P
Platinum267
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2018
- Odpowiedzi
- 4
Witam. Jestem na stażu w przychodni lekarskiej od 01.02.2018 który trwa do końca lipca po tym okresie pracodawca zatrudnia mnie na okres 3 miesięcy. Na początku stażu szef zafundował mi szkolenie z oprogramowania które było potrzebne do wykonywanej przeze mnie pracy. Pominę to że ze szkoleniem to miało mało wspólnego, raczej 'przelecenie' po łebkach tego co mniej więcej mam w nim robić, dużo rzeczy musiałem sam się nauczyć. Szef zaznaczył że bardzo by chciał bym po stażu nigdzie nie uciekał tylko został w tej firmie skoro on mi to zafundował. Jednocześnie pan który udzielał mi tego 'szkolenia' umówił się z szefem że przygotuje dla mnie 'lojalkę' w której była mowa o niewykorzystywaniu umiejętności nabytych w tej przychodni w konkurencyjnych gabinetach, na pewno znalazło się tam coś jeszcze o okresie 'przesiedzenia' w tej przychodni. Poinformowałem o tym panią Kadrową na szkoleniu BHP i kazała mi niczego nie podpisywać gdyż stwierdziła że lojalka została źle napisana ponieważ stwierdziła przygotowywali ją ludzie którzy nie mają o tym pojęcia i chce najpierw one mieć do tego wgląd. Szkoleniowiec po rozmowie z kadrową powiedział że nie będzie mi tej lojalki dawał do podpisu ale prosił o 'słowną dżentelmeńską umowę' bym się tymi umiejętnościami nigdzie nie 'chwalił'. Po 3 miesiącach Szef wysłał mnie jeszcze na szkolenie RODO które odbywało się kilkadziesiąt km od miejsca zamieszkania i pracy. Oczywiście to tez mi opłacił i zwrócił za bilety. Jednakże nie ukrywam że sytuacja prywatna zmusza mnie do znalezienia korzystniejszej finansowo pracy jak i przeprowadzki do innego miasta. Czy szef ma prawo żądać ode mnie zwrotu wszystkich pieniędzy jakie pokrył na moje szkolenia? Wszak były one potrzebne do 1. Wykonywania danej pracy przeze mnie 2. Wdrożenia RODO w danej przychodni, więc to też leżało w jego interesie.