C
christian007
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2020
- Odpowiedzi
- 4
`Cześć,
Nie chcę tutaj się rozpisywać więc napiszę od razu co i jak...
Studiuje Ekonomię o specjalizacji Prawo w biznesie na WPAiE UWr i na tych studiach bardzo polubiłem prawo, do takiego stopnia, że wszelkie plany o finansach na mgr porzuciłem i zastanawiam się nad studiowaniem Prawa za rok, po mimo że bardzo lubię matme finansową, statystykę, ekonometrię, analizy porównawcze, typowe analizy finansowe itd.
Czy według was jest to dobre posunięcie? Czy ktoś z was studiując - dziennie-
pracował gdzieś w "zawodzie" ale wiadomo na najniższych szczeblach jak typowy student stażysta? Czy ekonomia z taką specjalizacją by mi pomogła?
Dodam, że jest to myśl która chodzi za mną od roku natomiast nie jestem pewien czy to dobra decyzja, głównie tylko i wyłącznie z tego względu że ja u siebie w rodzinie mam samych mundurowych a wszyscy moi znajomi którzy poszli na prawo mają rodziców prawników itd a ja startuje sam - czysta karta, czysta książka do wypełnienia, więc nie mam nawet głupiego wujka który pomógłby mi w czymkolwiek - mam na myśli z podpowiedzią jak się kierować i co robić bo kompletnie nie wiem.
Waszym zdaniem jest sens? jest to coś co mogłoby mi jakkolwiek w przyszłości pomóc że ktoś widząc to mógłby dać mi szanse.. bardziej niż przeciętnemu kowalskiemu na prawie?
Czy to nie ma .. kompletnie żadnego sensu?
Nie chcę tutaj się rozpisywać więc napiszę od razu co i jak...
Studiuje Ekonomię o specjalizacji Prawo w biznesie na WPAiE UWr i na tych studiach bardzo polubiłem prawo, do takiego stopnia, że wszelkie plany o finansach na mgr porzuciłem i zastanawiam się nad studiowaniem Prawa za rok, po mimo że bardzo lubię matme finansową, statystykę, ekonometrię, analizy porównawcze, typowe analizy finansowe itd.
Czy według was jest to dobre posunięcie? Czy ktoś z was studiując - dziennie-
pracował gdzieś w "zawodzie" ale wiadomo na najniższych szczeblach jak typowy student stażysta? Czy ekonomia z taką specjalizacją by mi pomogła?
Dodam, że jest to myśl która chodzi za mną od roku natomiast nie jestem pewien czy to dobra decyzja, głównie tylko i wyłącznie z tego względu że ja u siebie w rodzinie mam samych mundurowych a wszyscy moi znajomi którzy poszli na prawo mają rodziców prawników itd a ja startuje sam - czysta karta, czysta książka do wypełnienia, więc nie mam nawet głupiego wujka który pomógłby mi w czymkolwiek - mam na myśli z podpowiedzią jak się kierować i co robić bo kompletnie nie wiem.
Waszym zdaniem jest sens? jest to coś co mogłoby mi jakkolwiek w przyszłości pomóc że ktoś widząc to mógłby dać mi szanse.. bardziej niż przeciętnemu kowalskiemu na prawie?
Czy to nie ma .. kompletnie żadnego sensu?