet na krótki wyjazd.

również właśnie ze względu na brak pieniędzy
Przeciętny bezrobotny nie może sobie niestety pozwolić na wyjazd gdziekolwiek. Bycie bezrobotnym oznacza pełną dyspozycyjność, gdyż nigdy nie wiadomo kiedy pojawi się szansa na podjęcie pracy, a to stanowić powinno priorytet..., a więc Twój wyjazd wakacyjny (nawet najkrótszy) w sytuacji kiedy ledwo co podjęłaś staż i to w okresie kiedy inni odpoczywają po miesiącach pracy, może być postrzegany jako niestosowny.
Przepraszam za szczerość, ale chcę Ci zobrazować jak Twoje plany wyjazdowe prawdopodobnie widzi pracodawca.

Oczywiście jeśli chcesz możesz zgłosić sprawę do PUP i tam też zostanie ona ostatecznie rozstrzygnięta.
 
Ostatnia edycja:
Listę obecności podpisuje pracodawca, nie opiekun. Natomiast opiekun jest po to, abyś mogła zwrócić się do niego z problemem przy realizacji stażu.
czyli już wiem, że wszelkie wnioski urlopowe składam do działu kadr i idą do podpisu przez prezesa,a nie do opiekuna stażu. Co również oznacza, że jeśli mam prawo do wolnego to go dostanę, bo nie muszę prosić o pozwolenie współpracowników. Zdaję sobie sprawę z tego że brzmi to wrednie. Jednak właśnie ze względu na współpracowników spróbuję poprzekładać do się da i po ludzku dogadać, w końcu posiadam sumienie i nie lubię podkładać innym przysłowiowej świni.

Bycie bezrobotnym z reguły wymusza dyspozycyjność, gdyż nigdy nie wiadomo kiedy pojawi się szansa na podjęcie pracy.
przed tą dwumiesięczną umową zlecenie byłam zarejestrowana jako bezrobotna przez prawie rok- w tym czasie nie została mi przedstawiona nawet jedna oferta pracy (mało tego, panie u których stawiałam się na wizyty mówiły, że od paru lat już żadnej oferty nie miały- niestety takie są realia w zawodzie fizjoterapeuty). W takim wypadku ciężko przez tyle czasu siedzieć tylko w domu i nie planować niczego ,bo wychodzi na to, że nawet nie mogłabym wyjechać na jakieś szkolenie, które bym sobie sama finansowała,albo na rozmowę kwalifikacyjną, którą również sobie sama załatwiłam, ale na tyle daleko od miejsca zamieszkania, że nocleg jest konieczny, prawda?

Przepraszam za szczerość, ale chcę Ci zobrazować jak Twoje plany może postrzegać pracodawca.
oczywiście, rozumiem to.
dodam też, że pomimo odbywania stażu poszukuję pracy (już nie tylko w zawodzie), więc jeśli coś się trafi to wiadomo, że umowa o pracę jest ważniejsza, a w tym momencie i tak będą musieli sobie poradzić beze mnie. denerwujące jest to, że urlopy ustalali, w momencie kiedy mnie nie było i nie było wiadomo, że będę , więc wiedzieli ile ich zostanie w tym czasie w pracy.
Tak czy inaczej w poniedziałek poproszę o wyznaczenie osoby do pełnienia roli opiekuna i to z nią spróbuję załatwić sprawę. Dodatkowo przejdę się do urzędu zapytać jak to jest z tymi dniami wolnymi (wiadomo, co urząd to mogą inaczej to widzieć).
ok, już kończę , przepraszam, za tak długie posty.
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam
 
Podsumowując całą dyskusję:

- opiekun stażysty to osoba, która będzie w stanie udzielić wskazówek i pomocy w wypełnianiu powierzonych zadań (należy rozumieć, że ma to być fachowiec w danej dziedzinie) i przede wszystkim.... jest obecna w pracy,

- opiekun podpisuje stażyście sprawozdanie z przebiegu stażu, pozostałe dokumenty zatwierdza pracodawca bądź inna upoważniona przez niego osoba... może nią zatem być też opiekun stażu,

- listę obecności z reguły podpisuje pracodawca... co nie oznacza, że pracodawca nie może upoważnić innego pracownika... sama musisz ustalić jak to jest u Twojego pracodawcy,

- prawo do posiadania dni wolnych nie oznacza, że pracodawca musi go bezwzględnie udzielić stażyście w żądanym przez niego terminie jeśli zdezorganizuje to pracę w firmie,

- wyłącznym argumentem odmowy udzielenia dni wolnych stażyście nie powinno być konieczność zastąpienia innych pracowników.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra