Studia a zawód rzeczoznawcy

  • Autor wątku Autor wątku kurk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kurk

Dzień dobry, ostatnio zaciekawił mnie zawód rzeczoznawcy. Mam ukończony licencjat z pracy socjalnej i zastanawiałem się nad pójściem na studia podyplomowe z wyceny nieruchomości. Wiem jak przebiega cała procedura praktyk itd. Jednak z tego co wiem rzeczoznawcami zostają przeważnie osoby po budownictwie, ekonomii lub prawie. Czy osoba z innym wykształceniem ma szansę sobie poradzić na tym kierunku? Czy brak licencjatu z kierunków takich jak te wymienione wyżej stanowią później jakiś problem np. w pozyskiwaniu zleceń. Czy może jednak najpierw lepiej zrobić studia magisterskie ponieważ mam tylko licencjat. Szkoda mi trochę czasu aby rozpoczynać studia licencjackie od początku i tracić 5 lat gdy podyplomówka trwa rok.
 
Ostatnia edycja:
Klienta nie będzie interesować, jakie studia skończyłeś, ale Twoje wykształcenie na pewno będzie stanowić istotną przeszkodę w znalezieniu pracy, żeby się tego zawodu nauczyć (na podyplomówce tego nie zrobią, nie mówiąc już o wymogu formalnym pół roku praktyki).
 
A gdybym ukończył studia magisterskie kierunek zarządzanie specjalizacja gospodarka przestrzenna i zarządzanie nieruchomościami. Według strony podanej na stronie uczelni po ukończeniu posiada się wiedzę teoretyczną i umiejętności praktyczne z zakresu: pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, podstaw rynku i wyceny nieruchomości, zarządzania nieruchomościami oraz podstaw budownictwa. Czy takie studia magisterskie mogłyby mi to ułatwić?
 
Wybrałeś sobie najtrudniejszy zawód związany z nieruchomościami i do tego kombinujesz jak koń pod górę.
Jeśli faktycznie chcesz zostać rzeczoznawcą majątkowym, to znajdź sobie na początek jakąkolwiek pracę związaną z nieruchomościami (w ten sposób też możesz poznać rzeczoznawców i znaleźć potem zatrudnienie u rzeczoznawcy żeby poznać zawód bezpośrednio), a za parę lat jak nabierzesz orientacji to się zastanowisz czy jest sens robić podyplomówkę i uprawnienia rzeczoznawcy.
Na studia szkoda czasu, bo doświadczenie jest dużo ważniejsze i nie ma co odwlekać pójścia do pracy po to żeby studiować. Jak przepracujesz w branży trochę to sam stwierdzisz czy jest sens ew. zrobić zaocznie inżyniera budownictwa czy coś w tym guście.
 
Powrót
Góra