Stoczenie się pojazdu

  • Autor wątku Autor wątku Rothadox
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Rothadox

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2010
Odpowiedzi
27
Dzień dobry, mam taką sytuację, że auto stoczyło się na zaparkowany obok pojazd (powierzchnia prawie płaska, odstęp 2,5-3m).
Zostawiłem karteczkę na pojeździe z prośbą o kontakt.
Spisane zostało oświadczenie z tym Panem i wpisał, że został wgnieciony zderzak, pęknięcie.
Jak się później okazało sąsiad ma zdjęcia tego auta sprzed roku, ponieważ zgłaszał tą osobę do spółdzielni, że zastawia wjazd i wyżej napisane uszkodzenia były już na aucie.

Czy mogę coś z tym zrobić?
 
Nic.
Co ci do tego? Czy to będzie ryska - czy całe drzwi wymienione przez ubezpieczyciela - dla ciebie to nie ma znaczenia.
To już rzeczoznawca oceni.
Zachowujesz się jak wielokrotnie widziani "bohaterzy" programu STOP! Drogówka, którzy najpierw spisywali oświadczenie a potem... nagle wzywali policję "bo paaanie łun chcioł se całe auto wyremontować... za moje!". Efekt: policji to psinco obchodzi - ale jak przyjechali to już mandat na sprawce 450zł musieli nałożyć. I gpuek tylko 450 i 6 punktów stracił z swej "chytrości"... a przeciez i tak to z jego (twojej) kieszeni nie idzie.
To już rzeczoznawca będzie oceniał.
 
Wydaje mi się, że to podchodzi pod Art. 286. KK
Bo wyszło na to, że mój samochód nic nie uszkodził.
 
Ubezpieczalnie w toku likwidacji szkody zazwyczaj wysyłają do "sprawcy" pismo z prośbą o potwierdzenie okoliczności zdarzenia - zwykle jest tam rubryka z miejscem na opisanie okoliczności zdarzenia i jakie szkody wystąpiły.
Czy dostał Pan takie pismo ?
Jeśli pismo nie przyszło, to prawdopodobnie przyjedzie takowe, i tam może Pan napisać swoją wersję.
Jeśli już przyszło i Pan odpisał, to może pan wysłać do ubezpieczalni jeszcze raz z "poprawioną" wersją opisu uszkodzeń.
To być może będzie miało wpływ na wysokość odszkodowania jaką przyzna Ubezpieczalnia temu Panu,
ale najpewniej nie wpłynie na sam fakt że szkoda z pańskiego OC była i że straci Pan zniżki.

Należy w tym piśmie napisać prawdę - tak jak faktycznie było. Za wpisanie nieprawdy grożą sankcje karne.
 
Ostatnia edycja:
Sam stwierdziłeś oświadczeniem, że jakaś szkoda była. Nawet jak mu wypłacą 50 zł, to dla Ciebie 0/1 szkoda znosząca zniżki. A zdjęcie sprzed roku, to nie dowód. Co chcesz osiągnąć? Wstrzymanie likwidacji szkody? Podpisałeś oświadczenie o spowodowaniu uszkodzeń w nim opisanych? Zeznałeś nieprawdę? TU tylko czeka na takie zachowanie, aby wywinąć się od likwidacji. Walcz i codziennie dokładnie oglądaj swoje auto.
 
Pan_robotnik napisał:
ale jak przyjechali to już mandat na sprawce 450zł musieli nałożyć.
Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym stwierdzeniem, ale tylko na własnym przypadku. Wjazd na parkingu w stanowisko parkingowe. Było ślisko i samochód (mój) uszkodził samochód zaparkowany obok. W uszkodzonym samochodzie nie było nikogo a ja byłem sam. Nie miałem czasu czekać na właściciela auta uszkodzonego zadzwoniłem na policję. Przyjechali spisali, mandatu i punktów nie było gdyż były tylko uszkodzenia na mieniu.
 
obser napisał:
Sam stwierdziłeś oświadczeniem, że jakaś szkoda była. Nawet jak mu wypłacą 50 zł, to dla Ciebie 0/1 szkoda znosząca zniżki. A zdjęcie sprzed roku, to nie dowód. Co chcesz osiągnąć? Wstrzymanie likwidacji szkody? Podpisałeś oświadczenie o spowodowaniu uszkodzeń w nim opisanych? Zeznałeś nieprawdę? TU tylko czeka na takie zachowanie, aby wywinąć się od likwidacji. Walcz i codziennie dokładnie oglądaj swoje auto.

Auto stoczyło się jak nikogo nie było w aucie.
Raczej to poszkodowany zeznał nieprawdę, ponieważ uszkodzenia na pojeździe miał wcześniej, a wpisał, że powstały podczas stoczenia się pojazdu. Ja chcąc być uczciwym uwierzyłem. 2 dni później sąsiad mnie zaczepił, że auto tego gościa było uszkodzone już wcześniej. I na zdjęciach sprzed roku widać opisane w oświadczeniu uszkodzenia.
 
Ostatnia edycja:
To dlaczego używasz sformuowania "Było ślisko i samochód (mój) uszkodził samochód zaparkowany obok". Masz jakieś dowody, ze właściciel pojazdu przez ten rok nie naprawił uszkodzeń?
 
Powrót
Góra