Stłuczka. Winny pasażer taksówki?

  • Autor wątku Autor wątku AmeeraKhalifa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

AmeeraKhalifa

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2014
Odpowiedzi
1
Witam, proszę o radę. Taksówka zatrzymuje się w niedozwolonym miejscu by wysadzić pasażera, jest to droga osiedlowa. Drugi samochód jedzie tą samą drogą w tym samym kierunku, ze znacznie przekroczoną prędkością. Pasażer taksówki nie dostrzega go, uchyla drzwi i dochodzi do stłuczki. Taksówka ma uszkodzone drzwi, drugi samochód porysowany bok. Czy pasażer jest tu winny i powinien przyjąć mandat? Jeśli przyjmie, czy oprócz mandatu do zapłacenia grozi mu także pokrycie kosztów napraw obu samochodów, gdy policja uznaje go za sprawcę? Czy po przyjęciu mandatu pod wpływem szoku może później wycofać się z jego przyjęcia? Czy pasażerowi również może przysługiwać odszkodowanie jeśli po tym zdarzeniu ma problemy ze zdrowiem i musi korzystać z usług lekarza/terapeuty? Proszę o odpowiedź i pozdrawiam
 
1. Tak, pasażer jest winny ponieważ zabrania się otwierania drzwi pojazdu, pozostawiania otwartych drzwi, lub wysiadania bez upewnienia się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia, chyba że drzwi były cały czas otwarte przez dłuższy czas a kierujący drugim pojazdem w nie wjechał.

2. Tak, należy naprawić powstałą szkodę.

3. Kiedy można się odwołać od mandatu jest wałkowane codziennie na tym forum. W tym przypadku NIE.

4. Jeśli ma jakieś ubezpieczenie, które obejmuje skutki szkód powstałych z jego winy...
 
Ostatnia edycja:
1. sprawa jest sporna. Zgodnie z art. 3 pord uczestnik ruchu (a takim jest pasażer) ma obowiązek zachować ostrożność i unikać działania powodującego zagrożenie. Z drugiej jednak strony wg. art. 46 pord zatrzymanie pojazdu dozwolone jest tylko w miejscu, w którym nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa lub utrudnienia ruchu. Nie mówiąc już o tym, że kierowca zatrzymał pojazd w miejscu niedozwolonym.
Wg. mnie zatrzymanie pojazdu w miejscu niedozwolonym samo w sobie powoduje zagrożenie bezpieczeństwa, nie mówiąc już o tym, że zatrzymał pojazd i miał świadomość że pasażer będzie chciał otworzyć drzwi i wysiąść z pojazdu w miejscu które jest dla niego niebezpieczne (co potwierdza stłuczka. jak by wysiadł chwilę szybciej to by go potrącił prawdopodobnie)
2. Jeżeli przyjmie mandat to przyznaje się do popełnionego wykroczenia- czyli na nim spoczywa wina i obowiązek pokrycia kosztów naprawy obu pojazdów
3. Teoretycznie tak, niekoniecznie pod wpływem szoku, ale można mandat anulowac. Jednak jest to trudna procedura, bo przyjmując mandat przyznał się do nijako do winy. Więc musi się ewentualnie powołać na inne okoliczności
4. Tak. Pytanie kto ma to odszkodowanie wypłacić? Jeżeli winny jest kierowca taksówki- wypłaca jego ubezpieczalnia. Jeżeli winny jest pasażer i nie był od takich zdarzeń ubezpieczony to co, wypłaci sam sobie?
 
nie do końca tak jest, że przyjęcie mandatu powoduje konieczność naprawienia szkody i brak możliwości dochodzenia odszkodowania za utratę zdrowia pasażera

pasażer może walczyć o swoje prawa przed sądem cywilnym, to że przyjął mandat nie przesądza, choć utrudnia, dochodzenia swoich praw

jeśli szkody jakie przyjdzie ponieść są duże chyba warto zainwestować w adwokata
 
Tak, tylko co powiesz przed sądem? W dniu zdarzenia uważałem że jestem winny, ale teraz przemyślałem sprawę i jednak nie jestem... no więc wypłacajcie mi odszkodowanie. Bardzo mała szansa na wygranie takiej sprawy.
 
powie jak było, że jeden samochód zaparkował na zakazie, a drugi znacznie przekroczył prędkość

zależy od tego ile obaj panowie sobie policzą za szkody, jeśli będzie to poważna kwota, a może być, to warto się nad sprawą dobrze zastanowić, bo to nie chodzi o odszkodowanie dla pasażera, ale przede wszystkim pokrycie szkód taksówki i tamtego samochodu
 
Ostatnia edycja:
Czy pasażer jest tu winny i powinien przyjąć mandat?
Na życzenie pasażera zapewne taksówkarz zatrzymał się w tym miejscu.
46 pord zatrzymanie pojazdu dozwolone jest tylko w miejscu, w którym nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa lub utrudnienia ruchu. Nie mówiąc już o tym, że kierowca zatrzymał pojazd w miejscu niedozwolonym.
Taksówkarz popelnił wykroczenie zatrzymania się w miejscu niedozwolonym ale to nie jego działanie doprowadziło do kolizji, tylko tego który wysiadał.
Wg. mnie zatrzymanie pojazdu w miejscu niedozwolonym samo w sobie powoduje zagrożenie bezpieczeństwa
jasne. Czyli każde niezastosowanie się do znaku B-36 czy zatrzymania na chodniku zostawiąc mniej niż 1,5 m jest zagrożeniem w ruchu drogowym. na szczęście tak nie jest i nie będzie.
Więc musi się ewentualnie powołać na inne okoliczności
Niby na jakie? Bo ja takich nie znam.
Jeżeli winny jest pasażer i nie był od takich zdarzeń ubezpieczony to co, wypłaci sam sobie?
Droga cywilna. Pasażer zaplaci z własnej kieszeni obu właścicielom pojazdów.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra