Stłuczka

  • Autor wątku Autor wątku lucsul
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lucsul

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
5
W zeszłym tygodniu miałem stłuczkę. Kierowca jadący za mną nie zachował bezpiecznej odległości i stuknął mnie. Straty nie były wielkie, pęknięcie zderzaka.
Niestety z uwagi, że była to moja pierwsza stłuczka w życiu, spisałem jedynie dane z prawa jazdy sprawcy. nie napisał oświadczenia, podał jedynie swój telefon i podpisał się nieczytelnie. Teraz po tygodniu nie chce mi zapłacić, twierdząc, że nie ma takiego obowiązku.
Nie wzywałem policji i teraz po prostu nie wiem co robić.
Czy jest szansa, ze odzyskam swoje pieniądze?
 
nic, d*pa mokra, wzywaj następnym sie policje i tyle.
 
A sprawa z powództwa cywilnego? Jakie są szanse?
W końcu mam Jego dane i Jego podpis pod nimi
 
[cytat="lucsul"]A sprawa z powództwa cywilnego? Jakie są szanse?
W końcu mam Jego dane i Jego podpis pod nimi[/cytat]

Może Pan spróbować. Choć ja osobiście zacząłbym od zlożenia zawiadomienia na Policji o wykroczeniu. Jeśli sprawa zakończyła by się po Pana myśli, miałby Pan w ręku wyrok w którym wskazano by winnego, a co za tym idzie nawet ewentualne powództwo cywilne było by tylko formalnością.
 
Dziś dodzwoniłem się do winowajcy, twierdzi, że naprawił auto i nic mu nie udowodnię... Co Państwo na to?
Czy są jakieś szanse, że policja zajmie się taka sprawą?
 
Powrót
Góra