W
witja86
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2008
- Odpowiedzi
- 19
Witam forumowiczów, na wstępie zaznaczam, że zawszę płacę swoje mandaty.
Spotkała mnie ostatnio dość kuriozalna sytuacja, postanowiłem wybrać się do kościoła(taka potrzeba). Kościół leży w środku osiedla, godzina 20.30, parkin pęka w szwach. Znalazłem kawałek trawnika gdzie zaparkowałem(jedyne wolne miejsce). Okazało się, że życzliwy obywatel doniósł do straży miejskiej(cytat strażnika): "że jego poczucie estetyki zostało naruszone". Straż miejska przyjechała, zostawiła karteczkę z wezwaniem. Pan strażnik zaproponował 50zł mandat. Przyjęcia mandatu odmówiłem, poprosiłem o skierowanie sprawy do sądu rejonowego.
Chciałbym powołać się na artykuł 3,5 i 8 konkordatu, gdzie Państwo zobowiązuje się nie przeszkadzać w praktykowaniu osobą wierzącym. Uważam, że zgłaszającemu przeszkadzała moja "religijność" a nie "poczucie estetyki".
Proszę o wasze opinie. Zaznaczam, że wolę zapłacić grzywną w sądzie niż wesprzeć straż miejską.
Spotkała mnie ostatnio dość kuriozalna sytuacja, postanowiłem wybrać się do kościoła(taka potrzeba). Kościół leży w środku osiedla, godzina 20.30, parkin pęka w szwach. Znalazłem kawałek trawnika gdzie zaparkowałem(jedyne wolne miejsce). Okazało się, że życzliwy obywatel doniósł do straży miejskiej(cytat strażnika): "że jego poczucie estetyki zostało naruszone". Straż miejska przyjechała, zostawiła karteczkę z wezwaniem. Pan strażnik zaproponował 50zł mandat. Przyjęcia mandatu odmówiłem, poprosiłem o skierowanie sprawy do sądu rejonowego.
Chciałbym powołać się na artykuł 3,5 i 8 konkordatu, gdzie Państwo zobowiązuje się nie przeszkadzać w praktykowaniu osobą wierzącym. Uważam, że zgłaszającemu przeszkadzała moja "religijność" a nie "poczucie estetyki".
Proszę o wasze opinie. Zaznaczam, że wolę zapłacić grzywną w sądzie niż wesprzeć straż miejską.