S
Sprawa beznadziejna
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2019
- Odpowiedzi
- 1
Proszę o pomoc sprawa dla mnie jest raczej przegrana, proszę o wsparcie. Będac w gościach u rodziny brat stryjeczny) cofajac uszkodzil moje auto, poprzez solidne wgniecenie drzwi swoim hakiem w moim aucie. Nie wzywalismy policji ani nie było spisane oświadczenie. Sprawca słownie zooferowal naprawę i przez kolejne dwa dni miał kupić drzwi zorganizować blacharza i naprawić szkode.po kolejnych kilku dniach powiedział że nie naprawi. Samochód którym cofnął sprawca jest ubezpieczony na jego ojca. Nie chcą napisać oświadczenia o tej sytuacji (początkowo proponowali 500 lub 700 zł żebym zrobił to sam a po wizycie w warsztacie wstępną wycena wynosi2500zl). Aktualnie sprawca nie przyznaje się do czynu, wyjechał za granicę, nie odbiera telefonu, nie odpisuje na SMS. Co zrobić auto muszę naprawić a sprawca i prawny właściciel auta są pewni że nic im nie zrobię. Policja przyjęła zgłoszenie ale powiedzieli ze nic nie zrobią bo posesja prywatna i że będzie to umorzone. Ubezpieczyciel sprawcy, nie wypłaci poszkodowanym ubezpieczenia bo nie ma dowodów, co zrobić? Da się z tego wybrnąć i wygrać? Czy jak sprawa trafi do sądu jest szansa odzyskać pieniądze na naprawę uszkodzenia? Proszę o pomoc! Jestem bezradna.