Witam,
Jak wszyscy widzicie proceder łatwego zarabiania pieniędzy na naiwności i nieuwadze ludzi kwitnie pełną parą. Codziennie otwierają się coraz to nowsze serwisy oferujące klientom korzystanie z ich usług. Wymaga to jednak podania swoich danych osobowych, kliknięciu niejednokrotnie w link aktywacyjny, a co za tym idzie akceptacji ''REGULAMINU'', którego tak chętnie nawet nie przeglądamy. Ostatnio dosyć głośno mówi się na temat serwisu internetowego
Dobre-programy.pl, który wprowadzając ludzi w błąd i nie podając wszystkich informacji, żąda od ludzi pieniędzy za przynależność do ich klubu. Wymieniony proceder rozpoczyna się od momentu kliknięcia w link aktywacyjny i akceptacji regulaminu. Konsument tym samym zawiera umowę na zasadach podanych w regulaminie i jest zobowiązany zapłacić 98 zł za korzystanie z usługi. Niewywiązanie się z płatności w terminie skutkuje licznymi wiadomościami z ponagleniami do zapłaty oraz zastraszaniu prawnymi skutkami niewywiązania się z umowy. Tyle wstępu. Teraz trochę o prawach konsumenta i obowiązkach usługodawcy:
Obowiązkiem usługodawcy jest zapewnienie jasnych i rzetelnych informacji o zawartej umowie, oraz uczynienie tego najpóźniej w momencie zawarcia takiej umowy. O tym mówi Art.10 Ustawy z 2000 roku o ochronie niektórych praw konsumentów. Jeśli takich informacji nie przedstawi, termin na odstąpienie od takiej umowy wydłuża się do 3 miesięcy od podpisania umowy. Odstąpienie od umowy należy wysłać na adres usługodawcy listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru( i tu kolejny haczyk, ale o tym za chwilę). Serwis dobre-programy.pl dopiero po miesiącu informuje mailowo iż umowa taka została zawarta a konsument musi zapłacić za korzystaniez usługi.
Po rozmowie z Powiatowym Rzecznikiem Praw Konsumenta, okazało się że list polecony należało by wysłać do siedziby firmy mieszczącej się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdyż firmy jako takiej nie ma w KRS tzn nie jest zarejestrowana w Polsce, a wszystkie informacje, że jest jakiekolwiek przedstawicielstwo na Polskę są wysane z palca w takim przypadku. Przedstawicielem w Polsce może okazać się Pani ''BASIA'' obsługująca telefon i szukająca kolejnych ofiar. Kolejny szkopuł jest następujący. Ponieważ firma jest zagraniczna UOKIK i Rzecznik Konsumenta nie są w stanie nic zrobić, gdyż w takich sprawach mogą reagować jedynie w przypadku firm zarejestrowanych w Polsce.
Rozmawiałem również z przedstawicielem Europejskiego Centrum Konsumenckiego, lecz oni również nie mogą zareagować w tej sprawie. Z Emiratami nie rozwiązują takich spraw.
Z obu źródeł poradzono mi, aby nie płacić i czekać jak sprawa ucichnie oraz można też wysłać polecony do ZEA bo do Warszawy nic nie da skoro firma nie jest zarejestrowana. Broń boże nie przejmować się mailami wzywającymi do zapłaty i grożącymi firmami windykacyjnymi i sądem gdyż jedyne co mogliby zrobić to wystąpić na drogę sądową i procesować się z każdym kto nie wywiązał się z umowy. Skoro firma działa na krawędzi prawa wątpię ż taką sprawę wniosą. Niestety taką sprawę może rozstrzygnąć jedynie sąd, co nie zmienia faktu iż szanse firmy na wygranie takiego procesu są znikome z uwagi na ilość argumentów i praw na jakie powołać może się konsument.
Mam nadzieję, że pomogłem chociaż trochę. Jeśli macie jakieś pytania i informację nt. tej sprawy proszę o kontakt.