I
ilona12345
Użytkownik
- Dołączył
- 12.2013
- Odpowiedzi
- 30
Na parkingu zakladowym, wycofywajac uszkodzilam nieznacznie samochod osoby pracujacej w tej samej firmie. Jak pozniej zauwazylam, nie stala ona na miejscach parkingowych, ale po prawej stronie drogi wyjazdowej. Zreszta stalo tam wiecej samochodow - wzdluz prawej strony.
Poszukalam wlascicielki samochodu, ona skserowala moje prawo jazdy i dowod rejestracyjny i ustalilysmy, ze ona zwroci sie do wasztatu aby ocenic koszty, poniewaz na jej samochodzie nie bylo duzych szkod, tylko zadrapania. Nastepnego dnia spotkalysmy sie i ona powiedziala, ze w warsztacie ocenili szkody na ok 250 euro. Chodzilo o to, ze w przypadku mniejszej kwoty sama zaplacilabym za naprawe szkod bez angazowania ubezpieczyciela. Zreszta ona sama to proponowala. Powiedziala tez, ze oni juz polerowali miejsce uszkodzenia i ze nie wyglada to zle. Zaznaczyla mi tez, ze w sobote, czyli wczoraj beda dalej to ogladac. I wczoraj wieczorem dostalam sms, ze ona otrzymala einen offiziellen Kostenvoranschlag gdzie kwota juz urosla do 723,52 +Kostenvoranschlag Erstellung ok. 50 Euro.
Ja na wszelki wypadek otwarlam den Fall u mojego ubezpieczyciela, ale zaznaczylam, tak jak z poszkodowana sie umawialam, ze byc moze pokryje szkode sama. Teraz dostaje wiadomosc, ze koszty wzrastaja 3X.
Poszkodowana jest Niemka. Ja mam auto na niemieckich papierach. Czy w takiej sytuacji powinnam juz sie udac do adwokata?? Na poczatku, wszystko wygladalo normalnie, ustalilysmy koszty i ze ja zaplace a teraz zaczynaja sie problemy. Bez powiadomienia mnie poszla do innego oficjalnego warsztatu, czyli ona podnosi koszty, chociaz zadeklarowalam, ze zaplace sama, jezeli nie beda one zbyt wysokie albo moj ubezpieczyciel. Na co ona sama naciskala. Slyszalam, ze poszkodowani potrafia strasznie walczyc o zwiekszenie kosztow. Co mam zrobic?
Poszukalam wlascicielki samochodu, ona skserowala moje prawo jazdy i dowod rejestracyjny i ustalilysmy, ze ona zwroci sie do wasztatu aby ocenic koszty, poniewaz na jej samochodzie nie bylo duzych szkod, tylko zadrapania. Nastepnego dnia spotkalysmy sie i ona powiedziala, ze w warsztacie ocenili szkody na ok 250 euro. Chodzilo o to, ze w przypadku mniejszej kwoty sama zaplacilabym za naprawe szkod bez angazowania ubezpieczyciela. Zreszta ona sama to proponowala. Powiedziala tez, ze oni juz polerowali miejsce uszkodzenia i ze nie wyglada to zle. Zaznaczyla mi tez, ze w sobote, czyli wczoraj beda dalej to ogladac. I wczoraj wieczorem dostalam sms, ze ona otrzymala einen offiziellen Kostenvoranschlag gdzie kwota juz urosla do 723,52 +Kostenvoranschlag Erstellung ok. 50 Euro.
Ja na wszelki wypadek otwarlam den Fall u mojego ubezpieczyciela, ale zaznaczylam, tak jak z poszkodowana sie umawialam, ze byc moze pokryje szkode sama. Teraz dostaje wiadomosc, ze koszty wzrastaja 3X.
Poszkodowana jest Niemka. Ja mam auto na niemieckich papierach. Czy w takiej sytuacji powinnam juz sie udac do adwokata?? Na poczatku, wszystko wygladalo normalnie, ustalilysmy koszty i ze ja zaplace a teraz zaczynaja sie problemy. Bez powiadomienia mnie poszla do innego oficjalnego warsztatu, czyli ona podnosi koszty, chociaz zadeklarowalam, ze zaplace sama, jezeli nie beda one zbyt wysokie albo moj ubezpieczyciel. Na co ona sama naciskala. Slyszalam, ze poszkodowani potrafia strasznie walczyc o zwiekszenie kosztow. Co mam zrobic?