Stluczka a brak Policji

  • Autor wątku Autor wątku milik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

milik

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
13
Witam!
Mialem stluczke na parkingu, niewielkie wgniecenie w drzwiach. Sprawca tej stluczki wygladal na uczciwego, a ja bylem na tyle naiwny, ze nie wezwalem policji, spisalismy tylko oswiadczenie tego Pana, ze jest sprawca. Okazalo sie ze nie posiadal on ubezpieczenia OC. Jaka jest szansa odzyskania kosztow naprawy mojego auta? I czy jest to mozliwe bez protokolu policyjnego. Pozdrawiam.
 
Możliwe jest, na trzy sposoby:
- facet po dobroci wypłaci co się należy
- sąd go do tego zmusi
- likwidujesz z AC, a TU ściąga regresem od sprawcy

Masz teraz w końcu haczyk na niego, brak OC to obecnie gruba kasa, więc można go postraszyć.
 
No tak, z tym ze nie wiem czy oplaca mi sie zakladac sprawe w sadzie. To bylo stare auto itd. Wiec nie wiem czy sprawa jest tego warta. A jak sprawa sie ma do tego braku protokolu policyjnego? Czy facet moze mi sie tym wywinac? No i co radzisz, czy moze lepiej dac sobie z tym spokoj?
 
Spokój tak od razu nie, można spróbować porozmawiać ze sprawcą, przecież nie musi się od razu "stawiać", być może jemu też zależy na polubownym załatwieniu sprawy. Później ewentualnie postraszyć zgłoszeniem do UFG braku OC informując jaka grzywna za to grozi.
Co do sądu: wygrana w sądzie jest prawdopodobna (dobrze byłoby mieć także jakieś zdjęcia uszkodzeń obydwu pojazdów, chociaż samo oświadczenie też może wystarczyć), ale najpewniej potrwa co najmniej rok i ciężko będzie wygrać bez adwokata, którego najpierw trzeba opłacić, dopiero po wygranej dostaje się zwrot. Do Ciebie należy decyzja, czy warto.
 
Rozumiem, sprawa sie jeszcze bardziej skomplikowala. Dowiedzialem sie ze sprawca wyjechal za granice kraju. Wiec mysle ze gra nie jest warta "swieczki". W kazdym razie, dziekuje serdecznie ze pomoc i zainteresowanie sprawa. Pozdrawiam
 
Powrót
Góra