Staż - prośba o opinie/pomoc

  • Autor wątku Autor wątku Morri
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Morri

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2017
Odpowiedzi
2
Witam, od tygodnia jestem na stażu kasjerki z EFS i mam wątpliwości co do stanu tego stażu i w jaki sposób się zachowuje pracodawca. Myślę nad rezygnacją.

Żeby podjąć jednak decyzje, chciałabym przeczytać wasze opinie o tym, co się dzieje, otóż tak:

  • Idąc na rozmowę o staż do pracodawcy - dwóch dyrektorów tej firmy - obydwoje przekazali mi, że ja przy kasie nie będę pracować przez pierwsze 3 miesiące - "staż jest po to żeby się uczyć"

  • Bardzo szybko się to jednak zmieniło — w pierwszy dzień po otrzymaniu stażu już po 2 godzinach kazano mi obsługiwać klientów na takich samych standardach jak normalny pracownik, gdy przydzielony pracownik nic nie robił.

  • Dodatkowo, w pierwszy i drugi dzień już każda kasjerka zaplanowała sobie urlop przez moją obecność, po czym dostałam grafik, w którym mam pracować przez pierwszą zmianę SAMA już za 10 dni, czyli tak naprawdę zatkać lukę urlopów.

  • Przez remont obiektu, w którym obsługuje klientów, kasa będzie zamknięta przez 3-4 miesiące, mam być później przydzielona do księgowości, a jeszcze później do sekretariatu (z tego, co słyszałam, mam być w sekretariacie tez tylko po to, żeby zatkać lukę urlopu)
    Z czego tak naprawdę (według mnie) wynika — pracodawca nie jest w stanie mi zapewnić pozycji, na którą się zgodziłam akceptując ten staż przez cały okres ważności umowy.

  • Po badaniach Medycyny Pracy dostałam opinie, że mam nie pracować przy komputerze więcej niż 4 godzin w szkłach korekcyjnych.
    Praca wymaga aktywnego gapienia się w ekran komputerowy przez 8 godzin, dodatkowo nie posiadam szkieł korekcyjnych.

  • Mniej ważny podpunkt, ale przez wygodę jaką zapewnia stażysta, pracodawca już chce wziąć kolejnego z UP - dosłownie parę dni po moim skierowaniu.

Myślę nad rezygnacją, bo nie tego się spodziewałam na stażu — moje samopoczucie, chęci i sen się pogorszyły od kiedy zaczęłam ten staż, i nie uważam, żeby to wszystko było tego warte.

Moje pytanie brzmi: Czy tak ma wyglądać staż? Czy to ja jestem rozpieszczona i powinnam to wszystko zaakceptować, czy jednak wina leży po stronie pracodawcy?
 
A wolałabyś na kasie siedzieć i obsługiwać klientów, zamiast w księgowości czy sekretariacie? Wydaje mi się, że to jest lepsza propozycja akurat. Gorzej byłoby, gdyby pracodawca ciągle przydzielał Cię do sprzątania, noszenia towaru itp. rzeczy, albo np. kazał pracować po 10 godz. dziennie. Może spodoba Ci się praca w sekretariacie, może się w niej sprawdzisz i zostaniesz zatrudniona po stażu. Twój wybór, ale odpowiadając na pytanie, myślę, że nie mam co na razie panikować.
 
Ostatnia edycja:
Tak, wolałabym. Nie na ta pozycje sie rejestrowalam na staz, i nie chce nawet byc zatrudniona w tym miejscu.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Morri napisał:
Czy tak ma wyglądać staż? Czy to ja jestem rozpieszczona i powinnam to wszystko zaakceptować, czy jednak wina leży po stronie pracodawcy?
Skoro przyjęto Panią na staż jako kasjerkę, to nie mogą sobie od tak Panią "przerzucać" na inne stanowiska w firmie, bo mają taką potrzebę. Zwłaszcza w sytuacji, że nie ma zgody lekarza medycyny pracy na Pani pracę przy komputerze powyżej 4 h/dziennie. Proszę natychmiast poinformować o tym pisemnie urząd pracy.
W przypadku braku oficjalnego zgłoszenia do PUP ewentualna rezygnacja ze stażu może zostać potraktowana jako Pani fanaberie (proszę się nie łudzić, że organizator przyzna się do samowolnego zmiany charakteru stażu, bo powinien mieć na to zgodę po pierwsze lekarza medycyny pracy, po drugie PUP), a przerwanie stażu może skutkować orzeczeniem o Pani winie, co wiąże się z konsekwencjami jego przerwania.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra