Stłuczka na parkingu,

  • Autor wątku Autor wątku stins1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

stins1

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2022
Odpowiedzi
6
Witam, dziś moje auto stało zaparkowane na parkingu. Pewna osoba mi powoli zaczęła wjeżdżać w tył pojazdu podczas parkowania. Ja znajdowałem się w środku mojego auta i poczułem uderzenie/pchanie mojego pojazdu. Uszkodzenia prawie znikome. Wezwana została policja, stwierdzili że na monitoringu nic nie widać za bardzo i skierowali do sądu, żeby on ustalił, kto był winny na bazie zdjęć i nagrań. Żadnych mandatów nie było. Powiedziałem tylko prawdę policjantom.

1)Czy musze mieć adwokata w tej sprawie?
2) Czy jeśli sąd ustali, że nie było żadnej kolizji albo nie da się ustalić sprawcy, to będę musiał pokryć koszty rozprawy?
3) Czy sąd ewentualnie może wydać nakaz aresztowania mnie, jeśli stwierdzi np. że składałem fałszywe zeznania (oczywiście powiedziałem prawdę)
 
stins1 napisał:
Witam, dziś moje auto stało zaparkowane na parkingu. Pewna osoba mi powoli zaczęła wjeżdżać w tył pojazdu podczas parkowania. Ja znajdowałem się w środku mojego auta i poczułem uderzenie/pchanie mojego pojazdu. Uszkodzenia prawie znikome. Wezwana została policja, stwierdzili że na monitoringu nic nie widać za bardzo i skierowali do sądu, żeby on ustalił, kto był winny na bazie zdjęć i nagrań. Żadnych mandatów nie było. Powiedziałem tylko prawdę policjantom.

1)Czy musze mieć adwokata w tej sprawie?
2) Czy jeśli sąd ustali, że nie było żadnej kolizji albo nie da się ustalić sprawcy, to będę musiał pokryć koszty rozprawy?
3) Czy sąd ewentualnie może wydać nakaz aresztowania mnie, jeśli stwierdzi np. że składałem fałszywe zeznania (oczywiście powiedziałem prawdę)

1. Nie musisz.
2. Tak.
3. Mało prawdopodobne. Masz uszkodzenia na samochodzie? Skoro na monitoringu nie widać to dlaczego sąd miałby uznać, że składasz fałszywe zeznania? Inna sprawa jakby się okazało, że uszkodzenia już miałeś (np. Ty kogoś trąciłeś i ten ktoś zgłosi się na policję z nagraniem) to wówczas masz problem.
 
piotr_tola napisał:
1. Nie musisz.
2. Tak.
3. Mało prawdopodobne. Masz uszkodzenia na samochodzie? Skoro na monitoringu nie widać to dlaczego sąd miałby uznać, że składasz fałszywe zeznania? Inna sprawa jakby się okazało, że uszkodzenia już miałeś (np. Ty kogoś trąciłeś i ten ktoś zgłosi się na policję z nagraniem) to wówczas masz problem.

Dziękuję za odpowiedź. Co do pkt. 3 właśnie to był główny powód skierowania sprawy do sądu. Monitoring jest, ale policjant powiedział mi, że nie widać, żeby ta pani wjechała mi w auto. Ja na 100% poczułem uderzenie, po prostu mega powoli jechała i może dlatego nie widać...

Co do kosztów sądowych, wiadomo jak one są wysokie? Coś tam zarabiam, ale dalej jestem studentem i średnio byłoby płacić kilka tysięcy złotych.
 
stins1 napisał:
żeby ta pani wjechała mi w auto. Ja na 100% poczułem uderzenie, po prostu mega powoli jechała i może dlatego nie widać...
Jakieś brednie. Była kolizja, był policjant, były ślady. To po co monitoring. Nie było śladów = troll
 
spedytor1 napisał:
Jakieś brednie. Była kolizja, był policjant, były ślady. To po co monitoring. Nie było śladów = troll

Nie jestem trollem. Ale nieważne już, ważne żebym nie miał jakiegoś aresztu czy mega surowych kar.
 
Powrót
Góra