Student - do lekarza na legitymacje ?

  • Autor wątku Autor wątku bugija
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bugija

Użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
42
Cześć !

Być może banalne pytanie, ale spotkałem się z zawiłą sprawą po tym jak poczułem ból w kostce, który nie przechodzi od paru tygodni.... itd. Studiuje daleko od miejsca gdzie mam lekarza rodzinnego, więc chciałem udać się w Warszawie, dzwonię więc do przychodni i Pani stwierdza, że muszę mieć zaświadczenie ze szkoły o płatnościach składek za mnie <szok> nie kłucąć się z nią, zadzwoniłem do szkoły. W Szkole stwierdzono, że muszę się oddzielnie ubezpieczyć po czym przełączono mnie do Pani odpowiedzialnej za to, ona natomiast wybadała ile mam lat ( mniej niż 26 ) i stwierdziła, że do 26 roku jestem na książeczkę zdrowia. Wszystko byłoby ok gdybym był na miejscu, a mam do domu 360km poza tym zapowiada się dłuższa rehabilitacja i chciałbym się dowiedzieć czy mogę jako student korzystać tu na miejscu z jego usług, czy pozostaje prywatnie.

Ps. Dodam, że studiuje w prywatnej uczelni w trybie niestacjonarnym.

Pozdrawiam i dzięki za odpowiedzi.
 
Teraz można dostać zaświadczenie, że jesteś ubezpieczony z rodzicem. Rodzic powinien coś takiego dostać i tobie dostarczyć.. W twoim wypadku to dobre wyjście.. Gorzej, jak się nagle zachoruje i nie jest w stanie iść do pracy, na uczelnię.. Niestety - studenci u nas prawie nie mają prawa do opieki zdrowotnej.. Też mieszkam w innym mieście niż rodzice.. Książeczki to już przeszłość (choć chyba jeszcze można z nich korzystać). Sama nie chodzę do lekarza, mimo, że 2 razy była mi potrzeba wizyta, bo kto czując się naprawdę źle ma siłę jechać kilkadziesiąt/kilkaset kilometrów? Pomijając fakt, że taniej wyjdzie wizyta w prywatnym gabinecie, niż benzyna/bilet..
Ja liczyłam, że z likwidacją książeczek coś się zmieni na plus, ale chyba tylko zamieszanie większe przez to.
 
Powrót
Góra