Wiem, ze beda przyjecia do pewnej firmy od pazdziernika, bylam tam pytac . pani zapisala moj numer telefonu , ze jak bedzie praca bedzie dzwonila. W up rowniez dali ogloszenie , ze owa firma oroponuje prace od pazdziernika , z tymze ze trzeba cv, skierowanie. Ja bylam tam pytac sie sama. Jesli bym podpisala umowe z tamta firma w pazdzierniku, czy up kazalby mi zaniesc tam skierowanie, jako, ze oferta byla na ich stronie? Pytam bo w pewnym temacie na forum pisala osoba , ktyora przerwala staz i dostarczyla umowe o prace a up chcial od niej skierowanie do tej pracy , jako ze prace dostala dzieki up. Jednak w jej przypadku oferty pracodawcy w ogole nie bylo w up.
Ja dopiero bede ten staz odbywac. Bedac na rozmowie kwalifikacyjnej o staz kierowniczka mowila, ze to sklep z praca na zmiany. Mowila tez , ze kazda osoba jest odpowiedzialna o dany dzial. Ja mowilam, ze po 22 nie mam czym dojechac do domu, a ona, ze inne dziewczyny jezdzily jakos, dawalay rade. I powiedziala mi ze bede teraz chodzic od 9 do 17 bo tak jest ona i ktos musi mnie miec pod opieka. To z tym sie zgodze. Po prostu ide pierwszy raz na staz i szczerze mowiac wydaje mi sie , ze to bedzie jakis wyzysk ... W dodatku oddajac skierowanie chyba wlascicielce sklepu kiedy dowiedzialam sie ze mnie przyjeli ona miala zaznaczyc rubryke "tak" uslyszalam slowa" bedzie pani pracowac w kamieniolomach". Naprawde nie wiem co mam sadzic..o tym. Niby jeszcze nie zaczelam, ale mam ochote sie z tego wymiksowac bo wyzyskiwana moge byc u kogokolwiek innego. I jaki sens ma ten staz kiedy np po nim podpisze umowe zlecenie? A ni zadnej ochrony nie mam a ni nic. Powinni kazazc im przyjmowac na umowe o prace.