Straż Miejska mandat przy kościele

  • Autor wątku Autor wątku witja86
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
witja86 napisał:
Ok, rozmawiałem właśnie z prawnikiem od prawa kanonicznego,
Szkoda że nie porozmawiałeś z prawnikiem z zakresu prawa publicznego, a ściślej z prawa wykroczeń... Wyjaśniłby Ci Twój błąd.
sytuacja nie wygląda tak jak to przedstawia magnatex, bardzo istotne jest to dlaczego ten samochód się tam znalazł.
Mylisz się - to nie ma znaczenia.

Dwa, sąd musi respektować zapisy prawa kanonicznego, które precyzują jak taki obrządek się odbywa i jakie "zasoby" są potrzebne żeby taka ceremonia odbyła się bez zakłóceń.
Kpisz czy żartujesz?? Nikt Ci nie kazał wieść szanownych 4 liter pod drzwi kościoła. Mogłeś spokojnie pojechać komunikacją miejską, iść pieszo lub zamówić sobie taksówkę. Idąc Twoim tokiem rozumowania, to jak jedziesz się pomodlić i potrącisz kogoś kto przechodzi zgodnie z przepisami, to nic Ci nie grozi bo jechałeś się modlić.
A jak bardzo się spieszysz i odstrzelisz jakiegoś zawalidrogę, to wręcz medal winni wręczyć.
Dopuściłeś się wykroczenia i za nie odpowiesz.
Dalsza dyskusja jest całkowicie zbędna.
 
magnatex napisał:
Kpisz czy żartujesz?? Nikt Ci nie kazał wieść szanownych 4 liter pod drzwi kościoła. Mogłeś spokojnie pojechać komunikacją miejską, iść pieszo lub zamówić sobie taksówkę. Idąc Twoim tokiem rozumowania, to jak jedziesz się pomodlić i potrącisz kogoś kto przechodzi zgodnie z przepisami, to nic Ci nie grozi bo jechałeś się modlić.
A jak bardzo się spieszysz i odstrzelisz jakiegoś zawalidrogę, to wręcz medal winni wręczyć.
Dopuściłeś się wykroczenia i za nie odpowiesz.
Dalsza dyskusja jest całkowicie zbędna.

Odsyłam do postu numer 11, tam masz moją argumentację, z nieznanych mi przyczyn go pominąłeś. Próbujesz przyrównać rzekome uszkodzenie trawnika do uszkodzeń ciała. Mam dobrą radę dla Ciebie, nie ekscytuj się tak, to tylko forum. Szkoda życia, zaangażuj tą energię w coś konstruktywnego. Nie wiem, zrób syna, podaj komuś pomocną dłoń. Polecam to dobrze nastraja. Szkoda z siebie zrobić starego zgrzybiałego "pierda" przez fikcyjny konflikty w wirtualnym swiecie.

Nie potrafisz zrozumieć, że ten wątek jest dla ludzi którzy mają dystans dla siebie? Bo mnie tak naprawdę mało intersuje wymiar kary? Bo jego wysokość(w tym zakresie) jest dla mnie znikoma?
 
Glatzer napisał:
Cóż, boże ciało to nie jest spontanicznie organizowany happening, tylko przedsięwzięcie organizowane w porozumieniu z szeregiem instytucji. Parafie, które organizują wszelkiego rodzaju procesje i pielgrzymki mają odpowiednie zgody władz miejskich na zajęcie pasa ruchu drogowego, trasy i przejścia są uzgadniane z lokalną Policją i SM w celu zapewnienia bezpieczeństwa i porządku takich imprez. Organizatorzy ponadto składają odpowiednie oświadczenia, które na mocy KC zobowiązują ich do napraw ewentualnych szkód itd. Po to właśnie, aby podważyć ewentualne argumenty właśnie tych pokrzywdzonych przez kościelne imprezy.

Ok, ale wynika to z pewnej odpowiedzialności społecznej zarówno duchownych jak i urzędników. Mimo wszystkich wad Kościoła jest on wbrew pozorom dość dobrze zorganizowany. Powiem szczerze, że nie znam organizacji która ma takie doświadczenie w imprezach masowych;) Poza tym konkordat dość jasno definiuje, że obie instytucje mają jasno ze sobą współpracować w tym zakresie a nie tworzyć problemy.

Glatzer napisał:
Tak nawiasem pomijając już głębokie sięganie, polemikę na profesorskim poziomie, co ma zwykłe niszczenie zieleni do celebrowania wiary ? Tak na chłopski rozum ?

Jaki pisałem wcześniej, ja zawsze płacę mandaty i grzywny. W tym roku około 2000zł. Nigdy się nawet nie zająknąłem...ale nie godzę się z fiskalnym podejściem do karania. Nie chcę wspierać straży miejskiej czyhającej na pasach i biegającej pod kościołami. Ja nie chcę żeby ten kraj tak wyglądał. W tym konkretnym przypadku mam akurat przekonanie, że zgłaszającemu nie chodziło o trawnik, tylko o coraz popularniejszą modę na gnębienie "katoli"(którym nie jestem).

Tak przy okazji liczę też na poznanie zglaszającego;)
 
ale nie godzę się z fiskalnym podejściem do karania
Niszczenie zieleni i reakcja SM w tym wypadku akurat nie jest fiskalnym podejściem. Zgodzę się co do fotoradarów, babci handlującej pietruszką, ale nie co do wykroczenia polegającego na rozjeżdżaniu trawników. Wolę oglądać piękną miejską zieleń, a nie offroadowe pobojowisko.
W tym konkretnym przypadku mam akurat przekonanie, że zgłaszającemu nie chodziło o trawnik, tylko o coraz popularniejszą modę na gnębienie "katoli"(którym nie jestem).
Myślisz, że donos na parkowanie na trawniku jest ukrytą formą walki z "katolami" ? Nie sądzę chyba, że zgłaszający ma w głowie wióry zamiast mózgu.
 
Glatzer napisał:
Niszczenie zieleni i reakcja SM w tym wypadku akurat nie jest fiskalnym podejściem. Zgodzę się co do fotoradarów, babci handlującej pietruszką, ale nie co do wykroczenia polegającego na rozjeżdżaniu trawników. Wolę oglądać piękną miejską zieleń, a nie offroadowe pobojowisko.

To byl bardzo mały trawnik:) 3x3m wydeptany przez "międzyblokowych" przechodniów.

Glatzer napisał:
Myślisz, że donos na parkowanie na trawniku jest ukrytą formą walki z "katolami" ? Nie sądzę chyba, że zgłaszający ma w głowie wióry zamiast mózgu.

Tak i to będę chciał wykazać, decyzja sądu nie ma dla mnie znaczenia. Zaangażowanie donosiciela w proces bezcenne.
 
witja86 napisał:
To byl bardzo mały trawnik:) 3x3m wydeptany przez "międzyblokowych" przechodniów.

I co z tego - że tak zapytam? Mały to można go niszczyć? W konkordacie to zapisano?
 
To ja przeniosę do HP.
No cóż, autor wątku "zrobi dzień" sędziemu orzekającemu w jego sprawie 8)
 
Dział forum Hydepark, czyli odpowiednie dla tego tematu miejsce :)
 
Nie ma najmniejszego znaczenia kto zgłosił straży miejskiej wykroczenie i z jakiego powodu to zrobił. Ważne jest jedynie, czy wykroczenie zostało popełnione, czy nie.
 
askirkov napisał:
Nie ma najmniejszego znaczenia kto zgłosił straży miejskiej wykroczenie i z jakiego powodu to zrobił. Ważne jest jedynie, czy wykroczenie zostało popełnione, czy nie.

Nie chciałbym być niegrzeczny ale pryzmat prawa wtopił Ci się chyba w mózg. Dla mnie ma to bardzo duże znaczenie, a to że dla sądu to nie ma znaczenia to jest całkiem inna historia.
 
Po pierwsze, zmuszę 'donosiciela' do pofatygowania się do sądu, następnym razem może przynajmniej przez chwilę pomyśli czy warto i czy aby na pewno ten samochód mu przez te 30 min tam w tym miejscu przeszkadza.

A może ów członek naszej społeczności będzie potrzebował kiedyś, chrztu, ślubu? Oczywiście poinformuje Parafie kto biega za "katolami" pod kościołem.

Mam też nieodparte wrażenie, że nasze drogi się jeszcze zejdą, a że jestem decyzyjny u największego pracodawcy w regionie to te prawdopodobieństwo jest dość duże;)
 
Nie wyjaśniłeś, dlaczego -w kwestii popełnionego wykroczenia- znaczenie ma mieć osoba je zgłaszająca oraz powód, dla którego o tym poinformowała.

A może ów członek naszej społeczności będzie potrzebował kiedyś, chrztu, ślubu? Oczywiście poinformuje Parafie kto biega za "katolami" pod kościołem.
Powaliłeś na kolana :) Może ów człowiek zamiast dzwonić na SM, powinien poinformować parafię, kto swoim samochodem niszczy jej trawnik :)
 
witja86 napisał:
Oczywiście poinformuje Parafie kto biega za "katolami" pod kościołem.
A może to zgłosił ksiądz/ wikary/ ministrant?
Biedni prześladowani... Naprawdę. Poza prawem.
Zamykam.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra