A
AnciiaPa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2016
- Odpowiedzi
- 2
Witam.
W sierpniu rozpoczęłam 6-miesięczny staż, oczywiście zorganizowany przez PUP. Co więcej.. W październiku zostałam przyjęta na studia zarówno zaoczne jak i dzienne.. Tylko sprawa wygląda tak, że z racji tego, iż ten semestr miałam w 96% zaliczony (zostały mi tylko 3 przedmioty do zaliczenia w trakcie sesji- która będzie miała miejsce po zakończeniu mojego stażu) nie zamierzałam uczęszczać wcale do tej szkoły. Po prostu chciałam być na liście, żeby wszystkie przedmioty przepisać, pozostałe dwa zaliczyć..
Jak to się ma do mojego stażu...
Ostatnio miałam kontrol z UP i cała ta sytuacja wyszła. Szczerze przyznam, że jestem na stażu pierwszy raz i nie wiedziałam, że jedno koliduje z drugim.. Podpisywałam listę, co jest przecież niemożliwe, abym uczestniczyła w jakichkolwiek zajęciach. Nie pobierałam żadnych świadczeń, stypendiów itp wręcz przeciwnie- sama ponosiłam wszelkie dodatkowe koszty.
Pani z UP poprosiła mnie o zaświadczenie z Dziekanatu, że nie jestem studentką tej szkoły, w której miałam kontynuować studia po odbytym Stażu, więc na własne życzenie napisałam rezygnację ze studiów. Decyzja została zatwierdzona przez Panią Dziekan. Pani w Dziekanacie wystawiła mi na moją prośbę zaświadczenie, że nie jestem studentką tejże uczelni.
Nie zamierzam pokazywać ani decyzji, ani skreślenia z listy studentów z racji, iż przez pewien okres czasu według Urzędu byłam Studentką, co jest przyczyną przerwania stażu.
Jeśli natomiast wymagali by konkretnego poświadczenia w tym okresie od początku października do połowy co powinnam powiedzieć?
Czy opierać się wyłącznie na tym zaświadczeniu i stwierdzić, że jeśli poprosili mnie o taki dokument to przecież Pani z Dziekanatu nie może mi napisać innej daty niż ta, która jest faktycznie?
Może znacie jakieś sposoby ominięcia karencji? Jestem w połowie stażu i zależy mi jednak, aby go dokończyć, ponieważ w innym przypadku ten czas mój spędzony tutaj poszedłby na marne..
Liczę na jakieś wskazówki, porady co do tej kwestii. Pozdrawiam, miłego dnia
W sierpniu rozpoczęłam 6-miesięczny staż, oczywiście zorganizowany przez PUP. Co więcej.. W październiku zostałam przyjęta na studia zarówno zaoczne jak i dzienne.. Tylko sprawa wygląda tak, że z racji tego, iż ten semestr miałam w 96% zaliczony (zostały mi tylko 3 przedmioty do zaliczenia w trakcie sesji- która będzie miała miejsce po zakończeniu mojego stażu) nie zamierzałam uczęszczać wcale do tej szkoły. Po prostu chciałam być na liście, żeby wszystkie przedmioty przepisać, pozostałe dwa zaliczyć..
Jak to się ma do mojego stażu...
Ostatnio miałam kontrol z UP i cała ta sytuacja wyszła. Szczerze przyznam, że jestem na stażu pierwszy raz i nie wiedziałam, że jedno koliduje z drugim.. Podpisywałam listę, co jest przecież niemożliwe, abym uczestniczyła w jakichkolwiek zajęciach. Nie pobierałam żadnych świadczeń, stypendiów itp wręcz przeciwnie- sama ponosiłam wszelkie dodatkowe koszty.
Pani z UP poprosiła mnie o zaświadczenie z Dziekanatu, że nie jestem studentką tej szkoły, w której miałam kontynuować studia po odbytym Stażu, więc na własne życzenie napisałam rezygnację ze studiów. Decyzja została zatwierdzona przez Panią Dziekan. Pani w Dziekanacie wystawiła mi na moją prośbę zaświadczenie, że nie jestem studentką tejże uczelni.
Nie zamierzam pokazywać ani decyzji, ani skreślenia z listy studentów z racji, iż przez pewien okres czasu według Urzędu byłam Studentką, co jest przyczyną przerwania stażu.
Jeśli natomiast wymagali by konkretnego poświadczenia w tym okresie od początku października do połowy co powinnam powiedzieć?
Czy opierać się wyłącznie na tym zaświadczeniu i stwierdzić, że jeśli poprosili mnie o taki dokument to przecież Pani z Dziekanatu nie może mi napisać innej daty niż ta, która jest faktycznie?
Może znacie jakieś sposoby ominięcia karencji? Jestem w połowie stażu i zależy mi jednak, aby go dokończyć, ponieważ w innym przypadku ten czas mój spędzony tutaj poszedłby na marne..
Liczę na jakieś wskazówki, porady co do tej kwestii. Pozdrawiam, miłego dnia