N
naphozord
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 26
Witam. Wczoraj otrzymałem niesprawiedliwie wniosek do sądu od strażników miejskich za NIBY picie alkocholu w miejscu publicznym a dokładniej to było tak. Siedze sobie z chłopakami między blokami obok , leży 4 butelki piwa 1 była z zawartością . Ja nie piłem ani nie trzymałem w ręce zreszta jak reszta chłopaków. Nagle zjawiają się strażnicy i zaczynają nas spisywać , po chwili zaczynają wypisywać mandaty 2 chłopaków przyjmuje mandat 1 bierze wniosek no i przychodzi kolej na mnie , strażnik nie zapytał się mnie czy biore mandat czy wniosek , dopiero gdy odchodzili zapytałem się czy ja też dostaje na co on powiedział "Oczywiście" z szyderczym uśmieszkiem . ?Ich zachowanie było nagane śmiali się nam prosto w oczy , chociaż wiedzieli że nie mają racji . Ja chciałem aby wzięli mnie na alkomat a Te Pacany nawet nie odpowiadali tylko się cieszyli i udali do wozu ja ide za nimi i wołam aby zaczekali bo chce poprosić o ich numer służbowy a oni się śmieją i idą dalej dopiero po kilkunastu krokach jak ich dogoniłem sie zatrzymują , pytam ponownie za co niby mi wypisali wniosek a on na to że widział jak kopie butelką. Po chwili zadzwoniłem do straży miejskiej aby to wyjaśnić i powiedziałem że chcę przyjechać na alkomat a nagle słyszę żebym na policje jechał. Mowię jaka sytuacja że strażnicy bez podstawnie wypisują mandaty i wnioski , śmieją się z nas perfidnie i kłamią w żywe oczy. Pan który odebrał poprosił żebym poczekał w słuchawce słyszałem jak się kontaktuje z jednym z strażników którzy nas spisywali i słyszę jak kłamie :widziałem jak Pan ..... Pije piwo z gwinta i wylewa i wyrzuca butelke" więc powiedziałem że chce na alkomat i jeżeli widział że pije to musze coś wydmuchać na co on że nie koniecznie i wierzy koledze , powiedział że jeżeli mam jakieś zarzuty co do pracy strażników to żebym przyszedł w poniedziałek.. Po tej całej śmiesznej rozmowie zabrałem z domu dowód i pogoniłem na komende , tam zrobiłem sobie badanie na alkomacie i wyszło 0.0 mam świstek. Tylko słyszałem ze sprawa odbywa się zaocznie , i nie mam możliwości się bronienia . A wiem że nie piłem nie trzymałem alkocholu nie dotykałem a otrzymałem niesprawiedliwie mandat . I zapewne znając życie dostane nie 100 mandatu tylko pewnie 300 albo więcej a jak się odwołam będę musiał jechac Do Sądu w Krośnie bo tam jest najbliższy Grocki. Chciałbym żeby Ten strażnik poniósł konsekwencje bo zachował się nagannie , głupie odzywki typu. Kolega się pyta za co dostaje mandat a Strażnik odpowiada za picie w miejscu alkocholu. a kolega pyta" widział Pan żebym pił "a Strżnik TAK. Kiedy ? "Dzisiaj" znając życie komendant Straży i tak mi nie uwierzy. I takie jest polskie prawo , otrzymuje mandat nie mam prawa obrony . Taki lody cwel wie że nie ma racji a pisze mandat i się śmieje . Czy może mi ktoś Doradzić co zrobić . Nie chdzoi juz nawet o to 100 zł tylko o Sprawiedliwość