Strona internetowa

  • Autor wątku Autor wątku zwiefka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zwiefka

Użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
109
Na polskim serwerze jest strona internetowa, demaskujaca lamanie prawa przez jedna z zagranicznych instancji. Ujawniane sa tam ich falszywe zeznania, klamstwa itp. Ujawniane sa nazwiska pracownikow tej instytucji wraz z informacjami jakich klamstw sie dopuscili. Pokazane tez sa ich zdjecia i dokumenty potwierdzajace lamanie prawa i machlojki. Instytucja ta z obawy przed ujawnieniem prawdy, straszy administratora sadem i zaslania sie ochrona danych osobowych pracownikow, choc nie podawane jest nic procz funkcji i nazwiska. Jednoczesnie sama podaje roznym instytucjom dane osobowe, wraz z adresem domowym, data urodzenia itp a gdy administrator podaje, ze tez ma prawo do ochrony danych osobowych, w odpowiedzi slyszy, ze takiego prawa nie ma. Wedlug nich jesli w jakims dokumencie znajdujacym sie w ich posiadaniu takie dane sa, to maja prawo przekazac kopie tego dokumentu komu chca. Ich zdaniem tylko oni i ich pracownicy maja prawo do ochrony danych osobowych, choc sprawuja funkcje publiczna.
-Jakie w tej sytuacji obowiazywac bedzie prawo, polskie czy kraju w ktorym ta firma sie znajduje?
-Jesli prawo polskie to jak wygladalaby procedura oskarzenia administratora i gdzie ewentualnie mialaby odbywac sie sprawa sadowa w kraju w ktorym znajduje sie serwer na ktorym jest strona, kraju miejsca zamieszkania administratora czy kraju w ktorym znajduje sie dana instytucja?
-Czy administrator publikujac dokumenty lamie prawo, jesli sa one jego wlasnoscia i rowniez jego dotycza?
-Czy administrator zlamie prawo jesli opublikuje nagrania z rozmow z pracownikami tej firmy podajac jakiej firmy to nagranie dotyczy bez ujawniania nazwiska rozmowcy?-dodam, ze ta firma nie ma pojecia, ze rozmowy byly nagrywane.
-Czy jesli doszloby do sprawy sadowej w Polsce, sad dopuscilby nagrania wykonane bez wiedzy osoby nagrywanej, jako dowod w sprawie?
 
Powrót
Góra