Straszy,że nie ebdzie płacił alimentów.

  • Autor wątku Autor wątku grysia25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

grysia25

Użytkownik
Dołączył
11.2006
Odpowiedzi
158
Mam dwa problemy
1)Ojciec mojego dziecka straszy mnie, ze nie bedzie płacił zasadzonych alimentów lub ze przesle tylko 50zł. Co moge zrobic?? Czy jesli płacił do tej pory całosc alimenów( co prawda zawsze po terminie-czysta złośliwosc) to dla pewnosci,ze dalej moje dziecko bedzie je otrzymywac moge prosic o pomoc komornika?? co mam zrobic, gdzie sie udac i co napisac??
2) jesli w tym miesiacy zapłaci tylko te 50zł, którymi mnie straszy, to co moge zrobic, napisac od razu do komornika czy musi tak " migac sie" od płacenia przez jakis czas??

Bardzo prosze o porady.
 
Tak. Jesli bedzie miał z czego ściągnąć alimenty Markiz32.
 
Jeżeli posiada jakieś wartściowe przedmioty typu auto, poproś o zajęcie. Ja tego w pore nie zrobiłam i ojciec przepisał wszystko na inne osoby, teraz naprawde nie moge nic :(
 
Julitka28...istnieje cos takiego jak zaliczka alimentacyjna jezeli egzekucja komornicza jest bezzskuteczna...a komornik to najlepsza droga i jedyna jeżeli strona nie wywiązuje się z obowiązku alimentacyjnego.
Grysia , jezeli ojciec spozni się , lub nie wypłaci całości , :wink: od razu możesz składać papiery u komornika
 
Wiem że jest zaliczka :!: Chodziło mi o ściągnięcie alimentów przez komornika z dłużnika. Mój eks nie pracował nie miał majątku a jego rodzice nie żyli i płacił po 10 zł. Komornik powiedział ze wykazuje dobrą wolę i płaci 10 zł na miesiąc. A on śmiał mi się w twarz!
 
ojciec mojego dziecka nie placil....prosilam go zeby sie ze mna dogadal...bezskutecznie...uzbieralo sie tego prawie 19 tys zl.poszlam do komornika..i sam na kolanach blagal zebysmy sie dogadali sami...splacil co do grosza.
jak sa zasadzone alimenty przez sad ojciec MUSI placic zasadzona kwote.
 
Dziekuję za opinie i porady. Czyli jesli nadal bedzie np. przesyłał alimenty na córke nie w terminie podanym w wyroku to równiez moge złozyc sprawe u komornika?? i Pytanie czy u komornika w miesce ,w którym ja mieszkam czy tam gdzie mieszka ojciec dziecka??
Prosze o pomoc.

P.s. Własnie tego nie zrozumiem nigdy, dlaczego faceci "odgrywaja sie" na dzieciach. Przecież alimenty są na wspólne dzieci. Matka stara sie jak moze aby dziecku było jak najlepiej i zeby niczego mu nie brakowało, a taki "tatuś" płaci np.10zł z zasadzonych alimentów. Zrozumcie wkońcu,ze robicie krzywde własnym dzieciom :!: :!:
 
[cytat:20jb900u]
Czyli jesli nadal bedzie np. przesyłał alimenty na córke nie w terminie podanym w wyroku to równiez moge złozyc sprawe u komornika??
[/cytat:20jb900u]
tak
[cytat:20jb900u]
i Pytanie czy u komornika w miesce ,w którym ja mieszkam czy tam gdzie mieszka ojciec dziecka??
[/cytat:20jb900u]
tam gdzie Pani mieszka
 
[cytat="majpreszess"]jak sa zasadzone alimenty przez sad ojciec MUSI placic zasadzona kwote.[/cytat]

właśnie musi. a mamusie często to WYKORZYSTUJĄ.
powinnien być odgórny nakaz rozliczania się przez nie z każdej złotówki wydanej na dziecko.
 
No dobrze! a co w takiej sytuacji. Ojciec zobowiązany do płacenia na dziecko alimentów ma je zasądzone w kwocie 600 zł na trójkę dzieci nie pracuje jest na utrzymaniu żony z którą ma rozdzielność oprócz tego ma dość poważne kłopoty ze zdrowiem i płacie 450 zł miesięcznie i co w takiej sytuacji??? Egzekucja komornicza jest bezskuteczna do pracy się nie nadaje zresztą ma stosowne zaświadczenia lekarskie informujące o przeciwwskazaniach d o ciężkiej pracy a do lekkiej nie ma wykształcenia.Zresztą ostatni miesiąć nawet sam nie doszedł do ubikacji????? musi???? a skąd ma wziąść???
 
Jeśli dochód netto rodziny w przeliczeniu na osobę w rodzinie nie przekracza kwoty 583,00 zł przysługuje zaliczka alimentacyjna. Prawo do zaliczki ustala organ właściwy wierzyciela począwszy od miesiąca w którym został złóżony u komornika sądowego wniosek wraz z wymaganą dokumentacją, do końca okresu zasiłkowego.

Jeśli dochód na osobę w rodzinie przekracza 583,00 zł należy złożyć pozew o alimenty od babci/ dziadka/ - zobowiązanych w dalszej kolejności do alimentacji.
 
Oczywiscie wszystkie ex widza tylko kase,nawet jak nie zyja w nedzy.Egzekucja od dziadkow nic nie da jezeli udowodni sie ze zona z dzieckiem nie pozostaja w niedostatku.Widze ze jak zwykle na pomoc moga liczyc tylko pijawki.A moze bywa czasem tak ze byla zona z dzieckiem mieszka za granica od paru lat i doi meza ledwo wiazacego koniec z koncem.Jka to sie ma do zasadzonych alimentow w kwocie nierzadko przekraczajacej polowe zarobku?A przez to skazujac alimenciarza na niedostatek?Otym juz experci tego forum milcza.A jest tak ze jezeli wysokosc alimentow powoduje niedostatek ojca dziecka a dziecko to pozostajac na utrzymaniu matki nie pozostaje w niedostatku to umarza sie takie sprawy.
 
witam
jak mozna powiedziec,ze ex widza tylko kase!!! a co z dzieckiem i jego potrzebami.rozumnie jesli jest taka sytuacja,ze ojciec naprawde nie moze placic,to nie wierze, ze nie mozna sie dogadac!!!moja znajoma ma dwojke dzieci na starsze zawsze dostawala pieniadze, kiedy byly pracowal,jednak kiedy go zwolnili dogadali sie, ze pomoze w inny sposob.jednak drugi tatus placil przez pol roku ale puzniej sie odwidzialo mimi,ze ta dzwonila probowala sie dowiedziec dogadac i co nic,sprawa u komornika od kilku lat, tatus placi po 30 zl. a sam zmienia auta jak rekawiczki, zyje jak krol, wszystko zapisuje na zone lub rodzicow i sie smieje z matki i komornika.
 
Dirmon nie z każdym można się dogadać. Mój mąż ma dzieci z pierwszego małżeństwa i to co wyprawia jego była to nadwałoby się na istny horror. Mąż nie pracuje jest schorowanym człowiekiem płaci ile może ale jej zawsze mało . 4 lata jesteśmy ze sobą i nie było jeszcze takiego roku zeby nie miał z nią sprawy w sądzie o alimenty. A ona pracuje , zarabia 1500 zł a jej mąż 6000 i jeszcze pozwała ostatnio mojego męża o alimenty w kwocie 1800 zł.I nie idzie się z nią dogadać. Dziś np. od dzieci dowiedzieliśmy się ze alimenty jakie mąż jej wysyła na dzieci to ona pierdoli i żeby sobie ich zabrał. Więc gdzie tu dobro dziecka??Paranoja
 
Tu, gdzie wchodzi w grę dobro dzieci, nie ma , że boli!
Dzieci rosną a wraz z nimi rosną potrzeby dzieci, a zatem rosną alimenty i w związku z tym sprawy się odbywają.
Ciekawe tylko czy ci biedni alimenciarze biorą pod uwagę fakt, że eks żony poświęcają swój czas na wychowanie dzieci, wykształcenie , w czasie choroby, prowadzą gospodarstwo domowe w którym wychowują się dzieci, dbają o to, żeby mieszkanie w którym żyją dzieci było w należytym stanie/ tutaj też są wydatki np. naprawa kranu, wymiana baterii bo się zepsuła /, a alimenciarz to zreguły wolny elektron, który szuka szczęścia na nowo u kolejnej kobiety //a jaki to on z reguły pokrzywdzony, a ta eks to taka zła kobieta, taką mu krzywdę robiła, ale jak szedł z nią do łóżka to nie zdawał sobie sprawy jakie są tego konsekwencje?????? /
A wogóle to uważam, że skoro wszystkie kobiety walczące o alimenty to pijawki to może alimenciarze powinni się wykastrować i nie robć dzieci kolejnym kobietom - bo to problem dla alimenciarzy, dla dzieci i tych kobiet co muszą włóczyć się po sądach , po komornikach, MOPSach itp.----a to poprostu wstyd i uciążliwość i nie należy do przyjemności Maxim11
 
Powrót
Góra