Staż z PUP a praca przed podpisaniem umowy

  • Autor wątku Autor wątku banicja
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

banicja

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2018
Odpowiedzi
8
Witam.
Jestem umówiona z potencjalnym pracodawcą, że od sierpnia zaczynam staż w markecie. Zostałam poinformowana, że jeszcze w tym miesiącu mogę sobie dorobić pracując w innym sklepie tej sieci. Pani nalegała (ale nie zmuszała), bo pracownice na urlopach i potrzebują ludzi do pomocy. Mówiła że te godziny będą jakoś rozliczone, ale teraz jak o tym myślę to wygląda mi to bardziej na szukanie jelenia do darmowej pracy przez 2 tygodnie. Zgodziłam się na przyjazd tam, ale coś czuję że to był błąd.
Jak to wygląda w świetle prawa?
 
Zgodnie z obowiązującymi przepisami bezrobotny nie może podjąć jakiejkolwiek pracy nawet na 1 dzień, ponieważ zostanie wyrejestrowany z Urzędu z dniem podjęcia pracy.

Praca bez umowy jest pracą na czarno i jest zakazana w Polsce. Gdyby Urząd dowiedział się że pracowałaś przed stażem zostałabyś ukarana karą finansową oraz wyrejestrowaniem ze zwrotem kosztów poniesionych na organizację stażu.
 
Dziękuję za odpowiedź.
Całe szczęście że się zreflektowałam i nie poszłam, ale jak sobie myślę o wiązaniu się sześciomiesięczną umową za psi pieniądz z ludźmi, którzy jeszcze przed rozpoczęciem stażu namawiają do łamania prawa to się jeszcze zastanowię czy go w ogóle brać.
 
Staż w markecie 6 miesięczny??? A niby czego można tam sie nauczyć?? Kasy fiskalnej, co gdzie leży i dźwigać towary to max 2 tygodnie nauki.

Szukają frajera by za free tyrał.
 
Zgadzam się.
Szukam pierwszej w życiu pracy i nie mam w niczym żadnego doświadczenia, i naprawdę nie mam wygórowanych oczekiwań finansowych, ale niespełna 1000 zł przez 6 miesięcy stażu, gdzie po 1-2 tygodniach będzie się już na tyle ogarniętym żeby wykonywać dokładnie tę samą pracę co pracownicy na umowie to mi ręce opadają.
 
Żałosne. 6 miesięcy pracy za darmo pod pozorem "przyuczenia".

Gdzie mieszkasz?
 
Konin.
Od poniedziałku ruszam roznosić CV do wszystkich okolicznych marketów, sklepów z ciuchami itd., mimo że na razie nie ma tam ogłoszeń że poszukują pracownika, ale a nuż się uda. Przy czym realia są takie, że jak pracodawca ma możliwość nie wyłożyć na niewolnika ani grosza, to pewnie też oferowałby mi staż, zwłaszcza że nie mam doświadczenia.
 
Ale jakie doświadczenie?? Jakim cudem "przyuczenie" do pracy w markecie trwać może 6 miesięcy??
 
AniaPawia napisał:
Ale jakie doświadczenie?? Jakim cudem "przyuczenie" do pracy w markecie trwać może 6 miesięcy??
Wyraża Pani opinię na podstawie własnych doświadczeń? Gdzie jest napisane, że przyuczenie do pracy przez 6 miesięcy zarezerwowane jest dla zawodów specjalistycznych? Przecież nie wiadomo nawet na jakim stanowisku pytająca miałaby ten staż odbywać...
 
Ostatnia edycja:
Stanowisko kasjer-sprzedawca.
Przy okazji: pani coś wspominała o możliwości nadgodzin, ale z tego co czytałam to stażysta może robić 8h dziennie (40h tygodniowo), bez sobót, niedziel, świąt, nocek i nadgodzin. W zawodach które tego wymagają starosta może wyrazić zgodę na pracę w soboty, niedziele itd, ale na żadnej odwiedzonej przeze mnie stronie nie było mowy o nadgodzinach. Jak to z tym jest?
 
6 miesięcy będziesz segregować towary, nabijać na kase i inne tego typu bzdury za śmieszne okolo 4 zł za godzine. Powiedz że nie chcesz tego stażu...
 
Na razie planuję przyjąć i jednocześnie szukać innej pracy, jak coś znajdę to zerwanie stażu jest bez konsekwencji.
Zarobek mały ale biorę pod uwagę że w tej chwili nic nie umiem. Bardziej mnie martwi zachęcanie do pracy jeszcze przed podpisaniem umowy, kręcenie że wypracowanie godziny przejdą mi na następny miesiąc (po pierwsze niewykonalne, po drugie praca na czarno pod nosem PUP-u...). Przecież jakbym nie doczytała na forum i poszła, a następnie wzięła za to zapłatę to gdyby to wyszło to do zwrotu jest całe stypendium.
 
Każdy coś potrafi w czasach gdzie praca jest na każdym kroku, szkoda marnować czasu na staż....

Wysłane z mojego VTR-L29 przy użyciu Tapatalka
 
I co, po 6 miesiącach dostaniesz umowe o prace na 3 miechy za najniższą krajową.
 
Z tego co tu wyczytałem to autorka tego tematu nie posiada jakiegokolwiek doświadczenia - jest to jej pierwsza praca.
Jak widzimy autorka narazie sama nie znalazła sobie pracy dlatego też podoba mi się jej podejście że lepiej iść na staż i czegoś się nauczyć niż siedzieć na bezrobociu.

W momencie kiedy młoda osoba dopiero zaczyna swoje życie zawodowe ciężko jest jej znaleźć pracę. Pracodawcy wahają się przed zatrudnieniem tzw "Świeżaka".

Dlatego też staż pozwala zdobyć jakże ważne na rynku pracy doświadczenie, które można sobie wpisać do CV i podczas kolejnej pracy poczuć się pewniej i rozmawiać nazwijmy to z innej pozycji.

W przypadku podjęcia pracy można przerwać staż bez konsekwencji z dnia na dzień. Zatem nic nie stoi na przeszkodzie w rozpoczęciu stażu oraz dalszym szukaniu stałej pracy.

Warto zaznaczyć że stażysta podczas stażu zdobywa wiedzę ale też nie odpowiada materialnie za popełnione błędy o co jak podejrzewam na wspomnianym stanowisku nie jest trudno.

P.S
Również uważam że w tym przypadku na to stanowisko staż nie powinien obejmować tak długiego okresu czasu.
 
Powrót
Góra