Stronniczość sędziego a ocena materiału dowodowego

  • Autor wątku Autor wątku vladimirq
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
V

vladimirq

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
5
Czy Sędzia Sądu Okręgowego, może oceniać materiał dowodowy otrzymany od instytucji, która sama szkoliła go w jego interpretacji?

Sytuacja jest następująca: Sędziowie Sądu Okręgowego w Warszawie byli szkoleni przez IPN w zakresie struktur służb bezpieczeństwa, przed 1990 r.(fakt potwierdzony otrzymanym pismem z IPN). Następnie Sędzia Sądu Okręgowego,w trakcie rozprawy, ocenia materiał otrzymany od IPN w sprawie tego czy dana osoba była funkcjonariuszem służb czy nie.
Czy to jest zgodne z prawem? Czy Sędzia jest wstanie obiektywnie ocenić materiał instytucji, która go szkoliła?

Sprawa dotyczy mojego przyjaciela, który został przez IPN zakwalifikowany jako były pracownik ww. służb. Sąd przyznał IPN racje (uzasadnienie wyroku to żart). Po trzech latach przeprawy z IPN, przyznał on że jednak mój przyjaciel nie był funkcjonariuszem SB oraz że ich interpretacja uległa zmianie.
Sprawa toczy się teraz przed Sądem Apelacyjnym.
 
vladimirq napisał:
Czy Sędzia Sądu Okręgowego, może oceniać materiał dowodowy otrzymany od instytucji, która sama szkoliła go w jego interpretacji?

Sytuacja jest następująca: Sędziowie Sądu Okręgowego w Warszawie byli szkoleni przez IPN w zakresie struktur służb bezpieczeństwa, przed 1990 r.(fakt potwierdzony otrzymanym pismem z IPN). Następnie Sędzia Sądu Okręgowego,w trakcie rozprawy, ocenia materiał otrzymany od IPN w sprawie tego czy dana osoba była funkcjonariuszem służb czy nie.
Czy to jest zgodne z prawem? Czy Sędzia jest wstanie obiektywnie ocenić materiał instytucji, która go szkoliła?

Sprawa dotyczy mojego przyjaciela, który został przez IPN zakwalifikowany jako były pracownik ww. służb. Sąd przyznał IPN racje (uzasadnienie wyroku to żart). Po trzech latach przeprawy z IPN, przyznał on że jednak mój przyjaciel nie był funkcjonariuszem SB oraz że ich interpretacja uległa zmianie.
Sprawa toczy się teraz przed Sądem Apelacyjnym.


Czlowieku, to nie na tym forum. Na tym forum udziela sie rad jak napisac pismo do Urzedu Gminy czy Sanepidu.
 
kumak napisał:
Czlowieku, to nie na tym forum. Na tym forum udziela sie rad jak napisac pismo do Urzedu Gminy czy Sanepidu.

Co Ty piszesz? Jest to przecież forum prawne. A ja mam pytanie natury prawnej. Szukam odpowiedzi to pytam. Skoro Ty nie umiesz pomóc, to nie znaczy że ktoś inny nie pomoże przecież?
 
vladimirq napisał:
Co Ty piszesz? Jest to przecież forum prawne. A ja mam pytanie natury prawnej. Szukam odpowiedzi to pytam. Skoro Ty nie umiesz pomóc, to nie znaczy że ktoś inny nie pomoże przecież?

Ja napisalem dosc jasno. Nikt Ci nie udzieli odpowiedzi na pytanie poniewaz od dosc dlugiego okresu obserwuje to forum prawne i wiem jakich odpowiedzi mozna sie spodziewac.
 
kumak napisał:
Ja napisalem dosc jasno. Nikt Ci nie udzieli odpowiedzi na pytanie poniewaz od dosc dlugiego okresu obserwuje to forum prawne i wiem jakich odpowiedzi mozna sie spodziewac.

Co Pan powie? Tak uważnie Pan przestudiował całe Forum? Wszystkie jego działy? Ma Pan chyba w dobie 48, a nie 24 godziny.

@vladimirq
Jakoś się Panu pomieszały różne pojęcia.
Różne instytucje mogą informować/skolić skład sędziowski nt. różnych kwestii. W opisanym przypadku odpowiednio kompetentna instytucja (tu - IPN) miała obowiązek szczegółowego poinformowania o strukturze pewnych służb, ponieważ a) sędziowie nie są biegli w kwestii struktury organizacyjnej różnych instytucji w różnych okresach ich istnienia, b) działalność sądów m.in. miała polegać na ocenie funkcjonowania tych instytucji i ich współpracowników - odbywa się to na podstawie specjalnych ustaw.
Oceny ma dokonywać niezawisły sąd, ale posiadający specyficzną wiedzę. Owszem, może wyniknąć uczucie, że otrzymana przez sędziów informacja jest niejako "preparowana" przez informatora, a następnie w świetle tej informacji sąd może osądzić błędnie - ale takie uczucie przeciez może wyniknąc w każdej sytuacji gdy sąd (nie będący ekspertem w kazdej sprawie) powołuje biegłego i potem opiera swoja ocenę na jego opinii. Gdyby sąd najpierw otrzymał konkretne materiału z IPN, a następnie powołałby biegłego z tejże instytucji, rzeczywiście byłaby sytuacja wątpliwa. Natomiast ogólne szkolenie całej grupy nie w celu oceny konkretnej sprawy nie jest wywieraniem pośredniej presji na sąd.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra