Studia prawnicze w wieku 37 lat...

  • Autor wątku Autor wątku HansHans
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

HansHans

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2018
Odpowiedzi
7
Witam serdecznie. Mam 37 lat. Ze względu na różne koleje losu dopiero teraz chciałbym rozpocząć studia (zaoczne bo dzienne już nie wchodzą oczywiście w grę). Chciałbym po prostu już coś zmienić w swoim życiu. Do tej pory zajmowałem się głównie pracą głównie fizyczną. Myślę najbardziej o studiowaniu prawa. Moje pytanie brzmi czy studiowanie prawa w takim wieku ma jeszcze sens? Czy ktoś zatrudni "świeżo upieczonego" 42-43 letniego absolwenta prawa? Czy można liczyć na znalezienie pracy bez specjalizacji/aplikacji?
Pytanie też czy ma to sens w erze coraz bardziej rozwijającej się AI ?
 
HansHans napisał:
Myślę najbardziej o studiowaniu prawa. (...) Czy ktoś zatrudni "świeżo upieczonego" 42-43 letniego absolwenta prawa?
A zapoznałeś się np. z listą przedmiotów obowiązujących na pierwszym roku prawa? Jest długa ... . Próbowałeś może udzielać odpowiedzi na forach prawnych ? To nie jest takie trudne.
Co do przyszłego zatrudnienia to Ty musisz szukać pracy jako prawnik, a nie praca będzie szukała Ciebie.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję za odpowiedź.
Wanda67 napisał:
Co do przyszłego zatrudnienia to Ty musisz szukać pracy jako prawnik, a nie praca będzie szukała Ciebie.
A tu akurat ciekawostka. Bo od 14 lat robię w branży gdzie to praca szuka człowieka. Dosłownie ciągle wiadomości i telefony z różnych firm. Wynika to z tego, że brakuje rzetelnych ludzi z doświadczeniem. No i teraz planuje iść w coś gdzie to człowiek potem będzie być może musiał się tej pracy naszukać. Ale cóż, dotychczasowa praca nie daje mi z kolei żadnej satysfakcji.
 
HansHans napisał:
(...) dotychczasowa praca nie daje mi z kolei żadnej satysfakcji.
Jesteś młody. Nie bój się zmian ! Powodzenia!
 
Szczerze to powiem ci, że raczej sobie to odpuść. Jeżeli marzysz o tym, że jak uzyskasz dyplom to twoje życie się zmieni to możesz się rozczarować. Nie wiem jaką korzyść do firmy może wnieść kompletny junior w wieku 42 lat, chociaż sory, wiem, taką co junior w wieku 24 lat. I dostaniesz coś takiego jak ten młody czyli okolice minimalnej.
Rynek jest tak przeładowany, że szkoda gadać za jakie pieniądze teraz większość prawników pracuje. Weź pod uwagę, że ludzie w twoim wieku będą już mieli prawie 20 lat doświadczenia więc nie będziesz miał do nich podjazdu.
Ale jeżeli takie miałeś marzenie to idź. Lepiej żałować czegoś, co się zrobiło itd. Ale na jakieś korzyści z tego dyplomu nie licz, zwłaszcza jak całe życie robiłeś fizycznie.
AI w ogóle wywróci ten rynek do góry nogami, nie jest możliwe w tej chwili przewidzenie tego, co wydarzy się za pięć lat.
 
Rób, zawsze możesz zostać asystentem, bądź prywatnie tworzyć pisma.
 
Dziękuję wam za odpowiedzi. Choć pojawia się też pytanie, że jeśli nie prawo... to co innego? Myślę, że podobne rozterki byłyby z Administracją, Rachunkowością, Psychologią, itd. Oczywiście najlepsze byłyby studia techniczne, tylko ja się po prostu do tego nie nadaje. Przedmioty ścisłe by mnie w pewnym momencie tam znokautowały. Także w grę wchodzą tylko studia humanistyczne.
 
Sam znasz swoje możliwości, więc sam dokonaj wyboru.
 
Powrót
Góra