B
Braksom
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2015
- Odpowiedzi
- 8
Witam,
Otóż znajomy miał sądowy zakaz jazdy po Niemczech, lecz i tak jeździł i któregoś dnia zahaczył auto na parkingu i uciekł z miejsca kolizji, monitoring niestety to nagrał,szkodę wyceniono na 5900 euro, a z faktu, że miał zakaz namówił naszego kolegę, który ma problemy psychiczne i chodzi do psychiatry, żeby to wziął na siebie, on nic nie będzie z tego miał, a on po prostu zapłaci grzywnę. Kolega niechętnie zgodził się, przyszedł mu list z sądu,opisał sytuację i odesłał.
Miała przyjść tylko grzywna, a okazało się, że dostał również zakaz jazdy po Niemczech na 7 miesięcy, a co z tym idzie cholernie ciezkie do zdania MPU za 1000 euro + 350 euro tłumacz. Ten który faktycznie spowodował wypadek po wcześniejszym zakazie sądowym powiedział mu, że nie ma pieniędzy na te MPU, bo chciał z góry na 3 egzaminu z faktu, że ciężko to zdać i nasz znajomy się wkurzył i odesłał papiery z zaświadczeniem od psychiatry o problemach z F20 i opisał, że tamten go namówił, żeby to wziął na siebie pomimo choroby, i że to nie on spowodował kolizję.
Teraz pytanie, jak sprawa będzie wyglądać dla obu stron? Temu choremu psychicznie pewnie to umożą, bo ma papiery na to już chyba 7 lat wstecz, ale jak będzie wyglądać sytuacja dla tego co odwalił cały ten cyrk?
Dziękuję z góry za pomoc. Pozdrawiam
Otóż znajomy miał sądowy zakaz jazdy po Niemczech, lecz i tak jeździł i któregoś dnia zahaczył auto na parkingu i uciekł z miejsca kolizji, monitoring niestety to nagrał,szkodę wyceniono na 5900 euro, a z faktu, że miał zakaz namówił naszego kolegę, który ma problemy psychiczne i chodzi do psychiatry, żeby to wziął na siebie, on nic nie będzie z tego miał, a on po prostu zapłaci grzywnę. Kolega niechętnie zgodził się, przyszedł mu list z sądu,opisał sytuację i odesłał.
Miała przyjść tylko grzywna, a okazało się, że dostał również zakaz jazdy po Niemczech na 7 miesięcy, a co z tym idzie cholernie ciezkie do zdania MPU za 1000 euro + 350 euro tłumacz. Ten który faktycznie spowodował wypadek po wcześniejszym zakazie sądowym powiedział mu, że nie ma pieniędzy na te MPU, bo chciał z góry na 3 egzaminu z faktu, że ciężko to zdać i nasz znajomy się wkurzył i odesłał papiery z zaświadczeniem od psychiatry o problemach z F20 i opisał, że tamten go namówił, żeby to wziął na siebie pomimo choroby, i że to nie on spowodował kolizję.
Teraz pytanie, jak sprawa będzie wyglądać dla obu stron? Temu choremu psychicznie pewnie to umożą, bo ma papiery na to już chyba 7 lat wstecz, ale jak będzie wyglądać sytuacja dla tego co odwalił cały ten cyrk?
Dziękuję z góry za pomoc. Pozdrawiam